Kiedy ceny mieszkań wreszcie spadną? Są już twarde prognozy

Nasza ekipa wspolnydom wilga Aktualizacja: 3 sierpnia 2026 r.

5 powodów, przez które ceny mieszkań spadną

Realna stopa procentowa to oprocentowanie kredytu pomniejszone o oczekiwaną inflację. Gdy RPP utrzymuje nominalną stopę na poziomie 5,75%, a inflacja spada do 2-3%, kredyt drożeje wolniej, niż tracą pieniądze na koncie. To właśnie ta różnica dławi popyt z opóźnieniem, bo umowy podpisywane dziś obowiązują przez następne 25-30 lat.

Kiedy ceny mieszkań zaczną spadać

Realne stopy procentowe wciąż wysokie

Efekt podwyżek stóp z lat 2022-2023 nie wybrzmiał jeszcze do końca. Przeciętne oprocentowanie nowego kredytu hipotecznego przekracza dziś 7,5% w nominale, a po odjęciu inflacji (ok. 3-4%) daje realne 3,5-4,5%. Przy takiej luce zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny spadła o blisko 40% względem 2021 r., więc nawet ci, którzy odkładają wkład, nie doszacowują raty miesięcznej.

Rynek reaguje z półrocznym opóźnieniem. Deweloperzy raportują w Q4 2024 o 25-30% mniejszej liczbie rezerwacji niż rok wcześniej, a pierwsi nabywcy zaczynają renegocjować ceny. Hamulec kredytowy działa jak śruba dokręcasz powoli, ale skutecznie.

Podaż wystrzeliła, popyt hamuje

W Warszawie, Krakowie i Wrocławiu w II połowie 2024 r. w ofercie znajdowało się łącznie ponad 38 tys. mieszkań, czyli o 60% więcej niż średnia z lat 2017-2019. Na rynku wtórnym przybyło ogłoszeń, bo właściciele nie mogą doczekać się kupca i wystawiają lokale po raz trzeci, czwartego.

Najbardziej cierpią segmenty popularne wśród młodych kawalerki oraz małe M2 do 45 m². W Trójmieście ich ceny transakcyjne spadły w ujęciu rocznym o 3,1% w grudniu 2024, co stanowi pierwszą tak wyraźną korektę od ponad dekady. Popyt inwestycyjny wyparował, bo rentowność najmu spadła poniżej 5% brutto.

Koniec dopłat do kredytów

Program Bezpieczny kredyt 2% napędził ceny w drugiej połowie 2023 i na początku 2024. Wprowadził do systemu ok. 100 tys. umów, co odpowiada za ok. 12% wszystkich transakcji w tym okresie. Po jego wygaśnięciu w grudniu 2024 r. zabrakło nie tylko dopłaty, ale też psychologicznego efektu „okazji".

Rząd nie zapowiedział następcy. Pojawiają się jedynie szczątkowe propozycje wakacji kredytowych albo dopłat dla rodzin wielodzietnych, obejmujących w praktyce kilka procent rynku. To za mało, żeby utrzymać popyt na dotychczasowym poziomie.

Materiały budowlane tanieją

Koszty wznoszenia budynku spadły o 6,2% rok do roku (dane GUS za listopad 2024). Stal potaniała o 18%, styropian o 9%, cement o 4%. Deweloperzy, którzy podpisali umowy generalne w szczytach cenowych, dziś dokupują materiały taniej i mogą zejść z marży o kilka punktów procentowych bez straty na projekcie.

Marże deweloperskie w najlepszych latach sięgały 25-28%. Obecnie spadają w okolice 15-18%, bo konkurencja między inwestycjami w tej samej dzielnicy wymusza walkę cenową. Pierwsze przeceny wprowadzono w Łodzi i Poznaniu, gdzie podaż od dawna przewyższa popyt.

Psychologia tłumu zmienia kierunek

Gdy większość analityków powtarza, że ceny spadną, kupujący wstrzymują decyzje. W grudniu 2024 liczba zapytań kredytowych spadła o 22% rok do roku, a czas przebywania ogłoszenia na portalach wydłużył się ze 110 do 160 dni. Rynek wchodzi w fazę wyczekiwania, w której sprzedający obniżają ceny, zanim realnie stracą na transakcji.

To klasyczny mechanizm rynkowy opisywany przez ekonomię behawioralną. Bąbelki cenowe nie pękają od jednego uderzenia, tylko powolnego wycieku zaufania. Ceny mieszkań w Polsce spadną nie dlatego, że zabraknie chętnych, tylko dlatego, że chętni przestaną wierzyć w dalszy wzrost.

Prognoza cen mieszkań na 2025 w 7 największych miastach

Analizy trzech niezależnych zespołów badawczych (Pekao, NBP oraz redakcji rynkowych) wskazują jednoznacznie: szczyt cenowy przypada na Q1 2025, potem zaczyna się płaska, ale realna korekta. Średnia dla siedmiu największych aglomeracji ma spaść o 2,5% do 4% w ujęciu rocznym, najgłębiej w segmencie popularnym i na rynku wtórnym.

Warszawa: szczyt w marcu, potem stabilizacja

Stolica osiągnęła średnią transakcyjną 16,8 tys. zł/m² pod koniec 2024 r. Prognozy na Q1 2025 mówią o wzroście do 17,1 tys. zł/m², głównie za sprawą domknięcia inwestycji z 2023 r. Po II kwartale ceny mają się zatrzymać, a w drugiej połowie roku zacząć spadek o 1,8-2,2% rok do roku.

Na rynku wtórnym skala będzie większa nawet 5-7%. Przyczyni się do tego odpływ inwestorów oraz mniejsze zainteresowanie kawalerkami, których w ofercie pojawiło się ponad 12 tys.

Kraków i Wrocław: dwa bieguny korekty

Kraków wyróżnia się rekordową podażą wśród miast uniwersyteckich. Średnia cena 14,1 tys. zł/m² pod koniec 2024 może wzrosnąć do 14,5 tys. zł/m² w Q1 2025 (wzrost o ok. 2,5%), ale pod koniec roku prognozowany jest spadek poniżej zera w ujęciu rocznym. Wrocław zachowa się łagodniej korekta rzędu 2-3% w drugiej połowie 2025.

Poznań, Łódź, Gdańsk i Katowice

Łódź i Poznań jako miasta o niższej bazie cenowej ucierpią procentowo najmocniej. Tu spadki sięgną 5-7% w skali roku, głównie za sprawą mniejszego popytu zamożnych nabywców. Gdańsk i Katowice odnotują korektę umiarkowaną (3-4%) pierwsze miasto dzięki wakacyjnej formule najmu, drugie dzięki stosunkowo niskiej podaży na rynku wtórnym.

MiastoQ1 2025 (zł/m²)Q4 2025 prognoza (zł/m²)Zmiana roczna
Warszawa17 10016 800-1,8%
Kraków14 50014 100-2,5%
Wrocław12 80012 500-2,3%
Poznań10 2009 800-5,1%
Łódź8 9008 400-7,2%
Gdańsk13 20012 800-3,0%
Katowice9 7009 400-3,5%

Co mówią dane NBP i GUS

Wskaźnik cen transakcyjnych NBP za III kwartał 2024 pokazał wzrost zaledwie 1,1% kwartał do kwartału wobec 3,4% kwartał wcześniej. To pierwszy sygnał, że dynamika się wypłaszcza. GUS odnotował spadek liczby pozwoleń na budowę o 14% w skali roku (dane za październik 2024), co oznacza, że fala podaży zaczyna się wyczerpywać ale jej nadmiar z bieżącej oferty utrzyma się przez cały 2025 r.

5 sygnałów, że ceny spadają w Twoim mieście

  • Liczba ofert na portalu rośnie o ponad 15% kwartał do kwartału
  • Czas sprzedaży wydłuża się powyżej 120 dni
  • Deweloperzy wprowadzają rabaty przekraczające 5%
  • Stopy zwrotu z najmu spadają poniżej 5% brutto
  • Rośnie odsetek obniżek cen transakcyjnych względem ofertowych

Co oznacza spadek cen dla kupujących i inwestorów

Kupujący po raz pierwszy dostają szansę na realny negocjacyjny margines. Sprzedający, którzy jeszcze pół roku temu trzymali cenę twardo, teraz schodzą o 4-7% przy każdej transakcji. Zdolność kredytowa nie wzrosła, ale przestrzeń do negocjacji już tak.

Dla kupujących na własne potrzeby

Warto polować na lokal z rynku wtórnego, gdzie marża do negocjacji jest wyższa. Przy oprocentowaniu kredytu powyżej 7,5% w nominale każdy obniżony punkt procentowy ceny to realna oszczędność kilkudziesięciu tysięcy złotych. Dobrym momentem na zakup jest Q3 2025 ceny już spadły, ale raty kredytu nie zdążyły jeszcze odreagować, więc zdolność kredytowa rośnie.

Sprawdź księgę wieczystą oraz historię cen ogłoszeniowych portale takie jak BaRN czy SonarHome pozwalają prześledzić, czy sprzedający już raz obniżał cenę. To sygnał, że ma presję i kolejna runda negocjacji przyniesie efekt.

Dla inwestorów

Rentowność brutto z najmu spadła do 4,2-4,8% w największych miastach. Przy kosztach transakcyjnych (PCC 2%, opłaty notarialne, remonty) próg opłacalności to dziś ok. 5,5%. Inwestycja pod wynajem opłaca się tylko tam, gdzie ceny zakupu spadły przynajmniej o 5% w stosunku do szczytu. Najsensowniej wyglądają Poznań i Łódź.

Alternatywnie czekać na rynek pierwotny z gwarancją dewelopera i kupować, gdy ceny spadną do poziomu 2022 r. (średnia dla Warszawy ok. 14,2 tys. zł/m²). Takie okno może się otworzyć dopiero w 2026 r., ale historia cykli mieszkaniowych (2008-2010, 2012-2014) pokazuje, że cierpliwość się opłaca.

Scenariusze na 2026 i dalej

Scenariusz optymistyczny zakłada uruchomienie nowego programu dopłat albo obniżkę stóp o 100 pb. W takim wypadku ceny spadną jedynie o 2-3%, a potem szybko się odbija. Scenariusz pesymistyczny przewiduje stagnację gospodarczą i brak programów wsparcia wtedy korekta sięgnie 8-10%, najmocniej w segmencie popularnym.

Zawsze warto pamiętać, że mieszkanie to przede wszystkim dach nad głową, a nie aktywo finansowe. Jeśli planujesz mieszkać w kupowanym lokalu ponad 7 lat, krótkoterminowa korekta nie ma znaczenia liczy się stałość kosztu eksploatacji i dostępność komunikacyjna. Przy podejmowaniu decyzji kieruj się kalkulacją zdolności kredytowej, realnym kosztem utrzymania (czynsz administracyjny, podatek, remonty co 8-12 lat) i odległością od miejsca pracy.

Decyzja o zakupie mieszkania zależy od Twojej sytuacji dochodowej, nie od prognozy cen. Prognozy wskazują jedynie, że presja wzrostowa słabnie to okno czasowe, w którym negocjacje mają sens.

Źródła danych: raport analityczny Pekao z Q4 2024, Biuletyn Informacji Kredytowej NBP za III kw. 2024, dane GUS z rynku budowlanego, notowania indeksów materiałów budowlanych (Orgbud-Serwis). Adresy źródeł: pekao.com.pl/analizy, nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/rynek_nieruchomosci, stat.gov.pl, orgbud.pl.

Uzupełnij dane i kliknij przycisk.