Protokół przekazania telefonu służbowego wzór 2025
W świecie dynamicznie zmieniających się technologii i narastających wyzwań w zarządzaniu firmowym majątkiem, jedno narzędzie pozostaje niezmiennie kluczowe: protokół przekazania telefonu służbowego wzór. Ten dokument, często bagatelizowany, stanowi fundament bezpiecznego i zgodnego z prawem zarządzania urządzeniami mobilnymi w organizacji. Odpowiada on na pytanie: jak skutecznie i bezproblemowo udokumentować przekazanie służbowego telefonu, tak aby uniknąć przyszłych nieporozumień, sporów i potencjalnych kosztownych konsekwencji? Krótko mówiąc, jest to narzędzie minimalizujące ryzyko i zapewniające przejrzystość.

- Elementy niezbędne w protokole przekazania sprzętu
- Krok po kroku: Jak wypełnić protokół przekazania telefonu?
- Znaczenie protokołu dla pracownika i pracodawcy
- Najczęściej popełniane błędy przy protokole przekazania
- Q&A
W firmach, które dbają o porządek i precyzję, proces przekazania sprzętu służbowego nie może opierać się na „ustnych ustaleniach” czy „na oko”. To tak, jakby budować dom bez fundamentów. Niedociągnięcia w tym obszarze, jak brak spójnych zasad, bywają zarzewiem frustracji po obu stronach – zarówno pracodawcy, który nagle odkrywa brak sprzętu, jak i pracownika, obciążonego odpowiedzialnością za coś, czego nigdy formalnie nie otrzymał. Analiza wielu przypadków pokazuje, że konsekwencje bywają dotkliwe, obejmujące zarówno straty finansowe, jak i zszarganą reputację czy naruszenia Kodeksu Pracy.
| Obszar problemowy | Skala ryzyka (1-5) | Przykładowy koszt (PLN) | Związane regulacje prawne |
|---|---|---|---|
| Brak udokumentowania stanu technicznego | 4 | 2000-5000 (koszt nowego urządzenia) | Kodeks Pracy, art. 115 |
| Nieuwzględnienie numeru IMEI | 5 | 5000-10000 (dodatkowe postępowania wyjaśniające) | Prawo karne (w przypadku kradzieży) |
| Pominięcie akcesoriów | 3 | 200-500 (koszt dokupienia ładowarki/słuchawek) | Wewnętrzne regulaminy firmy |
| Brak aktualnych podpisów | 5 | Brak mocy dowodowej w sądzie pracy | Kodeks cywilny, Kodeks Pracy |
| Niejasne zasady odpowiedzialności | 4 | Utrata reputacji firmy, koszty sporów | Kodeks Pracy |
Z powyższej analizy jasno wynika, że ignorowanie szczegółów w procesie przekazania telefonu służbowego nie jest jedynie "małym niedociągnięciem". Może ono prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych i prawnych, z których najpoważniejsze dotyczą niemożności udowodnienia, kto i za co ponosi odpowiedzialność. Czy to nie fascynujące, jak prosty kawałek papieru, odpowiednio wypełniony, może chronić obie strony transakcji przed takimi scenariuszami? To swoista polisa ubezpieczeniowa w relacjach pracownik-pracodawca.
Elementy niezbędne w protokole przekazania sprzętu
Wyobraź sobie protokół przekazania sprzętu jako plan budowy. Bez klarownych, precyzyjnych i szczegółowych wytycznych, cała konstrukcja może się zawalić. W przypadku protokołu, zawaleniem będzie brak mocy dowodowej, potencjalne spory sądowe, a w najgorszym wypadku – utrata mienia. Dobrze skonstruowany dokument to inwestycja w spokój i bezpieczeństwo, dlatego każdy element musi być dopracowany.
Zobacz także: Protokół przekazania kluczy - WZÓR i zasady 2025
Fundamentalnym założeniem jest jasne zidentyfikowanie obu stron transakcji. Muszą znaleźć się tu pełne dane firmy, czyli nazwa, adres, NIP – wszystko, co pozwoli jednoznacznie określić podmiot przekazujący. Równie szczegółowe muszą być dane pracownika, obejmujące imię, nazwisko, stanowisko, a także numer dowodu osobistego lub PESEL, co eliminuje wszelkie wątpliwości co do tożsamości osoby przyjmującej sprzęt. Nie możemy sobie pozwolić na niedomówienia w tak kluczowych kwestiach. Wyobraźmy sobie sytuację, w której brakuje pełnych danych pracownika, a ten zmienia nazwisko – nagle, po roku, trudno jest powiązać dokument z konkretną osobą.
Serce protokołu bije w sekcji poświęconej samym danym sprzętu. Nie wystarczy napisać „telefon służbowy”. Musimy precyzyjnie określić markę i model, na przykład „Samsung Galaxy S23”, co pozwoli uniknąć zamiany czy pomyłki. Absolutnie kluczowy jest numer seryjny/IMEI. Bez tego numeru protokół jest prawie bezwartościowy jako dowód, ponieważ nie pozwala na jednoznaczne zidentyfikowanie konkretnego egzemplarza. To jak pieczęć na dokumencie, potwierdzająca jego unikalność. Dodatkowo, niezbędny jest numer telefonu służbowego przypisany do urządzenia, który także powinien być dokładnie wpisany, łącząc kartę SIM z konkretnym aparatem.
Kolejnym niezwykle istotnym, a często pomijanym elementem, jest stan techniczny telefonu. Opisanie go jako „dobry” to zbyt ogólnikowe stwierdzenie. Zalecamy podejście niemal detektywistyczne – czy na obudowie są rysy? Czy ekran jest nienaruszony? Czy przyciski działają płynnie? Przykładowo, zamiast „dobry”, lepiej użyć sformułowania „dobry, z niewielkimi, ledwo widocznymi zarysowaniami na tylnej obudowie i minimalnym przetarciem na krawędzi przy porcie ładowania”. Precyzja ta eliminuje potencjalne spory w przyszłości, kiedy sprzęt będzie zwracany, bo obie strony wiedzą, co zostało przekazane.
Zobacz także: Protokół odbioru rekuperacji - wzór PDF/DOC
Pomyślmy także o akcesoriach. Ile razy słyszeliśmy historie o brakującej ładowarce lub słuchawkach? To detale, ale potrafią generować niepotrzebne konflikty. W protokole musi znaleźć się dokładna lista wszystkich dołączonych akcesoriów: ładowarka, kabel USB, słuchawki, etui, kluczyk do tacki SIM, a nawet instrukcja obsługi, jeśli jest przekazywana. Każdy drobiazg ma znaczenie i jego nieuwzględnienie może skończyć się sporami o koszt zakupu brakującego elementu.
Kwestie oświadczeń i odpowiedzialności są kręgosłupem prawnym dokumentu. Pracownik musi wyraźnie oświadczyć, że zapoznał się ze stanem sprzętu i otrzymał wszystkie wymienione akcesoria. Ponadto, niezwykle ważne jest zobowiązanie pracownika do dbania o powierzone mienie i wykorzystywania go zgodnie z polityką firmy. Ten fragment wzmacnia pozycję pracodawcy w przypadku uszkodzenia czy utraty sprzętu, jasno określając odpowiedzialność. Nie należy pomijać informacji o odpowiedzialności materialnej pracownika za ewentualne uszkodzenia lub utratę sprzętu – to klucz do zrozumienia konsekwencji niefrasobliwości.
Na koniec, ale nie mniej ważne, są podpisy. Protokół bez podpisów obu stron, czyli pracodawcy/przedstawiciela firmy oraz pracownika, jest jedynie papierem bez mocy prawnej. Podpisy są aktem zgody i akceptacji treści dokumentu przez obie strony, co nadaje mu autentyczność i moc dowodową w przypadku jakichkolwiek sporów. To swego rodzaju uścisk dłoni potwierdzający ustalenia. Bez tego elementu, wszystkie wcześniej wymienione starania tracą na znaczeniu, ponieważ dokument staje się niewiążący.
Krok po kroku: Jak wypełnić protokół przekazania telefonu?
Wypełnienie protokołu przekazania telefonu służbowego może wydawać się nużące, ale to proces, który, wykonany poprawnie, oszczędza czas, pieniądze i nerwy w przyszłości. Nie ma tu miejsca na "mniej więcej" – liczy się precyzja i zgodność z zasadami. Potraktujmy to jak przepis kulinarny: każda faza jest ważna dla uzyskania smacznego i bezpiecznego wyniku. Zanurzmy się w ten proces, rozkładając go na czynniki pierwsze, krok po kroku.
Na początek, dane identyfikacyjne. To jak nagłówek książki, który informuje o jej autorze i temacie. Rozpoczynamy od skrupulatnego uzupełnienia wszystkich danych pracodawcy: pełnej nazwy firmy, dokładnego adresu z kodem pocztowym i NIP-em. Równie istotne są kompletne dane pracownika: imię, nazwisko, zajmowane stanowisko, numer dowodu osobistego lub PESEL, a także aktualny adres zamieszkania. Każdy z tych elementów jest krytyczny; pominięcie lub błąd w jednym z nich może osłabić wiarygodność całego dokumentu. Czy ktoś wyobraża sobie, że bank przyjmuje wniosek kredytowy z brakującym numerem PESEL? No właśnie.
Kolejnym, i często najważniejszym, krokiem jest szczegółowy opis telefonu. W tej sekcji nie ma miejsca na uogólnienia. Wprowadzamy markę i model urządzenia, na przykład „Apple iPhone 15 Pro Max”. Jednak prawdziwym kamieniem milowym jest numer seryjny/IMEI telefonu. To unikalny identyfikator urządzenia, porównywalny do odcisków palców u człowieka. Sprawdź go dwukrotnie – znajdziesz go zazwyczaj na pudełku, w ustawieniach telefonu (często pod „Informacje o telefonie” lub „Status”) lub po wpisaniu kodu *#06#. Jeśli ten numer jest niepoprawny lub pominięty, cała procedura traci na znaczeniu dowodowym. Nie zapomnij również o numerze telefonu służbowego, do którego przypisana jest karta SIM – to pozwala połączyć sprzęt z konkretnym numerem operacyjnym.
Następnie przystępujemy do oceny stanu technicznego. To moment na szczerość i precyzję. Nie używaj ogólnikowych sformułowań typu „stan bardzo dobry”. Zamiast tego, dokładnie opisz zauważone cechy: „ekran bez rys, minimalne ślady użytkowania na ramce obudowy, widoczne mikroskopijne zarysowania na pleckach”. Jeśli są widoczne uszkodzenia, należy je szczegółowo opisać, np. „niewielka rysa na ekranie długości 1 cm, widoczne otarcie na górnej krawędzi”. To chroni zarówno pracownika (przed oskarżeniem o zniszczenie czegoś, co już było uszkodzone), jak i pracodawcę (przed poniesieniem kosztów naprawy nieswojej szkody). Przydałby się tutaj swoisty check-list obejmujący ekran, obudowę, przyciski, porty ładowania. Pomyśl o tym, jak o przeglądzie technicznym samochodu.
Teraz listing akcesoriów. Prawda jest taka, że drobne elementy potrafią zaginąć najszybciej i generować największe dyskusje przy zwrocie sprzętu. Spisz wszystko, co pracownik otrzymuje razem z telefonem. To nie tylko ładowarka i kabel USB, ale także słuchawki (jeśli są), etui, kluczyk do tacki SIM, a nawet oryginalne pudełko czy instrukcja. Jeśli coś nie jest przekazywane, również to zanotuj. Na przykład: „dołączona oryginalna ładowarka i kabel USB, brak słuchawek i etui”. To buduje przejrzystość i eliminuje pole do sporów.
Przechodzimy do sekcji oświadczeń. To tutaj pracownik potwierdza, że zapoznał się ze stanem technicznym telefonu i otrzymał wszystkie wymienione akcesoria. Jest to również miejsce na zobowiązanie pracownika do dbania o powierzone mienie oraz wykorzystywania go zgodnie z regulaminem firmy (np. polityką korzystania z mienia służbowego). Ostatnie, ale równie ważne: jasne wskazanie, że w przypadku uszkodzenia lub utraty telefonu z winy pracownika, ponosi on odpowiedzialność materialną zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy. To nie jest straszenie, to świadome określenie konsekwencji i obowiązków.
I na koniec, ale absolutnie kluczowe: podpisy. Obie strony muszą złożyć czytelne podpisy. Podpis osoby przekazującej (pracodawcy lub jego przedstawiciela) oraz podpis osoby przyjmującej (pracownika). Bez tych podpisów, protokół staje się jedynie propozycją, pozbawioną mocy prawnej. To one nadają dokumentowi status wiążącej umowy. Idealnie, gdyby podpisy złożyły obie strony na miejscu, w obecności siebie nawzajem, a następnie każda z nich otrzymała po jednym egzemplarzu dokumentu. To świadczy o rzetelności i zaangażowaniu obu stron w transparentny proces. W końcu, co to za umowa, jeśli nie ma podpisu?
Znaczenie protokołu dla pracownika i pracodawcy
W dzisiejszym dynamicznym środowisku biznesowym, gdzie mobilność jest na wagę złota, a sprzęt służbowy stanowi często istotną inwestycję, protokół przekazania telefonu służbowego przestaje być zwykłą formalnością, a staje się fundamentem wzajemnego zaufania i bezpieczeństwa prawnego. To dokument, który niczym tarcza, chroni zarówno pracodawcę przed nieprzewidzianymi stratami, jak i pracownika przed niesłusznymi zarzutami. Przyjrzyjmy się głębiej, dlaczego ten pozornie prosty dokument jest tak ważny dla obu stron.
Dla pracodawcy: Pełna kontrola i minimalizacja ryzyka
Dla pracodawcy, protokół to przede wszystkim zabezpieczenie mienia. To nie tylko sam telefon, często wart niemałe pieniądze, ale również dane firmowe, do których dostęp uzyskuje pracownik. Protokół stanowi niezbity dowód przekazania konkretnego sprzętu (z unikalnym numerem seryjnym/IMEI) w ściśle określonym stanie technicznym. Dzięki temu, w przypadku jakichkolwiek problemów – czy to uszkodzenia, zagubienia, czy nawet kradzieży – pracodawca ma solidną podstawę do dochodzenia odpowiedzialności. To eliminuje wszelkie "a ja nic nie wiedziałem" czy "taki już był". Pomyślmy o firmach, które bez protokołu tracą dziesiątki tysięcy złotych rocznie na naprawach lub wymianie sprzętu, który „gdzieś zaginął”.
Kolejnym aspektem jest klarowne ustalenie zasad. Protokół nie tylko dokumentuje fakt przekazania, ale również określa zasady odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie. Zgodnie z Kodeksem Pracy, pracownik ma obowiązek dbania o powierzone mu narzędzia pracy. Protokół czyni to zobowiązanie pisemnym i transparentnym, zapobiegając przyszłym sporom. Gdy pracownik podpisuje dokument, wie, że ma pewne obowiązki i odpowiedzialności. To swego rodzaju umowa o korzystaniu z dobra firmowego. Bez takiego zapisu, interpretacja odpowiedzialności bywa polem do niekończących się debat.
Protokół przekazania telefonu to również nieocenione narzędzie w ewidencji sprzętu. W większych organizacjach, gdzie liczba służbowych telefonów idzie w dziesiątki lub setki, bez szczegółowej ewidencji opartą na protokołach, zarządzanie majątkiem staje się chaosem. Dokumentacja ta pozwala na szybkie zlokalizowanie, komu i jaki sprzęt został przekazany, kiedy został wydany i w jakim jest stanie. Jest to niezbędne nie tylko dla celów inwentaryzacji, ale także dla prawidłowego rozliczenia kosztów operacyjnych czy amortyzacji. Wyobraźmy sobie magazyn bez żadnego rejestru wydań – niemożliwe, prawda? Tak samo powinno być z telefonami.
Dla pracownika: Bezpieczeństwo i klarowność obowiązków
Również dla pracownika protokół przekazania telefonu służbowego to gwarancja bezpieczeństwa. To pisemne potwierdzenie otrzymania sprzętu. Zgadza się, pracownik faktycznie dostał ten telefon i w takim, a nie innym stanie. Dzięki temu, w przypadku wątpliwości ze strony pracodawcy – na przykład dotyczących stanu technicznego urządzenia po roku użytkowania – pracownik ma solidny dowód, że urządzenie w momencie otrzymania miało konkretne cechy lub ewentualne wady. To unikalne świadectwo odbioru, które chroni jego uczciwość.
Ponadto, protokół działa jako ochrona przed niesłusznymi zarzutami. Ile razy słyszeliśmy o pracownikach, którzy zostali oskarżeni o uszkodzenie telefonu, który już był uszkodzony, zanim trafił w ich ręce? Jeśli protokół dokładnie opisał stan sprzętu w momencie przekazania (np. "niewielkie zarysowania na ekranie"), pracownik jest zabezpieczony przed tego typu problemami. Dokument staje się jego obrońcą w przypadku nieporozumień. To pozwala uniknąć sytuacji typu „słowo przeciwko słowu”, co jest w zasadzie najgorszym scenariuszem w sporze.
Wreszcie, protokół jasno określa świadomość odpowiedzialności. Pracownik, podpisując dokument, przyjmuje do wiadomości, że odpowiada za powierzone mienie. Nie jest to jedynie "posiadanie", ale "dbałość". Ten element buduje kulturę odpowiedzialności w firmie i sprawia, że pracownicy bardziej świadomie podchodzą do sprzętu służbowego. Eliminacja niedomówień co do odpowiedzialności materialnej to klucz do zdrowych relacji w miejscu pracy. Ktoś kiedyś powiedział: „Najważniejsza jest jasność w działaniach”. W przypadku protokołu, to zdanie sprawdza się doskonale.
Najczęściej popełniane błędy przy protokole przekazania
Tworzenie protokołu przekazania telefonu służbowego może wydawać się czynnością prostą, wręcz rutynową. Jednak to właśnie w rutynie tkwi pułapka! Niewielkie zaniedbania, z pozoru mało istotne, potrafią przekształcić solidny dokument w bezużyteczny świstek papieru, który w momencie kryzysu okaże się niewystarczający. Jak w każdej dziedzinie, również tutaj istnieją „miny”, na które najczęściej wpadają niedoświadczeni lub zbyt pewni siebie. Przyjrzyjmy się tym pułapkom, by móc ich skutecznie unikać, a protokół przekazania telefonu służbowego był zawsze mocnym argumentem, a nie powodem do frustracji.
Pierwszym i najbardziej rażącym błędem, a jednocześnie najczęściej popełnianym, jest brak numeru seryjnego/IMEI. Wyobraźmy sobie, że policja szuka skradzionego samochodu, mając tylko jego markę i kolor. Szanse na odnalezienie są bliskie zeru. Identycznie jest z telefonem bez numeru IMEI. To jedyny, unikalny identyfikator urządzenia. Bez niego, trudno jest jednoznacznie udowodnić, że konkretny telefon (na przykład odzyskany) to właśnie ten, który został pracownikowi przekazany. A w sporze o to, kto odpowiada za jego brak lub uszkodzenie, argument o "po prostu innym telefonie tej samej marki" staje się miażdżący. To najpoważniejsze uchybienie, które kompletnie dewaluuje całe starania.
Kolejnym, choć może mniej dramatycznym, ale równie irytującym błędem jest niejasny opis stanu technicznego. Frustracja pracodawcy, kiedy otrzymuje telefon z pękniętym ekranem, a w protokole widnieje lakoniczne "stan dobry", jest zrozumiała. A co na to pracownik? "On już taki był!". Jeśli protokół mówi tylko "stan dobry", daje to pole do ogromnych spekulacji i nieporozumień. Kluczem jest precyzja: „drobne zarysowania na obudowie”, „niewielkie pęknięcie ekranu w lewym dolnym rogu o długości 1 cm”, „w pełni sprawny, wszystkie funkcje działają poprawnie”. Należy opisać wszystkie widoczne wady i usterki. Bez tego, mamy słowo przeciwko słowu, co w przypadku ewentualnych kosztów naprawy zamienia się w niekończącą się wojnę.
Brak listingu akcesoriów to kolejna zmora działów IT i kadr. Ileż razy brakowało ładowarki, etui, czy słuchawek przy zwrocie telefonu? Te małe rzeczy sumują się do niemałych kwot, szczególnie w większych firmach. Zapominając o wymienieniu każdego elementu, dajesz zielone światło do późniejszych dyskusji o tym, czy dany element został przekazany, czy też zaginął już po fakcie. Precyzyjne wypisanie: „ładowarka sieciowa, kabel USB-C, etui silikonowe” zapobiega takim sytuacjom. Po prostu stwórz checklistę i zaznaczaj. To, co spisane, staje się faktem, to, co pominięte, polem do domysłów.
Niezwykle proste do uniknięcia, a jednocześnie rujnujące dokument, jest brak podpisów obu stron. Protokół bez podpisów pracodawcy i pracownika jest po prostu… niepodpisanym papierem. Nie ma mocy prawnej, nie świadczy o akceptacji warunków przez żadną ze stron. To jak umowa kredytowa bez podpisu – nikt jej nie uzna za wiążącą. Oba podpisy są absolutnie niezbędne, aby protokół był dokumentem mającym wagę prawną i mógł być użyty jako dowód w razie potrzeby. Bez nich cała praca idzie na marne. Po prostu – to fundamentalny błąd formalny.
Na koniec, choć rzadziej, ale równie groźne: nieaktualne dane. Czy to dane firmy (zmiana adresu, NIP-u) czy dane pracownika (zmiana nazwiska, adresu zamieszkania, numeru PESEL), każdy błąd w tej sekcji może sprawić, że dokument straci na wiarygodności. Jeśli protokół dotyczy osoby, która zmieniła nazwisko, a w dokumencie widnieje stare – w świetle prawa to nieporozumienie. Zawsze należy sprawdzić, czy dane są aktualne i zgodne z rzeczywistością, zanim protokół zostanie podpisany. Mała rzecz, a potrafi skomplikować życie w niespodziewany sposób.
Unikanie tych typowych błędów to nie tylko kwestia rzetelności, ale przede wszystkim strategicznego podejścia do zarządzania mieniem firmowym. Poprawnie sporządzony protokół to spokój i pewność, że w razie problemów, wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane dzięki klarownej dokumentacji.
Q&A
P: Czym jest protokół przekazania telefonu służbowego wzór i dlaczego jest tak ważny?
O: Protokół przekazania telefonu służbowego wzór to oficjalny dokument, który formalnie rejestruje proces przekazania telefonu służbowego od pracodawcy do pracownika. Jest on kluczowy, ponieważ zabezpiecza obie strony: pracodawcę chroni przed utratą mienia i pozwala dochodzić odpowiedzialności w przypadku uszkodzenia lub zgubienia sprzętu, a pracownika chroni przed niesłusznymi oskarżeniami dotyczącymi stanu sprzętu w momencie jego otrzymania. To dowód prawny potwierdzający kto, co, kiedy i w jakim stanie otrzymał.
P: Jakie dane są absolutnie niezbędne w protokole przekazania telefonu?
O: Absolutnie niezbędne dane to: pełne dane firmy (nazwa, adres, NIP), pełne dane pracownika (imię, nazwisko, stanowisko, numer dowodu osobistego/PESEL), dokładna nazwa i model telefonu, numer seryjny/IMEI (to krytyczny identyfikator), numer telefonu służbowego przypisany do urządzenia, szczegółowy opis stanu technicznego telefonu w momencie przekazania, lista wszystkich dołączonych akcesoriów, oświadczenia dotyczące odpowiedzialności oraz podpisy obu stron (pracodawcy/przedstawiciela i pracownika).
P: Czy opis stanu technicznego musi być bardzo szczegółowy?
O: Tak, opis stanu technicznego powinien być jak najbardziej szczegółowy. Unikaj ogólnikowych sformułowań typu "dobry" lub "używany". Zaleca się dokładne opisanie wszelkich widocznych wad, zarysowań czy uszkodzeń, np. "niewielkie zarysowania na tylnej obudowie, ekran bez widocznych uszkodzeń, wszystkie przyciski działają prawidłowo". Taka precyzja zapobiega przyszłym sporom, kiedy sprzęt będzie zwracany.
P: Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy wypełnianiu protokołu przekazania?
O: Najczęstsze błędy to: brak numeru seryjnego/IMEI, co uniemożliwia jednoznaczną identyfikację urządzenia; niejasny lub zbyt ogólny opis stanu technicznego, co prowadzi do sporów; brak listingu wszystkich przekazanych akcesoriów; brak podpisów obu stron, co pozbawia dokument mocy prawnej; oraz używanie nieaktualnych danych firmy lub pracownika.
P: Czy protokół przekazania telefonu służbowego chroni pracownika przed odpowiedzialnością w każdej sytuacji?
O: Protokół znacząco chroni pracownika, szczególnie w kwestii potwierdzenia, co i w jakim stanie otrzymał, oraz jasno określa jego obowiązki dotyczące dbałości o powierzone mienie. Jednakże, nie chroni go przed odpowiedzialnością materialną, jeśli uszkodzenie lub utrata telefonu nastąpi z jego winy (np. wskutek rażącego niedbalstwa, celowego działania lub wykorzystywania niezgodnie z polityką firmy), co jest zwykle jasno określone w dokumencie zgodnie z Kodeksem Pracy.