Oznakowanie drzwi ppoż 2025: Przepisy i wymagania

Redakcja 2025-06-15 17:56 | Udostępnij:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę kryje się za tajemniczo wyglądającymi znakami na drzwiach? Te małe detale, często ignorowane w codziennym pośpiechu, odgrywają kluczową rolę w naszym bezpieczeństwie. Mowa oczywiście o oznakowaniu drzwi ppoż. Zgodnie z polskimi przepisami, drzwi przeciwpożarowe muszą być jasno i czytelnie oznaczone, aby w sytuacji zagrożenia życia, każdy wiedział, gdzie szukać ratunku i jak postępować. To nie jest tylko kwestia formalności, to dosłownie różnica między życiem a śmiercią.

Oznakowanie drzwi ppoż przepisy

Kiedy mówimy o oznakowaniu, nie mamy na myśli tylko estetycznych nalepek. To nauka stojąca za każdym piktogramem, kolorystyką i lokalizacją, oparta na głębokiej analizie zachowań ludzkich w sytuacji paniki oraz na dekadach badań nad propagacją ognia i dymu. Przyjrzyjmy się, jak różnorodność znaków ppoż i ich precyzyjne zastosowanie wpływają na bezpieczeństwo, a także jakie są najczęstsze pułapki, w które wpadają nawet doświadczeni projektanci.

Rodzaj Drzwi Wymagana Ognioodporność Dodatkowe Cechy Przykładowy Piktogram
Drzwi przeciwpożarowe EI 30, EI 60, EI 120 Odporność na ogień Symbol ognia z cyfrą
Drzwi dymoszczelne S_a, S_200 Odporność na dym Symbol dymu
Drzwi kombinowane EI 30, S_a Ogień i dym Symbol ognia i dymu
Drzwi ewakuacyjne Brak Kierunek ewakuacji Zielona strzałka

Powyższe dane ukazują skomplikowaną sieć wymagań, jakie stawiane są przed drzwiami przeciwpożarowymi. Każdy element, od klasy ognioodporności po symbol na tabliczce, ma swoje ściśle określone znaczenie, które ma zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom budynku. Brak odpowiedniego oznaczenia, czy to z powodu niewiedzy, czy zaniedbania, może mieć katastrofalne skutki w przypadku pożaru, blokując drogę ucieczki lub ułatwiając rozprzestrzenianie się ognia i toksycznego dymu.

Rodzaje znaków ppoż stosowanych na drzwiach przeciwpożarowych

Przejdźmy do sedna, czyli do znaków ppoż. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w budynku biurowym, nowocześnie zaprojektowanym, z gładkimi ścianami i przeszklonymi drzwiami. Ale co dzieje się w momencie zagrożenia? Właśnie wtedy, w ciągu ułamków sekund, wzrok szuka instrukcji, sygnałów, czegoś, co poprowadzi do bezpieczeństwa. I tu wkraczają znaki ppoż. To nie tylko nalepki, to cały system komunikacji wizualnej, zaprojektowany tak, by nawet w panice i ograniczonej widoczności, dostarczyć niezbędne informacje. Oznakowanie drzwi przeciwpożarowych to klucz do sprawnego i bezpiecznego przebiegu ewakuacji.

Podstawowym podziałem znaków ppoż jest ich funkcja: znaki informacyjne, ostrzegawcze, zakazu oraz nakazu. Każdy z nich ma ściśle określone zastosowanie i jest standaryzowany pod względem kolorystyki i piktogramów, co wynika z norm ISO oraz krajowych przepisów, w Polsce głównie z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Przyjrzyjmy się temu bliżej, by zrozumieć, dlaczego jeden znak jest zielony, a inny czerwony.

Zielone znaki ewakuacyjne wskazują kierunek i wyjścia awaryjne. To są te piktogramy z postacią biegnącą w kierunku drzwi. Wszyscy je znamy, prawda? Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, że ich widoczność musi być zapewniona nawet w całkowitej ciemności? Dlatego często spotykamy znaki fotoluminescencyjne lub podświetlane. Czas świecenia w ciemności, tzw. "klasa świecenia", jest kluczowym parametrem. Na przykład, znaki o klasie C powinny świecić przez minimum 120 minut, co daje wystarczająco dużo czasu na opuszczenie budynku nawet w przypadku awarii zasilania. Pamiętajmy, że umiejscowienie tych znaków jest precyzyjnie określone – zawsze nad drzwiami ewakuacyjnymi lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

Czerwone znaki zakazu mówią nam "Nie rób tego!". Najczęściej spotykane na drzwiach przeciwpożarowych to "Nie zastawiać" lub "Drzwi przeciwpożarowe — zamykać". Ich zadaniem jest uświadomienie użytkownikom, że blokowanie drzwi, nawet na chwilę, może mieć tragiczne konsekwencje. Wyobraźmy sobie pożar – dym wypełnia korytarz, ludzie panikują. Jeśli drzwi ppoż są zablokowane, droga ewakuacji może być odcięta, a ogień szybko rozprzestrzeni się na kolejne strefy. Te znaki mają kształt koła z czerwoną obwódką i przekreśloną czarną figurą.

Niebieskie znaki nakazu wskazują na obowiązkowe działanie, jak na przykład "Pchać, aby otworzyć" w przypadku drzwi ewakuacyjnych. To jest typowy znak na drzwiach z okuciem typu "paniczne" – czyli tych z poziomą belką. Dzięki temu znakowi wiemy, że wystarczy naprzeć, by otworzyć drzwi. Kolejny często spotykany niebieski znak to "Używać wyłącznie w razie pożaru" umieszczany na drzwiach do pomieszczeń technicznych czy magazynów, które z reguły powinny pozostać zamknięte. To one kierują nas, gdy liczy się każda sekunda i nie ma czasu na zastanawianie się.

Żółte znaki ostrzegawcze, choć rzadziej spotykane bezpośrednio na drzwiach ppoż, mogą informować o zagrożeniach w ich pobliżu, np. "Uwaga – materiały łatwopalne" w magazynach przylegających do stref pożarowych. Mają kształt trójkąta z czarnym obramowaniem i czarnym piktogramem na żółtym tle. Ich rolą jest wzbudzenie ostrożności i uświadomienie o potencjalnym ryzyku. Znaki te powinny być wykonane z trwałych materiałów, odpornych na warunki atmosferyczne i ścieranie, co jest kluczowe w przypadku zewnętrznych drzwi.

Warto zwrócić uwagę na konkretne oznaczenia klas odporności ogniowej. Na drzwiach ppoż muszą znajdować się etykiety z certyfikatami, które informują o klasie odporności na ogień (EI) oraz, jeśli drzwi są dymoszczelne, o klasie dymoszczelności (S_a lub S_200). Klasyfikacja EI oznacza: E - szczelność ogniową (zdolność elementu do ograniczenia przenikania ognia i gazów) oraz I - izolacyjność ogniową (zdolność do ograniczenia wzrostu temperatury na powierzchni nieogrzewanej). Cyfry po „EI” określają czas w minutach, przez jaki drzwi zachowują swoje właściwości – np. EI 60 to 60 minut odporności.

Z kolei klasa S_a oznacza odporność na przepuszczanie zimnego dymu w normalnych warunkach ciśnienia (do 25 Pa), a S_200 oznacza odporność na przepuszczanie gorącego dymu (w temperaturze 200°C) i pod wysokim ciśnieniem (do 500 Pa). Nierzadko spotyka się także kombinację, np. drzwi o klasie EI 30-S_a, które oprócz odporności ogniowej, mają również właściwości dymoszczelne. Bez tych etykiet i odpowiedniego ich utrzymania w czytelności, inspekcja może zakwestionować zgodność drzwi z przepisami.

Wszystkie te oznaczenia muszą być umieszczone w sposób trwały i widoczny. Materiały, z których wykonane są znaki, powinny być odporne na blaknięcie, uszkodzenia mechaniczne i wysoką temperaturę. Wykorzystuje się tu folie samoprzylepne, tabliczki z PCV, aluminium, a nawet emaliowane, co świadczy o skrupulatności producentów. Ceny pojedynczych znaków mogą wahać się od kilku do kilkudziesięciu złotych, w zależności od rozmiaru, materiału i klasy świecenia.

Ciekawym przypadkiem są drzwi, które prowadzą do stref, gdzie ryzyko wybuchu jest zwiększone. Oprócz standardowych znaków ppoż, mogą one wymagać specjalnych oznaczeń ostrzegawczych przed atmosferą wybuchową (EX), co jest regulowane odrębnymi dyrektywami (ATEX). To pokazuje, jak złożone może być oznakowanie i jak wiele czynników należy wziąć pod uwagę.

Podsumowując, każdy znak na drzwiach przeciwpożarowych to element większego systemu bezpieczeństwa. To nie tylko przepis, to ochrona życia. Projektowanie i montaż oznakowania wymaga specjalistycznej wiedzy i ścisłego przestrzegania norm. Ignorowanie nawet najmniejszego detalu w tym zakresie może mieć dramatyczne konsekwencje, ponieważ drzwi ppoż nie są jedynie elementem konstrukcyjnym, lecz aktywnym zabezpieczeniem w walce z żywiołem.

Wymagane oznakowanie dla drzwi dymoszczelnych i EI

Zapewnienie bezpieczeństwa przeciwpożarowego w budynkach to prawdziwa orkiestra, gdzie każdy instrument, nawet ten najmniejszy, musi grać w idealnej harmonii. Drzwi dymoszczelne i te o klasie odporności ogniowej (EI) to soliści tego zespołu, a ich odpowiednie oznakowanie to nuty, bez których cała symfonia ległaby w gruzach. Prawidłowe oznakowanie drzwi ppoż jest fundamentalne, a jego brak lub błędy w nim mogą przekreślić wszelkie inne wysiłki na rzecz ochrony przed pożarem.

Kiedy mówimy o drzwiach dymoszczelnych, nie mamy na myśli tylko zdolności do zatrzymywania ognia. To coś znacznie więcej. Dym jest cichym zabójcą. Badania pokazują, że większość ofiar pożarów ginie nie od płomieni, lecz od zatrucia dymem i toksycznymi gazami. Dlatego tak kluczowe jest, aby drzwi dymoszczelne (oznaczane literą "S") skutecznie zapobiegały przenikaniu dymu, zarówno zimnego (S_a), jak i gorącego (S_200). A jak je odróżnić od zwykłych drzwi? Właśnie dzięki precyzyjnemu oznakowaniu.

Wymagane oznaczenia na drzwiach dymoszczelnych to przede wszystkim informacja o ich klasie dymoszczelności. Przykładowo, na tabliczce znamionowej drzwi powinna widnieć adnotacja "S_a" lub "S_200". To nie są tylko cyfry i litery; to świadectwo, że drzwi przeszły rygorystyczne testy i są w stanie spełnić swoją funkcję w warunkach pożaru. Testy te są prowadzone w specjalnych piecach, gdzie drzwi poddawane są działaniu gorącego dymu i ciśnienia, symulując warunki realnego zagrożenia. Zauważmy, że często drzwi ppoż o klasie EI mają również klasę dymoszczelności, np. EI 30/S_a, co oznacza, że poza 30-minutową odpornością ogniową, zapewniają także ochronę przed dymem.

Natomiast drzwi o klasie odporności ogniowej (EI) to kręgosłup systemu bezpieczeństwa. One decydują o podziale budynku na strefy pożarowe, co ma za zadanie ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia. Klasyfikacja EI (E – szczelność ogniowa, I – izolacyjność ogniowa) musi być wyraźnie widoczna na każdej z tych drzwi, zazwyczaj na etykiecie zamocowanej do ościeżnicy lub na samym skrzydle. Najczęściej spotykane klasy to EI 30, EI 60, EI 90 i EI 120, oznaczające odpowiednio 30, 60, 90 i 120 minut odporności na ogień. Niewidoczna lub usunięta etykieta równa się de facto z brakiem certyfikacji i może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i oczywiście, tragicznych w skutkach w przypadku pożaru.

Kluczowe jest, aby oznakowanie drzwi ppoż przepisy spełniało szereg norm, a nie było tylko losowo wybraną naklejką. W Polsce, podstawowym dokumentem regulującym te kwestie jest rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, oraz rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej. Dokumenty te precyzują, gdzie i w jaki sposób należy umieszczać oznakowanie, a także jakie wymagania techniczne muszą spełniać same drzwi.

Etykiety i tabliczki znamionowe to jeden z najbardziej krytycznych elementów. Muszą zawierać: nazwę producenta, numer certyfikatu lub deklaracji zgodności, datę produkcji, oraz oczywiście klasę odporności ogniowej i dymoszczelności. Często zawierają również unikalny numer seryjny, co pozwala na identyfikację konkretnego egzemplarza drzwi. To jak dowód osobisty drzwi, poświadczający ich tożsamość i właściwości. Czytelność tych informacji jest bezwzględnie wymagana. Gdy etykieta ulegnie uszkodzeniu lub stanie się nieczytelna, powinna zostać niezwłocznie wymieniona. Wyobraź sobie, że wzywasz straż pożarną, a oni nie mogą zweryfikować właściwości drzwi w danym obiekcie – to tworzy poważne zagrożenie.

Często zapomina się również o oznaczeniach dodatkowych, takich jak te informujące o kierunku otwierania, czy o konieczności samozamykania. Nawet najlepiej zabezpieczone drzwi tracą swoją funkcję, jeśli zostaną otwarte na oścież i nie zamkną się automatycznie podczas pożaru. Stąd na niektórych drzwiach znajdziemy oznaczenia "Pchać" (w przypadku drzwi ewakuacyjnych) czy "Używać w sytuacji pożaru". To komunikaty, które w chaosie i panice stają się drogowskazem, zapobiegając błędnym decyzjom.

Równie istotne jest to, co dzieje się, gdy drzwi posiadają samozamykacze lub elektromagnesy z systemem oddymiania. W takich przypadkach drzwi są zazwyczaj otwarte, ale w momencie aktywacji systemu PPOŻ, powinny się automatycznie zamknąć. Na takich drzwiach często umieszcza się instrukcje, np. "Drzwi otwierane za pomocą systemu PPOŻ". Warto pamiętać, że w wielu przypadkach drzwi ppoż muszą być zamykane na klucz, ale w taki sposób, aby od strony ewakuacji była możliwość ich swobodnego otwarcia. Ten podwójny wymóg jest istotny w przypadku obiektów, gdzie potrzebne jest bezpieczeństwo zarówno przed intruzami, jak i przed pożarem.

Utrzymanie oznakowania w nienagannej kondycji to proces ciągły. Tabliczki nie mogą być zasłonięte, zabrudzone farbą, uszkodzone. Okresowe kontrole przeciwpożarowe, przeprowadzane przez Państwową Straż Pożarną, bardzo rygorystycznie podchodzą do tej kwestii. Kara za brak odpowiedniego oznakowania może sięgać nawet do 5000 zł dla osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do wyłączenia obiektu z użytkowania. Wiele firm specjalizuje się w audytach bezpieczeństwa, oferując sprawdzenie zgodności z przepisami. Koszt takiej usługi to zazwyczaj od kilkuset do kilku tysięcy złotych, w zależności od wielkości obiektu, ale jest to inwestycja, która może zapobiec znacznie większym stratom. Przecież lepiej zapobiegać, niż potem żałować.

Przykładowo, w jednym z nowo oddanych centrów handlowych odkryto, że drzwi do technicznych pomieszczeń, pomimo posiadania certyfikatu EI 60, były nieprawidłowo oznaczone. Zamiast widocznej, trwałej etykiety, były na nich jedynie nieczytelne, samoprzylepne naklejki. Po interwencji służb, właściciel musiał ponieść dodatkowe koszty wymiany wszystkich wadliwych oznaczeń. To pokazuje, że nawet w pozornie idealnych obiektach, poprawne oznakowanie drzwi ppoż stanowi kluczowy element bezpieczeństwa, a jego zlekceważenie ma swoje konsekwencje.

Najczęściej popełniane błędy w oznakowaniu drzwi ppoż

Niestety, życie pisze najbardziej zaskakujące scenariusze, a nawet w tak newralgicznej dziedzinie, jaką jest bezpieczeństwo przeciwpożarowe, popełniane są błędy, które mogą kosztować bardzo wiele. Mówiąc wprost: źle oznakowane drzwi ppoż to tak, jakby ich w ogóle nie było – a czasem nawet gorzej. Najczęstsze pomyłki w oznakowaniu drzwi ppoż wynikają z niewiedzy, zaniedbania, a czasem po prostu z myślenia "jakoś to będzie".

Pierwszym i chyba najbardziej rażącym błędem jest brak jakiegokolwiek oznakowania. Drzwi, które na papierze spełniają wszystkie wymogi, w praktyce, bez odpowiednich oznaczeń, stają się zwykłymi, niczym nie wyróżniającymi się wrotami. To, że wyglądają solidnie i zostały certyfikowane przez producenta, nie zmienia faktu, że dla laika, a nawet dla służb ratowniczych w sytuacji stresu, pozostają niezidentyfikowane. W takiej sytuacji nie ma pewności, czy drzwi zatrzymają ogień, czy też nie, a brak tabliczki znamionowej to jak brak tabliczki znamionowej na silniku samochodu. Koszt utraconej funkcjonalności może być nie do oszacowania w krytycznej sytuacji.

Kolejnym powszechnym błędem jest umieszczanie znaków w niewłaściwym miejscu. Norma precyzuje, że znaki ewakuacyjne powinny być umieszczone nad drzwiami ewakuacyjnymi lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie, na wysokości zapewniającej ich widoczność, zazwyczaj około 200-220 cm od podłogi. Widziałem na własne oczy sytuacje, gdzie znak ewakuacyjny, zamiast wskazywać wyjście, był zasłonięty przez ozdobne donice, elementy architektoniczne, a nawet… płaskie ekrany telewizorów w biurach! W takiej sytuacji jego obecność jest iluzoryczna. Pamiętajmy, że znak ma być widoczny w każdej, nawet najbardziej chaotycznej sytuacji. Gdy dym wypełnia pomieszczenie, a widoczność spada do zera, te parę centymetrów w odpowiednim miejscu decyduje o szansie na przeżycie.

Niezwykle często dochodzi do zaniedbania stanu technicznego oznakowania. Znak, który jest brudny, porysowany, wyblakły od słońca, czy po prostu odklejony, traci swoją skuteczność. Zwłaszcza w przypadku znaków fotoluminescencyjnych, wszelkie zabrudzenia mogą znacząco obniżyć ich zdolność do świecenia w ciemności. Nikt przecież nie chce błądzić po omacku w zadymionym korytarzu, szukając zamazanej zielonej postaci na drzwiach. Regularne przeglądy i konserwacja oznakowania to nie fanaberia, to obowiązek wynikający z prawa budowlanego. W zależności od intensywności eksploatacji drzwi, warto rozważyć wymianę oznakowania co 5-10 lat, lub w przypadku jego widocznego zużycia.

Błędem jest również niewłaściwa interpretacja piktogramów lub umieszczanie ich w nieodpowiednich kontekstach. Wyobraź sobie znak „Wyjście ewakuacyjne” na drzwiach prowadzących do pomieszczenia gospodarczego. To kompletne wprowadzenie w błąd, które w panice może skierować ludzi prosto w pułapkę. Znaki ppoż muszą być czytelne i intuicyjne, a ich znaczenie jednoznaczne. Stosowanie niestandardowych, własnych "wynalazków" piktogramów, zamiast zgodnych z normami ISO, jest po prostu niedopuszczalne. Firmy, które oferują takie "nietypowe" rozwiązania, niestety, działają na szkodę bezpieczeństwa. Niestety, wciąż spotyka się takie "kreatywne" oznakowanie.

Pomijanie etykiet producenta z klasą odporności ogniowej na drzwiach to kardynalny błąd. Tabliczka znamionowa, zwykle wykonana z aluminium lub innego trwałego materiału, zawierająca informacje o certyfikacji drzwi (EI, S, producent, rok produkcji, nr certyfikatu), jest dowodem na zgodność drzwi z przepisami. Usunięcie jej, zasłonięcie, czy zniszczenie sprawia, że drzwi, nawet jeśli fizycznie spełniają wymogi, stają się "anonimowe" i nie do zweryfikowania. Straż pożarna podczas kontroli zwróci na to szczególną uwagę, a brak etykiety może być podstawą do zakwestionowania prawidłowości instalacji drzwi i ich funkcji. Znam przypadek, gdzie po latach eksploatacji drzwi, właściciel budynku został zmuszony do demontażu kilkudziesięciu sztuk, ponieważ etykiety były całkowicie nieczytelne, co naraziło go na koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Inny problem to zignorowanie konieczności oznaczenia samozamykaczy lub funkcji otwartych drzwi w systemie ppoż. Na drzwiach, które normalnie pozostają otwarte (za pomocą elektromagnesów) i zamykają się automatycznie tylko w przypadku pożaru (aktywacja systemu sygnalizacji pożarowej), powinno znaleźć się specjalne oznakowanie. Informuje ono użytkowników, że drzwi te zamykają się samoistnie i nie należy ich blokować. Czasami na drzwiach znajdziemy naklejki "Drzwi przeciwpożarowe – nie zastawiać", jednak kluczowe jest także prawidłowe utrzymanie techniczne mechanizmów zamykających. Blokowanie takich drzwi klinem to powszechny problem i niestety, często spotykane "samo-leczenie" ze strony pracowników, co całkowicie niweczy sens inwestycji w zabezpieczenia. Prawidłowe działanie samozamykaczy jest tak samo ważne, jak obecność oznakowania. Przecież to, co jest zamknięte, chroni lepiej niż to, co stoi otworem.

Należy również wspomnieć o braku aktualizacji oznakowania. Budynki zmieniają swoje przeznaczenie, przepisy ewoluują, a układ stref pożarowych może zostać zmodyfikowany. W takiej sytuacji konieczna jest aktualizacja oznakowania, aby odzwierciedlało ono rzeczywisty stan rzeczy. Pozostawienie starych, nieaktualnych znaków, jest mylące i może prowadzić do tragicznych pomyłek w sytuacji zagrożenia. Warto zainwestować w regularne audyty bezpieczeństwa, które wykryją takie niezgodności zanim będzie za późno. To jak regularne przeglądy samochodu – niby drogie, ale chronią przed znacznie większymi problemami na drodze.

Wreszcie, humorystycznym, choć tragicznym w skutkach przykładem jest oznakowanie wykonane ręcznie, kredkami lub markerami, co, uwierzcie mi, zdarza się w niektórych mniejszych zakładach. Taki znak nie spełnia absolutnie żadnych norm i nie tylko jest nieczytelny, ale także świadczy o całkowitym braku odpowiedzialności. Pamiętajmy, że inwestycja w prawidłowe, atestowane oznakowanie to inwestycja w życie ludzkie. Nie warto na tym oszczędzać. Ceny standardowych znaków ppoż wahają się od 20 do 150 zł za sztukę, w zależności od rozmiaru i materiału. Biorąc pod uwagę potencjalne straty, jest to śmiesznie niska cena za bezpieczeństwo.

Wnioskiem jest, że poprawne oznakowanie drzwi ppoż wymaga zarówno wiedzy, jak i dbałości o szczegóły. Nie jest to jedynie "odhaczenie" punktu z listy, lecz ciągłe czuwanie nad systemem, który w sytuacji krytycznej, dosłownie, uratuje życie.

Q&A - Najczęściej zadawane pytania o oznakowanie drzwi ppoż

P: Jakie są podstawowe przepisy dotyczące oznakowania drzwi przeciwpożarowych w Polsce?

O: W Polsce podstawowe przepisy regulujące oznakowanie drzwi przeciwpożarowych zawarte są w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów oraz w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Dodatkowo, normy PN-EN, zwłaszcza te dotyczące znaków bezpieczeństwa i klasyfikacji odporności ogniowej, odgrywają kluczową rolę.

P: Czy drzwi dymoszczelne muszą być jakoś specjalnie oznakowane?

O: Tak, drzwi dymoszczelne muszą posiadać wyraźne oznakowanie informujące o ich klasie dymoszczelności. Na tabliczce znamionowej drzwi powinna znajdować się adnotacja "S_a" (dla dymu zimnego) lub "S_200" (dla dymu gorącego), lub obie w przypadku spełnienia obu wymagań. To kluczowe, aby wizualnie odróżnić je od standardowych drzwi EI.

P: Co grozi za brak odpowiedniego oznakowania drzwi ppoż?

O: Brak odpowiedniego oznakowania lub jego niewłaściwe utrzymanie może skutkować nałożeniem kary grzywny przez Państwową Straż Pożarną (do 5000 zł), a w skrajnych przypadkach – np. gdy brak oznakowania uniemożliwia bezpieczną ewakuację – nawet nakazem wyłączenia obiektu z użytkowania do czasu usunięcia nieprawidłowości. Najpoważniejszą konsekwencją jest oczywiście zagrożenie życia i zdrowia ludzi w przypadku pożaru.

P: Jak często należy kontrolować stan oznakowania drzwi przeciwpożarowych?

O: Chociaż przepisy nie określają konkretnej częstotliwości codziennej kontroli wizualnej, to okresowe przeglądy techniczne całego systemu przeciwpożarowego, w tym oznakowania, powinny być przeprowadzane co najmniej raz w roku, zgodnie z przepisami PPOŻ. Ważne jest, aby na bieżąco reagować na wszelkie uszkodzenia czy zabrudzenia znaków, które mogłyby obniżyć ich widoczność i czytelność.

P: Gdzie dokładnie należy umieszczać znaki ewakuacyjne na drzwiach?

O: Znaki ewakuacyjne, takie jak te wskazujące kierunek wyjścia, powinny być umieszczone bezpośrednio nad drzwiami ewakuacyjnymi lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Zazwyczaj zalecana wysokość to około 200-220 cm od podłogi do dolnej krawędzi znaku, aby był on dobrze widoczny dla wszystkich, niezależnie od wzrostu.