Przedawnienie Roszczeń Spółdzielni Mieszkaniowej o Czynsz w 2025 Roku - Poradnik
Przedawnienie roszczeń spółdzielni mieszkaniowej czynsz to zagadnienie, które spędza sen z powiek zarówno lokatorom, jak i zarządcom. Czy spółdzielnia może wiecznie ścigać Cię o niezapłacony czynsz? Odpowiedź jest krótka i pocieszająca: NIE. Roszczenia o czynsz przedawniają się, co jest dobrą wiadomością dla wszystkich, którzy cenią sobie porządek i jasne reguły gry.

- Przedawnienie roszczeń spółdzielni mieszkaniowej czynsz
- Termin przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz w 2025 roku
- Od kiedy biegnie termin przedawnienia roszczeń czynszowych spółdzielni mieszkaniowej?
- Skutki przedawnienia roszczeń o czynsz spółdzielni mieszkaniowej
- Przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz
Czas gra na Twoją korzyść
W gąszczu przepisów prawa, terminowe regulowanie należności czynszowych to fundament spokoju. Ale co, gdy z różnych przyczyn – zapomnienia, sporów, czy trudnej sytuacji finansowej – płatność się opóźni? Prawo, niczym mądry sędzia, wprowadza limit czasowy na dochodzenie roszczeń. To swoisty wentyl bezpieczeństwa, chroniący przed niekończącym się stresem i niepewnością.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której mieszkaniec przez lata zalega z czynszem. Czy spółdzielnia może po dekadzie przypomnieć sobie o długu i zażądać gigantycznej sumy? Na szczęście nie. System prawny stoi na straży pewności obrotu gospodarczego, a przedawnienie roszczeń jest tego kluczowym elementem. To mechanizm, który mówi: "Dość! Pewne sprawy muszą mieć swój kres".
A teraz spójrzmy na to z perspektywy liczb. Choć dokładne terminy mogą się różnić w zależności od konkretnego przypadku i rodzaju roszczenia, generalna zasada jest jasna. Roszczenia o zapłatę czynszu nie mogą wisieć nad nami w nieskończoność. Poniżej przedstawiamy pewne ramy czasowe, które warto mieć na uwadze:
Zobacz także: Ile wynosi czynsz za mieszkanie w Krakowie 2025
- Standardowy okres przedawnienia: W wielu przypadkach, roszczenia dotyczące czynszu przedawniają się po upływie określonego czasu.
- Zabezpieczenie stabilności: Dzięki przedawnieniu, wierzyciele nie mogą czekać w nieskończoność z dochodzeniem swoich praw, co sprzyja dynamice gospodarczej.
- Ochrona dłużników: Po upływie terminu przedawnienia, dłużnik zyskuje ochronę przed przymusowym dochodzeniem roszczenia.
Pamiętajmy jednak, że przedawnienie roszczeń to nie amnestia. Dług nadal istnieje, ale wierzyciel traci możliwość skutecznego dochodzenia go na drodze sądowej. To subtelna, ale istotna różnica. Traktujmy więc terminy płatności poważnie, ale miejmy świadomość, że prawo stoi na straży rozsądku i równowagi.
Przedawnienie roszczeń spółdzielni mieszkaniowej czynsz

W gąszczu przepisów dotyczących prawa mieszkaniowego, kwestia przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej dotyczących czynszu jawi się jako zagadnienie kluczowe zarówno dla członków spółdzielni, jak i samych zarządców. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mieszkaniec, pan Kowalski, przez pewien czas zapomina o regularnych opłatach czynszowych. Zegar tyka, a dług rośnie. Ale czy spółdzielnia może dochodzić zapłaty w nieskończoność? Otóż nie. Prawo polskie, chroniąc dłużników przed wiecznym wiszeniem długu nad głową, wprowadza instytucję przedawnienia.
Czym jest przedawnienie roszczeń czynszowych?
Przedawnienie, niczym magiczna bariera czasowa, ogranicza możliwość dochodzenia roszczeń przez wierzyciela, w tym przypadku spółdzielnię mieszkaniową. Po upływie określonego terminu, dłużnik, czyli wspomniany pan Kowalski, zyskuje prawo do uchylenia się od zaspokojenia roszczenia. Oznacza to, że spółdzielnia, choć nadal posiada wierzytelność, traci możliwość skutecznego jej egzekwowania na drodze sądowej. Mówiąc kolokwialnie, po terminie, "po ptakach", jak mawiali starożytni Rzymianie, choć oni raczej o czynszach nie dyskutowali, prędzej o daninach.
Zobacz także: Średni czynsz za mieszkanie w Warszawie 2025 – jaki jest koszt?
Terminy przedawnienia roszczeń czynszowych w spółdzielniach mieszkaniowych
Kluczowe pytanie brzmi: ile czasu ma spółdzielnia na dochodzenie swoich praw? Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego, roszczenia o czynsz, jako świadczenia okresowe, przedawniają się z upływem trzech lat. Ten trzyletni termin przedawnienia dotyczy zarówno samego czynszu, jak i odsetek za opóźnienie w jego zapłacie. Wyobraźmy sobie, że w 2025 roku, średni miesięczny czynsz za mieszkanie o powierzchni 50 m2 w spółdzielni mieszkaniowej w dużym mieście wynosi 800 złotych. Jeśli pan Kowalski nie płaci czynszu od stycznia 2022 roku, a spółdzielnia przypomni sobie o długu dopiero w grudniu 2025 roku, to roszczenia za styczeń, luty i marzec 2022 roku będą już przedawnione.
Jak liczyć termin przedawnienia?
Termin przedawnienia rozpoczyna bieg od dnia wymagalności roszczenia. Co to oznacza w praktyce? Jeśli termin płatności czynszu przypada na 10 dzień każdego miesiąca, to trzyletni termin przedawnienia dla czynszu za styczeń 2022 roku zaczyna biec 11 stycznia 2022 roku i upływa 11 stycznia 2025 roku. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, czas nieubłaganie płynie, a termin przedawnienia zbliża się niczym cień.
Przerwanie biegu przedawnienia
Istnieją jednak sytuacje, które mogą "zatrzymać czas" i przerwać bieg przedawnienia. Do najczęstszych przyczyn przerwania biegu przedawnienia należą:
- uznanie roszczenia przez dłużnika (np. pisemne potwierdzenie długu przez pana Kowalskiego),
- wniesienie pozwu do sądu o zapłatę czynszu przez spółdzielnię,
- rozpoczęcie mediacji lub postępowania pojednawczego,
- wszczęcie egzekucji komorniczej.
Co w praktyce oznacza przedawnienie dla członka spółdzielni?
Przedawnienie roszczeń czynszowych to nie tylko teoria prawna, ale realna ochrona dla członków spółdzielni. Jeśli spółdzielnia zbyt długo zwleka z dochodzeniem swoich roszczeń, może się okazać, że część długu jest już nieściągalna na drodze sądowej. Jednak warto pamiętać, że przedawnienie nie oznacza umorzenia długu. Dług nadal istnieje, ale staje się tzw. zobowiązaniem naturalnym. Spółdzielnia nadal może wzywać do zapłaty, a pan Kowalski, jeśli poczuwa się do moralnego obowiązku, może dług spłacić. Jednak prawnie nie jest już do tego zobligowany, a sąd nie pomoże spółdzielni w jego egzekucji. To trochę jak z przysłowiem: "Co się odwlecze, to nie uciecze", ale w tym przypadku, to raczej "Co się odwlecze, to się przedawni".
Tabela terminów przedawnienia dla roszczeń czynszowych (dane orientacyjne na rok 2025)
| Rodzaj roszczenia | Termin przedawnienia | Podstawa prawna |
|---|---|---|
| Czynsz podstawowy | 3 lata | Art. 118 Kodeksu Cywilnego |
| Odsetki za opóźnienie w zapłacie czynszu | 3 lata | Art. 118 Kodeksu Cywilnego |
| Opłaty eksploatacyjne (np. wywóz śmieci, woda) | 3 lata (jeśli mają charakter świadczeń okresowych) | Art. 118 Kodeksu Cywilnego (interpretacja indywidualna, zależna od charakteru opłat) |
Podsumowując, przedawnienie roszczeń spółdzielni mieszkaniowej czynsz to istotny aspekt prawa mieszkaniowego, który chroni członków spółdzielni przed nieuzasadnionym obciążeniem starymi długami. Zarówno spółdzielnie, jak i ich członkowie powinni być świadomi terminów przedawnienia i konsekwencji ich upływu. Pamiętajmy, czas to pieniądz, a w kontekście czynszów, czas to również granica dla skutecznego dochodzenia roszczeń.
Termin przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz w 2025 roku
Zastanawialiście się kiedyś, czy długi czynszowe w spółdzielni mieszkaniowej mogą wisieć nad Wami niczym miecz Damoklesa w nieskończoność? Otóż nie! Prawo, niczym dobry zegarmistrz, odmierza czas na dochodzenie roszczeń, wprowadzając instytucję przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej czynsz. W 2025 roku mechanizm ten działać będzie w najlepsze, chroniąc lokatorów przed wiecznie żywymi długami.
Zegar tyka – terminy przedawnienia w praktyce
Wyobraźmy sobie sytuację, w której Kowalski zapomina o kilku ratach czynszu w 2022 roku. Spółdzielnia, z różnych przyczyn, przypomina sobie o tym dopiero w 2025 roku. Czy ma ona jeszcze otwartą drogę do odzyskania tych pieniędzy? To zależy! Kluczowe jest tutaj pojęcie terminu przedawnienia. Dla roszczeń okresowych, a do takich zalicza się czynsz, ustawodawca przewidział termin 3-letni. Oznacza to, że roszczenia o czynsz za 2022 rok przedawnią się z końcem 2025 roku. Mówiąc wprost, po tym czasie spółdzielnia, choć nadal może mieć rację, traci prawną możliwość skutecznego dochodzenia swoich należności przed sądem.
Co konkretnie oznacza "roszczenie okresowe"?
Można by pomyśleć, że prawo jest jak labirynt, pełen zawiłych korytarzy. Ale w tym przypadku, definicja roszczeń okresowych jest zaskakująco przejrzysta. Są to świadczenia powtarzające się w regularnych odstępach czasu. Czynsz mieszkaniowy idealnie wpisuje się w tę kategorię, podobnie jak alimenty, abonament telefoniczny, czy opłaty za media. Wszystkie te płatności, niczym regularne bicie serca, podlegają trzyletniemu terminowi przedawnienia. Warto to zapamiętać, bo ta wiedza może okazać się bezcenna.
Rok 2025 – rok granicznym dla wielu roszczeń
Rok 2025 staje się zatem swoistym Rubikonem dla wielu zaległości czynszowych. Roszczenia, które powstały w latach 2022 i wcześniejszych, a nie zostały skutecznie dochodzone przez spółdzielnię, z dużym prawdopodobieństwem ulegną przedawnieniu. Pamiętajmy, że termin przedawnienia liczony jest od dnia wymagalności roszczenia, a nie od dnia, w którym spółdzielnia wystawiła fakturę. Zazwyczaj, termin płatności czynszu jest z góry ustalony (np. do 10. dnia każdego miesiąca).
Przedawnienie roszczeń – tarcza dla lokatora, a może miecz dla spółdzielni?
Instytucja przedawnienia ma na celu stabilizację stosunków prawnych i zapobieganie sytuacjom, w których dłużnicy przez lata żyją w niepewności. Można powiedzieć, że to swego rodzaju "reset" dla starych długów. Z punktu widzenia lokatora, to niewątpliwie korzystne rozwiązanie, chroniące przed nagłym upomnieniem się o zaległości sprzed lat. Z drugiej strony, dla spółdzielni mieszkaniowej, świadomość terminów przedawnienia powinna być motorem do szybszego i skuteczniejszego egzekwowania należności. Opieszałość w działaniu może bowiem oznaczać utratę szansy na odzyskanie pieniędzy.
Przerwanie biegu przedawnienia – co to oznacza?
Czy termin przedawnienia to mur nie do przebicia? Nie do końca. Istnieją sytuacje, które mogą przerwać bieg przedawnienia i niejako "zresetować licznik". Do najczęstszych należą: uznanie długu przez dłużnika (np. poprzez pisemne potwierdzenie zaległości lub częściową spłatę), wniesienie pozwu do sądu, czy wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Jeśli którekolwiek z tych działań zostanie podjęte przed upływem terminu przedawnienia, termin ten zaczyna biec na nowo. To jak w grze planszowej, gdzie cofnięcie o kilka pól może dać drugą szansę.
2025 rok – czas na przegląd relacji ze spółdzielnią
Zbliżający się rok 2025 to dobry moment, aby każdy lokator dokonał swoistego remanentu swoich relacji finansowych ze spółdzielnią mieszkaniową. Warto sprawdzić, czy nie zalegamy z płatnościami czynszu, a jeśli tak, to za jakie okresy. Z drugiej strony, spółdzielnie powinny przeanalizować swoje portfele wierzytelności i podjąć działania w stosunku do przeterminowanych długów, zanim te ostatecznie znikną za horyzontem przedawnienia. Pamiętajmy, czas płynie nieubłaganie, a w kwestiach finansowych, jego upływ może mieć realne konsekwencje dla obu stron.
Od kiedy biegnie termin przedawnienia roszczeń czynszowych spółdzielni mieszkaniowej?
Zastanawialiście się kiedyś, drodzy mieszkańcy spółdzielni, co tak naprawdę oznacza ten tajemniczy termin przedawnienia roszczeń czynszowych? To trochę jak z upływającym mlekiem w lodówce – po pewnym czasie, nawet jeśli było pyszne, staje się bezużyteczne, przynajmniej w kontekście prawnym. Podobnie jest z długami czynszowymi, choć tutaj czas działa na korzyść dłużnika, a nie wierzyciela, czyli spółdzielni mieszkaniowej. Wyobraźcie sobie, że spółdzielnia zapomina o Waszych zaległościach czynszowych przez pewien czas. Czy to znaczy, że możecie spać spokojnie i dług magicznie znika? Nie do końca, ale po upływie terminu przedawnienia, spółdzielnia traci możliwość skutecznego dochodzenia swoich praw przed sądem.
Kluczowe pytanie brzmi: kiedy ten zegar przedawnienia zaczyna tykać w przypadku roszczeń czynszowych spółdzielni mieszkaniowej? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Zgodnie z przepisami prawa, termin przedawnienia roszczeń okresowych, do których zaliczamy czynsz, wynosi trzy lata. Ale trzy lata od czego konkretnie? Od dnia wymagalności każdej niezapłaconej raty czynszu. To istotne rozróżnienie. Nie liczymy trzech lat od momentu powstania długu jako całości, lecz osobno dla każdej miesięcznej opłaty.
Załóżmy, że mamy rok 2025. Pani Kowalska, mieszkanka spółdzielni "Słoneczny Stok", zapomniała opłacić czynsz za styczeń 2022 roku. Termin płatności czynszu przypadał na 10 lutego 2022 roku. Kiedy zatem rozpocznie się bieg terminu przedawnienia dla tej konkretnej raty czynszu? Zegar ruszy 11 lutego 2022 roku, czyli dzień po terminie płatności. Trzy lata później, 11 lutego 2025 roku, roszczenie spółdzielni o zapłatę czynszu za styczeń 2022 roku ulegnie przedawnieniu. Spółdzielnia nadal będzie miała "wierzytelność", ale Pani Kowalska, powołując się na zarzut przedawnienia, może skutecznie uchylić się od zapłaty w sądzie.
Ale uwaga! Diabeł tkwi w szczegółach, a w naszym przypadku – w zdarzeniach, które mogą przerwać bieg przedawnienia. Wyobraźmy sobie, że w grudniu 2024 roku, tuż przed upływem trzech lat, spółdzielnia "Słoneczny Stok" wysyła Pani Kowalskiej wezwanie do zapłaty zaległego czynszu za styczeń 2022 roku. Co się wtedy dzieje? Wysłanie takiego wezwania, uznawane za czynność przed sądem przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia, przerywa bieg przedawnienia. Zegar zaczyna tykać od nowa! Od momentu przerwania, spółdzielnia ma kolejne trzy lata na skuteczne dochodzenie swoich praw. Podobnie zadziałałoby uznanie długu przez Panią Kowalską, na przykład poprzez częściową spłatę zaległości.
Pamiętajmy, że termin przedawnienia to nie amnestia dla dłużników. To mechanizm prawny, który ma na celu stabilizację obrotu gospodarczego i zapobieganie sytuacjom, w których wierzyciele latami zwlekają z dochodzeniem swoich roszczeń, stawiając dłużników w niepewności. Spółdzielnie mieszkaniowe, jak każdy wierzyciel, powinny aktywnie monitorować płatności czynszów i reagować na opóźnienia w rozsądnym czasie, aby uniknąć utraty możliwości dochodzenia swoich należności. Dla mieszkańców z kolei, świadomość terminów przedawnienia to ważny element wiedzy o swoich prawach i obowiązkach. Choć nikt nie chce być dłużnikiem, warto wiedzieć, że czas, choć nie leczy ran finansowych, w pewnych sytuacjach może stać się naszym sprzymierzeńcem.
Skutki przedawnienia roszczeń o czynsz spółdzielni mieszkaniowej
Wyobraźmy sobie sytuację, w której mieszkaniec spółdzielni, pan Kowalski, przez kilka lat nie reguluje opłat czynszowych. Suma długu rośnie, a spółdzielnia zdaje się przymykać na to oko. Mija pewien czas i nagle spółdzielnia budzi się z letargu, żądając uregulowania zaległości. Pan Kowalski, z miną pokerzysty, informuje, że roszczenia są przedawnione. Co to właściwie oznacza w kontekście roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz? Mówiąc wprost, upływ terminu przedawnienia sprawia, że choć dług nadal istnieje, to wierzyciel traci możliwość zmuszenia dłużnika do jego spłaty za pomocą sądu i komornika.
Można to porównać do starej, zardzewiałej kłódki na drzwiach skarbca spółdzielni. Klucz niby jest, ale zamek skorodował i nic nie można otworzyć. Przedawnienie roszczeń o czynsz nie powoduje magicznego zniknięcia długu. On wciąż tam jest, jak cień przeszłości. Spółdzielnia nadal może próbować odzyskać pieniądze, na przykład poprzez windykację. Może wysyłać listy, dzwonić, negocjować. Ale jeśli pan Kowalski uprze się i powie "nie zapłacę", to spółdzielnia jest bezradna w sądzie. Sąd, badając sprawę, z urzędu weźmie pod lupę daty i jeśli stwierdzi przedawnienie, po prostu oddali powództwo spółdzielni. Koniec pieśni, kurtyna.
Co to oznacza w praktyce? Załóżmy, że czynsz za mieszkanie pana Kowalskiego wynosił średnio 600 złotych miesięcznie w 2025 roku. Jeśli przez, powiedzmy, 3 lata nie płacił, uzbierała się całkiem pokaźna sumka – ponad 21 000 złotych. W normalnych okolicznościach, spółdzielnia mogłaby skierować sprawę do sądu, uzyskać nakaz zapłaty i komornik ściągnąłby dług z konta bankowego pana Kowalskiego. Ale jeśli roszczenia są przedawnione, to cała ta machina prawna staje się bezużyteczna. Spółdzielnia zostaje z przysłowiowym nosem.
Z punktu widzenia spółdzielni, to prawdziwy kubeł zimnej wody. Niezareagowanie w odpowiednim czasie na zaległości czynszowe może słono kosztować. Dlatego tak ważne jest, aby właściciele mieszkań w spółdzielniach nie zwlekali z podjęciem działań prawnych wobec dłużników. Czas w tym przypadku jest bezlitosny i działa na niekorzyść wierzyciela. Pamiętajmy, że termin przedawnienia roszczeń o czynsz najmu lokalu mieszkalnego wynosi 3 lata. To niby sporo, ale czas płynie szybko, a trzy lata z perspektywy spółdzielni, która ma setki, a czasem tysiące mieszkań, mogą minąć jak z bicza trzasnął.
Czy to oznacza, że dłużnik jest całkowicie bezkarny? Nie do końca. Przedawnienie roszczenia nie oznacza, że dług znika. On nadal istnieje w sferze moralnej, a może i w rejestrach dłużników. Spółdzielnia nadal może prowadzić działania windykacyjne, choć już bez sądowego wsparcia. Może próbować dogadać się z panem Kowalskim, zaproponować układ ratalny, mediacje. Może nawet, w skrajnych przypadkach, podjąć kroki w kierunku wykluczenia z członkostwa w spółdzielni (o ile statut spółdzielni na to pozwala). Jednakże, egzekucja długu na drodze przymusu państwowego staje się niemożliwa. Dłużnik, świadomy swoich praw, może skutecznie uchylić się od zapłaty przedawnionego długu.
Przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz
W labiryncie przepisów regulujących relacje między spółdzielniami mieszkaniowymi a ich członkami, kwestia przedawnienia roszczeń o czynsz jawi się niczym tykający zegar. Zegar, który odmierzając czas, może zarówno wzmocnić pozycję dłużnika, jak i postawić wierzyciela w trudnej sytuacji. Zanim jednak ten czas nieubłaganie upłynie, prawo przewiduje pewne "przyciski pauzy", mechanizmy zdolne zatrzymać, a nawet cofnąć wskazówki tego zegara. Mowa tutaj o przerwaniu biegu terminu przedawnienia.
Kiedy zegar przestaje tykać?
Wyobraźmy sobie sytuację z 2025 roku. Pan Kowalski, członek spółdzielni "Słoneczny Stok", regularnie opłaca czynsz za swoje 55-metrowe mieszkanie. Jednak w marcu 2025 roku, w wyniku nieprzewidzianych wydatków związanych z nagłą awarią samochodu, opóźnia się z płatnością za czynsz. Mija kwiecień, maj, a dług rośnie. Spółdzielnia, działając w imieniu ogółu mieszkańców, ma prawo dochodzić swoich należności. Ale czas gra rolę. Roszczenia o czynsz, jako świadczenia okresowe, przedawniają się stosunkowo szybko. Zgodnie z przepisami, standardowy termin przedawnienia dla tego typu roszczeń wynosi trzy lata. Wracając do analogii z zegarem, trzy lata to okres, w którym spółdzielnia musi podjąć aktywne kroki, aby odzyskać pieniądze. Co jednak, jeśli ten czas ma zostać przedłużony?
Prawo przewiduje kilka sytuacji, które działają jak wspomniany "przycisk pauzy" na zegarze przedawnienia. Jedną z nich jest uznanie długu przez samego dłużnika. Wyobraźmy sobie rozmowę telefoniczną między panem Kowalskim a przedstawicielem spółdzielni w czerwcu 2025 roku. "Panie Kowalski, widzę zaległość w opłatach czynszowych za mieszkanie numer 15. Kiedy możemy spodziewać się uregulowania płatności?" - pyta przedstawiciel spółdzielni. Pan Kowalski, świadomy swojego zobowiązania, odpowiada: "Przepraszam za opóźnienie, miałem pewne problemy finansowe, ale uznaję dług i obiecuję spłacić go w najbliższym możliwym terminie, najpóźniej do końca lipca." To proste zdanie, "uznaję dług", ma potężne konsekwencje prawne. Uznanie długu przez pana Kowalskiego powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Stary trzyletni zegar zostaje wyzerowany i zaczyna tykać od nowa. Spółdzielnia zyskuje dodatkowy czas na odzyskanie należności.
Inną sytuacją, która przerywa bieg przedawnienia, jest wniesienie pozwu do sądu. Załóżmy, że mimo obietnic, pan Kowalski nie spłaca długu do końca lipca 2025 roku. Spółdzielnia, po bezskutecznych wezwaniach do zapłaty, decyduje się na krok prawny. W sierpniu 2025 roku spółdzielnia składa pozew o zapłatę zaległego czynszu do sądu. Ten ruch również powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Od momentu wniesienia pozwu, czas przestaje grać na korzyść dłużnika w kontekście przedawnienia. Co więcej, nawet jeśli postępowanie sądowe przeciągnie się w czasie, a wyrok zapadnie dopiero w 2027 roku, to roszczenie spółdzielni nie będzie przedawnione, ponieważ bieg przedawnienia został skutecznie przerwany w momencie wniesienia pozwu.
Warto również wspomnieć o postępowaniu mediacyjnym. W 2025 roku, mediacje stają się coraz popularniejszą metodą rozwiązywania sporów, również tych dotyczących zadłużenia czynszowego. Jeśli spółdzielnia i pan Kowalski zdecydują się na mediację i wniosek o mediację zostanie skutecznie złożony, to również ten fakt przerwie bieg przedawnienia. Mediacja, jako próba polubownego rozwiązania konfliktu, daje stronom szansę na porozumienie bez konieczności angażowania sądu. Jednak z punktu widzenia spółdzielni, istotne jest, że nawet podjęcie próby mediacji chroni ją przed upływem terminu przedawnienia.
Podsumowując, przerwanie biegu terminu przedawnienia roszczeń spółdzielni mieszkaniowej o czynsz jest kluczowym mechanizmem ochrony interesów spółdzielni i jej członków. Uznanie długu przez dłużnika, wniesienie pozwu do sądu czy wszczęcie postępowania mediacyjnego to działania, które skutecznie "resetują" zegar przedawnienia, dając spółdzielni więcej czasu na odzyskanie należnych środków. Warto o tym pamiętać, planując strategię windykacyjną i dbając o finansową stabilność spółdzielni.