Metamorfoza mieszkania w kamienicy 2025 – Remont

Redakcja 2025-06-04 07:37 | Udostępnij:

W sercu nadmorskiego kurortu, gdzie czas zdaje się zwalniać, pewna kobieta odkryła urokliwe, lecz mocno zaniedbane mieszkanie w kamienicy. Widząc w nim nie tylko ściany, ale i opowieść, podjęła odważną decyzję o jego kompleksowej metamorfozie. Rezultatem była spektakularna przemiana, która tchnęła drugie życie w to urokliwe wnętrze, zamieniając je w oazę spokoju i stylu.

Metamorfoza mieszkania w kamienicy

Transformacja zaniedbanego mieszkania w kamienicy to proces wymagający wizji, determinacji i fachowej wiedzy. Często wiąże się to z niespodziankami, takimi jak spróchniałe legary czy sypiący się tynk, które tylko podkreślają potrzebę gruntownego podejścia do remontu. Z drugiej strony, ukryty potencjał starych kamienic, z ich niepowtarzalnym klimatem i historią, jest ogromny. W przypadku omawianego mieszkania, mimo braku typowych dla kamienic, bardzo wysokich sufitów i dużych okien, a także kilku pobieżnych remontów, które naruszyły jego oryginalną tkankę, właścicielka dostrzegła w nim szansę na stworzenie wyjątkowego miejsca.

Aspekt Metamorfozy Wyzwania i Trudności Rozwiązania i Efekty Wpływ na Funkcjonalność/Estetykę
Stan pierwotny mieszkania Zaniedbane wnętrze, spróchniałe legary, sypiący się tynk, brak typowych kamienicznych cech, naruszona oryginalna tkanka Gruntowny remont, wymiana legarów, wzmocnienie konstrukcji Utrwalenie stabilności, stworzenie solidnej podstawy dla nowej aranżacji
Brak przestrzeni/układu Niefunkcjonalny układ, niewystarczająca liczba miejsc noclegowych Powiększenie łazienki, otwarcie kuchni na salon, powiększenie jednej sypialni kosztem drugiej Zwiększenie komfortu, elastyczność w przyjmowaniu gości
Estetyka wnętrza Brak charakteru, zniszczona historia, chęć stonowanego wnętrza z kolorem Stonowane barwy z akcentami ochry, meble nawiązujące do stylu retro (np. krzesła z plecionką wiedeńską), powtórzenie motywu plecionki w zabudowach szaf Stworzenie harmonijnego i przytulnego wnętrza, nawiązanie do historycznego charakteru kamienicy
Integracja przestrzeni Oddzielne pomieszczenia, brak spójności Półwysep z przeszkleniem i łukowatymi szprosami oddzielający kuchnię od salonu Płynne przejścia między strefami, dodanie elegancji i światła

Decyzja o gruntownej renowacji nie była przypadkowa. Analizując stan techniczny i estetyczny przed przystąpieniem do prac, zidentyfikowano szereg kluczowych problemów. Od spróchniałych elementów konstrukcyjnych, przez braki w izolacji, aż po niezgrany styl powstały w wyniku pobieżnych, wcześniejszych remontów. Dążono do maksymalnego wykorzystania dostępnej powierzchni, szczególnie w kwestii dostosowania mieszkania dla komfortowego pobytu dwóch par. To strategiczne podejście pozwoliło na efektywne rozwiązanie istniejących wyzwań i ukształtowanie przestrzeni, która stała się zarówno piękna, jak i niezwykle funkcjonalna.

Kamienica nad morzem: Dlaczego to drugi dom?

Wybór lokalizacji dla tego „drugiego domu” nie był dziełem przypadku. Mieszkanie o powierzchni 60 m2, położone w jednej z urokliwych nadmorskich miejscowości, kusiło bliskością plaży – zaledwie 5 minut spaceru, oraz doskonałym połączeniem komunikacyjnym – 10 minut pieszo do dworca PKP. Jednak to nie tylko praktyczne aspekty zadecydowały o zakupie tego lokum, ale przede wszystkim unikalny klimat starej kamienicy oraz niezwykle przyjemny widok na okolicę, który roztaczał się z okien sypialni. Właścicielka, szukając oddechu od zgiełku codzienności w dużym mieście, pragnęła stworzyć przestrzeń, która stałaby się prawdziwą odskocznią dla niej i jej rodziny. To miejsce miało być esencją spokoju, relaksu i komfortu, łącząc w sobie urok historycznej architektury z funkcjonalnością nowoczesnego apartamentu wakacyjnego.

Kamienica, pomimo upływu lat, zachowała swój autentyczny urok, stanowiąc idealne tło dla wizji odnowy. Wybór padł na ten konkretny adres z uwagi na jego potencjał adaptacyjny, który pozwalał na stworzenie dwufunkcyjnego miejsca: zarówno prywatnej enklawy relaksu, jak i przestronnego azylu dla gości. Perspektywa spacerów brzegiem morza o wschodzie słońca czy wieczornych posiedzeń z widokiem na zachód, to aspekty, które dodawały wartości inwestycji. To była inwestycja nie tylko w nieruchomość, ale także w jakość życia i odnalezienie równowagi. Kamienica, choć zaniedbana, jawiła się jako płótno, na którym architektka z pracowni miała malować nowe życie.

Klimat starej kamienicy to nie tylko grube mury i historyczny urok; to również często wyższe stropy, nietypowe rozkłady pomieszczeń i, w tym przypadku, specyficzne „niespodzianki” konstrukcyjne, które wymagały dogłębnej analizy. Dla właścicielki, która pragnęła uciec od miejskiego gwaru, te niedogodności stanowiły raczej wyzwanie niż przeszkodę. Widziała w nich potencjał do stworzenia unikatowej, kameralnej przestrzeni, która nie tylko pozwoliłaby na wypoczynek, ale także stanowiłaby inwestycję w jej samopoczucie i zdrowie. Decyzja o zaadaptowaniu takiego miejsca to często akt wiary w jego ukryty potencjał, w którym stary tynk i spróchniałe elementy mogą ustąpić miejsca nowej, fascynującej rzeczywistości. Oczywiście, taka inwestycja wymagała też zabezpieczenia odpowiedniego budżetu. Wstępne szacunki, oparte na metrażu i zakresie prac, wskazywały na orientacyjny koszt remontu kamienicy o podobnym metrażu na poziomie 3000-5000 zł za metr kwadratowy, co w tym przypadku dawało widełki od 180 000 do 300 000 zł. Ten rozpięty budżet pozwolił na elastyczne podejście do materiałów i wykończeń, umożliwiając osiągnięcie zamierzonych efektów estetycznych i funkcjonalnych. Warto zaznaczyć, że realny koszt ostatecznie przekroczył pierwotne założenia ze względu na niespodziewane problemy, co jest dość powszechne w starym budownictwie.

Analizując koszty remontu i wyposażenia, warto spojrzeć na kilka kluczowych obszarów. W kategorii materiałów konstrukcyjnych, takich jak wzmocnienia stropów czy nowe instalacje, średnie ceny rynkowe w 2023 roku kształtowały się na poziomie 150-250 zł/m2. Koszt materiałów wykończeniowych, włączając płytki, podłogi czy farby, to przedział 80-180 zł/m2. Meble i wyposażenie stanowiły największą zmienną, od kilkunastu tysięcy do nawet kilkudziesięciu w zależności od klasy i producenta. Całościowy budżet, uwzględniając honoraria dla architektki, która tchnęła nowe życie w kamienicę, oscylował wokół górnej granicy wstępnych szacunków, jednakże końcowy efekt przerosnął oczekiwania, tworząc mieszkanie, które w pełni odpowiadało na potrzeby i pragnienia właścicielki. Należy pamiętać, że każdy projekt jest indywidualny i wymaga szczegółowej analizy kosztorysowej. Jest to przykładem, że inwestycja w starą kamienicę wymaga dokładnej analizy ryzyka i przygotowania na nieprzewidziane wydatki, co zresztą idealnie wpasowuje się w definicję "Metamorfozy mieszkania w kamienicy", która zawsze wiąże się z pewną dozą niepewności, ale i możliwością uzyskania naprawdę unikalnego efektu. Ostatecznie, inwestycja w kamienicę nad morzem, pomimo wszystkich wyzwań, okazała się trafioną decyzją, przynoszącą wartość dodaną w postaci niezastąpionego spokoju i estetyki.

Przezwyciężanie trudności: Od problemów do pięknych rozwiązań

Remont starej kamienicy to podróż, podczas której za każdym rogiem czyhają „niespodzianki”. Mieszkanie, zanim przeszło metamorfozę, zaskakiwało brakiem typowych dla starych kamienic elementów, takich jak wysokie sufity czy imponujące okna, które zazwyczaj dodają im majestatu. Zamiast tego, ekipa remontowa zastała spróchniałe legary i tynk, który w pewnym momencie dosłownie sypał się na głowę. Dodatkowo, historia lokalu była naznaczona kilkoma pobieżnymi remontami, które niestety, zamiast konserwować, zniszczyły oryginalną, historyczną tkankę wnętrza. Takie „dziury” w strukturze wymagają szczególnej uwagi, często zmuszając do zastosowania nietypowych, innowacyjnych rozwiązań, aby przywrócić pierwotną solidność i estetykę. Przezwyciężenie tych przeszkód stało się centralnym punktem całego projektu, definiując jego złożoność i zakres.

Pomimo tych niedogodności, właścicielka mieszkania, z niezwykłą determinacją i wizją, dostrzegła w nim ogromny potencjał. To właśnie ta wizja stała się siłą napędową dla zespołu projektowego. Zdecydowano się na gruntowne prace konserwatorskie i modernizacyjne, które miały na celu nie tylko naprawienie usterek, ale również podkreślenie unikatowego charakteru wnętrza, jednocześnie wprowadzając nowoczesne udogodnienia. Kluczem do sukcesu okazało się staranne planowanie, które przewidywało zarówno te widoczne problemy, jak i te, które mogły ujawnić się w trakcie prac. Dzięki temu, nawet tak skomplikowane kwestie jak wymiana spróchniałych elementów konstrukcyjnych czy odtwarzanie zniszczonych detali architektonicznych, mogły być rozwiązywane z precyzją i dbałością o zachowanie historycznego ducha. Ważnym aspektem okazała się ścisła współpraca z konserwatorem zabytków, który wskazał, jak zachować, lub odtworzyć oryginalny charakter mieszkania, dodając mu niepowtarzalny urok. Takie podejście pozwoliło uniknąć bezpowrotnej utraty elementów, które stanowiły o autentyczności obiektu. Cały proces transformacji stał się przykładem, jak z problemów mogą narodzić się piękne i trwałe rozwiązania, a metamorfoza mieszkania w kamienicy stała się nie tylko renowacją, ale prawdziwą opowieścią o odrodzeniu.

Jednym z najtrudniejszych, lecz najbardziej satysfakcjonujących wyzwań, było wzmocnienie konstrukcji podłóg. Wymiana spróchniałych legarów wiązała się z koniecznością podniesienia całego parkietu i częściowej wymiany podłoża. Ten etap generował spore koszty, oscylujące w granicach 150-250 zł za metr kwadratowy podłogi, jednak był absolutnie kluczowy dla bezpieczeństwa i trwałości całej konstrukcji. Równocześnie, renowacja tynków wymagała usunięcia warstw naruszonych podczas poprzednich remontów, co umożliwiło położenie nowych, oddychających materiałów. To pozwoliło uniknąć problemów z wilgocią w przyszłości, co często jest bolączką starych kamienic. Staranne przygotowanie podłoża i wybór odpowiednich, wysokiej jakości tynków mineralnych, które kosztują średnio 30-50 zł za metr kwadratowy, zapewniły trwały i estetyczny efekt. Dodatkowo, aby zrekompensować brak dużych okien i wysokich sufitów, zainwestowano w oświetlenie, które strategicznie rozmieszczone, optycznie powiększało przestrzeń i wprowadzało do niej więcej światła. Koszt inteligentnego oświetlenia, które pozwala na regulację natężenia i barwy światła, wynosił około 100-200 zł za punkt świetlny, ale to był krok, który przyniósł niezmierzone korzyści estetyczne i funkcjonalne.

Transformacja nie ograniczała się jedynie do strukturalnych napraw. Kluczowe było także przywrócenie duszy wnętrza. Architektka z pracowni, która tchnęła drugie życie w kamienicę, zdecydowała się na subtelne detale, nawiązujące do minionych epok. Mowa tu o gorsecikach na podłodze, które w połączeniu z kremową zabudową kuchenną, nawiązywały do historycznej estetyki. Te drobne, lecz przemyślane akcenty, takie jak gipsowe listwy przysufitowe czy subtelne zdobienia ścienne, których montaż kosztował średnio 30-80 zł za metr bieżący, wprowadziły do wnętrza kamieniczny charakter, jednocześnie nie przytłaczając go nadmiernym historycyzmem. Dzięki temu, mimo wielu wyzwań, udało się stworzyć przestrzeń, która harmonijnie łączy przeszłość z teraźniejszością. To nie tylko miejsce do życia, ale prawdziwa opowieść o uporze, pasji i artystycznym wizjonerstwie, które pozwoliło przezwyciężyć wszystkie trudności, odmieniając stary lokal w perełkę nadmorskiej architektury, co jest doskonałym przykładem "Metamorfozy mieszkania w kamienicy" w jej pełnym wymiarze.

Kreowanie przestrzeni: Układ mieszkania i kluczowe zmiany

Wizja projektowa była jasna, choć początkowo "lakoniczne" — jak wspomina architektka z pracowni, która nadała kamienicy drugie życie. Mieszkanie miało być stonowane, lecz z akcentem kolorystycznym, maksymalnie jasne i wygodne, jednocześnie zachowując charakter kamienicy. Wyzwaniem było stworzenie przestrzeni, która pomieściłaby dwie pary, ponieważ właścicielka często podróżuje z mężem, mamą, córką lub wnukiem. Oznaczało to konieczność przemyślenia każdego zakamarka, aby zapewnić komfort i prywatność wszystkim użytkownikom. Założenia te stanowiły punkt wyjścia do głębokiej transformacji, której celem było połączenie funkcjonalności z estetyką. W tym przypadku, kluczowym elementem było zapewnienie nie tylko miejsca do spania, ale także przestrzeni do wspólnego spędzania czasu, która byłaby elastyczna i mogłaby zmieniać swoje przeznaczenie w zależności od bieżących potrzeb. Stąd też, istotne były rozwiązania, które pozwalały na łatwą adaptację i modyfikację układu, nawet w trakcie eksploatacji mieszkania, bez konieczności kosztownych remontów. Możemy to nazwać koncepcją "living flexible", która jest coraz popularniejsza w nowoczesnym projektowaniu wnętrz.

Plusem mieszkania był jego bazowy układ, do którego architektka wprowadziła przemyślane, choć nieznaczne zmiany. Po pierwsze, nieznacznie powiększyła łazienkę, co zoptymalizowało jej funkcjonalność i komfort użytkowania. Po drugie, otworzyła kuchnię na salon, tworząc przestronną i spójną strefę dzienną, sprzyjającą wspólnemu spędzaniu czasu. Ten ruch nie tylko wizualnie powiększył przestrzeń, ale także znacząco poprawił komunikację między strefami. Po trzecie, powiększyła jedną z sypialni kosztem drugiej, by wydzielić komfortową główną część sypialnianą, spełniającą standardy dla dwóch osób. Takie zabiegi wymagały często przesuwania ścianek działowych, których budowa od podstaw kosztuje około 100-200 zł za metr kwadratowy, co jednak było niewielkim wydatkiem w kontekście całej metamorfozy.

Sercem nowego układu stał się półwysep, który efektownie oddziela kuchnię od salonu. To nie jest zwykły blat – półwysep został wykończony łukowatymi szprosami, które dodają wnętrzu lekkości i elegancji, nawiązując do kamienicznej estetyki. To właśnie ten mebel stał się jednym z ulubionych elementów bywalców tego mieszkania. Może pełnić funkcję blatu roboczego podczas gotowania, wygodnego stołu do spożywania posiłków, a podczas imprez staje się dodatkowym blatem na przekąski czy napoje. W ten sposób przestrzeń zyskuje na elastyczności, a półwysep pełni wiele funkcji, integrując różne strefy. Jego konstrukcja i instalacja wymagały specjalistycznego podejścia, a koszt materiałów, takich jak fornirowane płyty czy spersonalizowane przeszklenia, wyniósł około 2000-5000 zł, w zależności od wykończenia. Jednakże, inwestycja ta zdecydowanie się opłaciła, tworząc nie tylko praktyczny, ale i wizualnie atrakcyjny element wnętrza. Jest to przykład inteligentnego zagospodarowania przestrzeni, gdzie jeden element pełni wiele ról.

Nowy układ zoptymalizował każdy metr kwadratowy. Otwarcie kuchni na salon było strzałem w dziesiątkę, tworząc płynne przejście między strefą gotowania, spożywania posiłków i relaksu. Wcześniejsze podziały, typowe dla starych mieszkań, często izolowały pomieszczenia, ograniczając poczucie przestronności. Przez strategiczne usunięcie części ścianek, mieszkanie zyskało na oddechu i świetle. Ten zabieg, choć kosztowny ze względu na konieczność ingerencji w instalacje, przyniósł niezmierzone korzyści, zwłaszcza w małym mieszkaniu w kamienicy, gdzie każdy centymetr ma znaczenie. Optymalizacja powierzchni przełożyła się na wyższą wartość użytkową i estetyczną, co było kluczowe dla całego przedsięwzięcia. Pamiętajmy, że każda Metamorfoza mieszkania w kamienicy ma swoje unikalne wyzwania, ale konsekwentne dążenie do celu, przy wsparciu doświadczonych profesjonalistów, pozwala na osiągnięcie spektakularnych rezultatów.

Stonowane wnętrze z charakterem: Meble i detale

Gdy projekt metamorfozy mieszkania w kamienicy wkroczył w fazę wykończeń, nacisk położono na stworzenie stonowanego wnętrza z charakterem, gdzie każdy detal miał swoją historię i cel. Szafy w półwyspie, sercu części dziennej, zostały wykończone płytą w kolorze ochry. Ten odważny, lecz harmonijny wybór, pięknie kontrastował z kremową zabudową kuchenną, nadając przestrzeni ciepły i jednocześnie nowoczesny wygląd. Dodatkowo, te szafki, w połączeniu z subtelnymi gorsecikami na podłodze, celowo wprowadzają do wnętrza ducha starej kamienicy, tworząc most między przeszłością a teraźniejszością. Całość została zaprojektowana z myślą o spójności, tak aby poszczególne elementy uzupełniały się wzajemnie, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Wybór wysokiej jakości materiałów był kluczowy, by zapewnić trwałość i estetykę na lata.

Strefa jadalniana została sprytnie zaaranżowana w salonie, wokół okrągłego, rozkładanego stołu polskiej marki. Mebel ten przypomina popularne w latach 50. ubiegłego wieku modele, co dodaje wnętrzu nuty retro i sentymentalności. Dookoła stołu ustawiono klasyczne krzesła z giętej sklejki, z oparciem wypełnionym plecionką wiedeńską. To detale, które nie tylko są funkcjonalne, ale również podkreślają eklektyczny styl wnętrza, łącząc różne epoki w spójną całość. Ostatni motyw, plecionka wiedeńska, został powtórzony w zabudowach szaf w mieszkaniu, co spaja całość i nadaje jej harmonijny charakter. Te niewielkie, pozornie nic nieznaczące elementy, stanowią klucz do sukcesu w aranżacji wnętrza z prawdziwym charakterem, bez przeładowania zbędnymi dekoracjami. Odpowiednie oświetlenie, w połączeniu z naturalnym światłem wpadającym przez okna, wzmocniło efekt przestronności i nadało salonowi przytulny charakter.

Analizując koszty poszczególnych elementów wyposażenia, można zauważyć, że jakość idzie w parze z ceną. Płyty meblowe w kolorze ochry to koszt rzędu 50-80 zł za metr kwadratowy, a wraz z wykonaniem zabudowy meblowej kwota ta wzrosła do około 400-800 zł za metr bieżący. Kremowa zabudowa kuchenna, z uwzględnieniem funkcjonalnych szuflad i systemów przechowywania, wyniosła około 15 000 - 30 000 zł, w zależności od wybranych materiałów i sprzętów AGD. Rozkładany stół polskiej marki, nawiązujący do designu z lat 50., to inwestycja w przedziale 2 000 - 5 000 zł, a klasyczne krzesła z plecionką wiedeńską to około 500 - 1000 zł za sztukę. Każdy z tych elementów był wybierany z myślą o trwałości, estetyce i funkcji, aby przyczynić się do ostatecznego efektu, jakim jest harmonijne i piękne wnętrze, które jednocześnie jest bardzo funkcjonalne i komfortowe w codziennym użytkowaniu. Całościowy budżet, choć znaczący, był rozłożony na poszczególne etapy i komponenty, co pozwoliło na precyzyjne zarządzanie finansami i unikanie niepotrzebnych wydatków, jednocześnie osiągając efekt na najwyższym poziomie.

Warto zwrócić uwagę na dbałość o detale, która cechowała całą tę Metamorfozę mieszkania w kamienicy. Plecionka wiedeńska, poza krzesłami, pojawiła się również w zabudowach szaf, tworząc spójny i przemyślany design. To konsekwencja w doborze motywów sprawia, że wnętrze wydaje się dopracowane i przemyślane, a jednocześnie nie jest monotonne. Tekstylia, takie jak zasłony i poduszki, zostały dobrane w sposób uzupełniający paletę barw, dodając przytulności. Delikatne oświetlenie, zwłaszcza w salonie, pomogło w stworzeniu ciepłej atmosfery. Zastosowanie punktowego oświetlenia, takiego jak eleganckie kinkiety ścienne czy lampy podłogowe, nie tylko podkreśliło architektoniczne detale, ale także stworzyło intymną atmosferę idealną do relaksu. Łączny koszt oświetlenia, włączając w to nowoczesne lampy i instalację, wyniósł około 3 000 - 6 000 zł, co stanowiło istotną część budżetu, jednak była to inwestycja, która znacznie podniosła komfort użytkowania i estetykę wnętrza. Każdy element, od podłóg, przez meble, aż po oświetlenie, został dobrany z najwyższą starannością, aby stworzyć spójną i funkcjonalną przestrzeń, która stanowi oazę spokoju i harmonii w sercu nadmorskiej miejscowości. Efekt końcowy to wnętrze, które pomimo swojej kamienicznej duszy, jest pełne świeżości i nowoczesności.

Q&A - Metamorfoza mieszkania w kamienicy

    P: Jakie były główne wyzwania przy metamorfozie mieszkania w kamienicy?

    O: Główne wyzwania obejmowały niespodzianki konstrukcyjne, takie jak spróchniałe legary i sypiący się tynk, a także konieczność naprawy zniszczonej, oryginalnej tkanki wnętrza po poprzednich, pobieżnych remontach. Dodatkowo, mieszkanie nie miało typowych dla kamienic, dużych okien czy wysokich sufitów, co wymagało kreatywnych rozwiązań w kwestii oświetlenia i optycznego powiększenia przestrzeni.

    P: Dlaczego właścicielka wybrała akurat tę kamienicę nad morzem na swój "drugi dom"?

    O: Decyzję o zakupie tej konkretnej kamienicy podyktowała nie tylko bliskość plaży i dogodna lokalizacja (5 minut spaceru do plaży, 10 minut do dworca PKP), ale przede wszystkim unikalny klimat starej kamienicy oraz przyjemny widok na okolicę z okien sypialni. Właścicielka szukała w niej oddechu od zgiełku dużego miasta i pragnęła stworzyć odskocznię dla siebie i swojej rodziny.

    P: Jakie kluczowe zmiany wprowadzono w układzie mieszkania, aby stało się bardziej funkcjonalne?

    O: Aby zwiększyć funkcjonalność mieszkania, architektka wprowadziła trzy kluczowe zmiany: nieznacznie powiększyła łazienkę, otworzyła kuchnię na salon, co stworzyło jedną, przestronną strefę dzienną, oraz powiększyła jedną z sypialni kosztem drugiej, by wydzielić komfortową główną sypialnię zdolną pomieścić dwie osoby. Dodatkowo, kluczowym elementem integrującym przestrzeń stał się półwysep z przeszkleniem oddzielający kuchnię od salonu, pełniący wiele funkcji.

    P: W jaki sposób osiągnięto stonowane wnętrze z charakterem, pomimo braku typowych elementów kamienicy?

    O: Stonowane wnętrze z charakterem osiągnięto poprzez spójny dobór materiałów i detali. Wykorzystano płytę w kolorze ochry w szafach półwyspu, kontrastującą z kremową zabudową kuchenną. Do wnętrza wprowadzono elementy nawiązujące do historii, takie jak gorseciki na podłodze. Strefę jadalnianą zaaranżowano wokół okrągłego stołu w stylu retro, a krzesła z plecionką wiedeńską, której motyw powtórzono w zabudowach szaf, podkreśliły unikalny styl. Całość stworzyła przytulny i elegancki klimat.

    P: Jakie były orientacyjne koszty głównych etapów remontu mieszkania o powierzchni 60 m2 w kamienicy?

    O: Orientacyjny koszt całego remontu kamienicy o podobnym metrażu mieścił się w przedziale od 180 000 do 300 000 zł, czyli 3000-5000 zł za metr kwadratowy. Materiały konstrukcyjne kosztowały około 150-250 zł/m2, materiały wykończeniowe 80-180 zł/m2, a meble i wyposażenie stanowiły największą zmienną, w zależności od klasy i producenta, od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.