Jak zmniejszyć otwór na drzwi wewnętrzne krok po kroku
Czasem plany dotyczące wnętrz ulegają zmianie – co zrobić, gdy pierwotnie zaplanowany, ogromny otwór drzwiowy nagle przestaje pasować do nowej koncepcji aranżacji lub standardowych wymiarów? Zagadnienie, jak zmniejszyć otwór na drzwi wewnętrzne, staje się wtedy palącą kwestią. Kluczowa odpowiedź jest prosta: dostosowanie wymiarów otworu najczęściej polega na wykonaniu starannej dobudowy z odpowiednich materiałów. Nie ma co ukrywać, że jest to zadanie wymagające precyzji, jednak pozwala na perfekcyjne dopasowanie przestrzeni do wymarzonej stolarki.

- Zmniejszanie otworu płytą gipsowo-kartonową krok po kroku
- Zmniejszanie otworu metodami murowanymi lub konstrukcją drewnianą/metalową
- Jak prawidłowo wykończyć zmniejszony otwór przed montażem
Zanim przystąpimy do jakichkolwiek prac budowlanych, fundamentalną sprawą jest upewnienie się co do wymiarów, które są zgodne z przepisami. Rozporządzenie dotyczące warunków technicznych budynków jasno określa minimalną wielkość otworów drzwiowych, szczególnie tych prowadzących do pomieszczeń na stały pobyt ludzi czy do kuchni. Zgodnie z tym dokumentem, światło ościeżnicy powinno wynosić co najmniej 0,8 m szerokości i 2 m wysokości. To swoisty punkt odniesienia przy wszelkich modyfikacjach.
Często spotykana sytuacja, gdy otwór przeznaczony na drzwi jest zbyt duży, okazuje się zaskakująco łatwa do rozwiązania technicznie. Na szczęście, zazwyczaj nie ma problemów z jego zmniejszeniem. Dostępne metody pozwalają na wykonanie trwałej i estetycznej nadbudowy. Klucz do sukcesu tkwi w wyborze odpowiednich materiałów i solidnym wykonaniu prac, które zintegrują nową konstrukcję z istniejącą ścianą.
| Metoda redukcji otworu | Szacunkowa Trwałość/Sukces | Orientacyjny Czas Pracy (h) | Szacunkowy Koszt Materiałów (PLN) | Typowe Wyzwania |
|---|---|---|---|---|
| Zabudowa z płyty G-K | Wysoka przy dobrym wykończeniu fug | 4-8 (bez suszenia gładzi) | 150 - 400 (za typowy otwór 90->80) | Szlifowanie gładzi, pylenie |
| Dobudowa z bloczków betonu komórkowego | Bardzo wysoka, integruje się ze ścianą | 6-12 (bez schnięcia zaprawy/tynku) | 200 - 500 (za typowy otwór 90->80) | Większy bałagan, czas schnięcia |
| Konstrukcja drewniana + poszycie (np. OSB/G-K) | Wysoka, zależy od połączeń z istniejącą ścianą | 5-9 (bez wykończenia) | 250 - 600 | Wymaga precyzji przy poziomowaniu/pionowaniu elementów drewnianych |
Powyższe dane sugerują, że choć wszystkie metody pozwalają osiągnąć cel, różnią się pod względem szybkości realizacji i generowanego bałaganu. Zabudowa z płyty kartonowo-gipsowej wydaje się być najszybsza i najmniej inwazyjna, idealna do drobnych korekt. Natomiast metody murowane, choć wymagają więcej czasu na schnięcie zapraw i tynków, dają najsolidniejszą i najlepiej zintegrowaną ze ścianą konstrukcję. Wybór zależy zatem od specyfiki ściany, dostępnych narzędzi, budżetu oraz pośpiechu.
Zobacz także: Jakie Drzwi Wewnętrzne Wybrać? Opinie 2025
Zmniejszanie otworu płytą gipsowo-kartonową krok po kroku
Decyzja o zastosowaniu płyty gipsowo-kartonowej (G-K) do zmniejszenia otworu drzwiowego często wynika z chęci szybkiego i czystego przeprowadzenia prac, choć to "czysto" jest relatywne, biorąc pod uwagę etapy szlifowania gładzi. Metoda ta jest idealna, gdy pierwotny otwór jest tylko nieznacznie za duży, powiedzmy o 10-20 cm, i chcemy dostosować go pod standardową ościeżnicę, na przykład z 90 cm do 80 cm światła przejścia. Praca rozpoczyna się od precyzyjnych pomiarów; musimy dokładnie określić, o ile zmniejszyć otwór, pamiętając o szerokości przyszłej ościeżnicy i konieczności pozostawienia luzu montażowego (zazwyczaj około 1-2 cm na stronę, łącznie 2-4 cm dodane do wymiaru ościeżnicy). Jeśli ościeżnica ma być montowana na piankę i kotwy, te luzy są kluczowe – błąd na tym etapie może skutkować tym, że ościeżnica się po prostu nie zmieści, albo będzie klinować się, utrudniając prawidłowe pionowanie.
Konstrukcja opiera się na systemie profili stalowych lub rzadziej drewnianych, choć metalowe profile CD i UD (oraz CW i UW, zależnie od preferencji i specyfiki) są standardem ze względu na swoją prostotę montażu i idealnie proste krawędzie. Zaczynamy od przykręcenia profili poziomych UD (lub UW) do podłogi i sufitu wzdłuż linii, która będzie tworzyć nową krawędź otworu. Należy użyć kołków rozporowych odpowiednich do materiału stropu i podłogi, np. wkrętów z kołkami S6 lub S8, co 40-60 cm. Ważne jest, aby linia tych profili była idealnie pionowa i w jednej płaszczyźnie z istniejącą ścianą – użycie długiej poziomicy i pionu sznurkowego jest tutaj niezbędne. Nierówności ściany można zniwelować, stosując podkładki pod profile przy ich mocowaniu, jednak w przypadku redukcji otworu, który ma idealnie przylegać do płaszczyzny ściany, najlepszym rozwiązaniem jest skorygowanie samej płaszczyzny ściany lub poszycie całej płaszczyzny, jeśli różnice są znaczne, choć to wykracza poza sam proces zmniejszania otworu.
Następnie montuje się profile pionowe CW (lub CD) wsuwając je w profile poziome. Pionowe profile umieszcza się co 40-60 cm. Dodatkowo, po obu stronach otworu, które będziemy zmniejszać, należy zamontować profile pionowe stanowiące futryny dla przyszłego otworu. Te profile powinny być wzmocnione, np. przez wsunięcie w nie profili drewnianych lub zastosowanie profili o grubszej ściance, gdyż będą przenosić obciążenia od wagi drzwi, jeśli ościeżnica będzie kotwiona bezpośrednio do zabudowy. Odcinki poziome z profili CD służą do wzmocnienia konstrukcji i stabilizacji pionowych elementów. Te poziome profile powinniśmy umieścić mniej więcej co 60 cm, wkręcając je w profile pionowe za pomocą wkrętów samowiercących do profili (tzw. "pchły" lub "samogwinty"). To etap, na którym konstrukcja nabiera sztywności; w luźnym szkielecie ani myślimy o montażu płyty.
Zobacz także: Jaka Okleina Na Drzwi Wewnętrzne - Przewodnik po Wybórze i Zastosowaniu
Teraz przechodzimy do samego mięsa, czyli mocowania płyt gipsowo-kartonowych. Płyty (najczęściej o grubości 12,5 mm, chociaż na ścianach nośnych lub tam, gdzie wymagana jest większa sztywność, można zastosować dwie warstwy po 12,5 mm lub płytę o grubości 15 mm) przycina się na odpowiednie wymiary za pomocą nożyka do G-K. Pamiętajmy, aby przycinać je tak, żeby łączenia krawędzi płyt przypadały na środku profili. Płyty przykręca się do profili stalowych wkrętami do G-K, o długości około 25 mm, rozstawiając je co około 20-25 cm wzdłuż profili. Krawędź nowej zabudowy powinna być cofnięta od istniejącej krawędzi ściany o grubość płyty G-K, aby po zamontowaniu płyty lico było równe. Zatem jeśli istniejąca ściana ma tynk, możemy musimy liczyć się z koniecznością nadłożenia tynku lub gładzi na łączeniu, albo co gorsza, cofnięcia profilu jeszcze bardziej i spoinowania całego kąta z płytą G-K i istniejącą ścianą za pomocą taśmy papierowej lub siatkowej i masy szpachlowej.
Wykonanie narożnika w nowym otworze wymaga szczególnej uwagi. Zaleca się, aby krawędź płyty nie kończyła się dokładnie w linii narożnika. Lepiej jest, aby krawędź jednej płyty zachodziła na drugą, tworząc literę "L" z płyty G-K, która obejmie narożnik. Minimalizuje to ryzyko pękania w rogu, co jest nagminne przy spoinowaniu prostych krawędzi stykających się dokładnie w rogu. Alternatywnie, można zastosować specjalne profile narożne do G-K (metalowe lub PCV), które montuje się na masę szpachlową i szpachluje, ale wspomniane "L" z płyty jest solidniejszym rozwiązaniem na przyszłość. Po przykręceniu wszystkich płyt, przechodzimy do etapu wykończenia.
Etap wykończenia to szpachlowanie i szlifowanie. Najpierw spoinujemy łączenia płyt taśmą zbrojącą (papierową lub z włókna szklanego) i masą do spoinowania G-K. Krawędzie docinane płyty wymagają sfazowania przed szpachlowaniem, co zapewnia lepsze wiązanie masy. Narożniki otworu, jeśli nie zostały wykonane metodą "L", zabezpieczamy kątownikami (najczęściej metalowymi), które wtapia się w masę szpachlową. Po wyschnięciu pierwszej warstwy masy, nakładamy drugą, a jeśli trzeba, trzecią warstwę, starając się uzyskać idealnie gładką i prostą powierzchnię. Proces ten może być powtórzony kilkukrotnie, a każde niedociągnięcie na tym etapie wyjdzie na jaw po pomalowaniu ściany. Warto zatem zainwestować w dobrą masę szpachlową i poświęcić czas na dokładne wygładzenie powierzchni.
Kiedy masa szpachlowa jest całkowicie sucha, przystępujemy do szlifowania. Używamy papieru ściernego o gradacji 150-200 na pacce lub szlifierce do G-K. Szlifowanie generuje olbrzymie ilości drobnego pyłu gipsowego, dlatego niezbędne jest założenie maski przeciwpyłowej i okularów ochronnych, a najlepiej także włączenie odkurzacza podłączonego do szlifierki. Po oszlifowaniu powierzchnia powinna być gładka i równa, bez żadnych "górek" czy zagłębień. Otwór musi być teraz idealnie prostokątny i mieć wymiary zapewniające prawidłowy montaż ościeżnicy, co warto sprawdzić długą poziomicą i kątownikiem budowlanym. Precyzja wykonania otworu to podstawa udanego montażu drzwi, a błąd kilku milimetrów w pionie może uniemożliwić ich poprawne działanie. Zmniejszenie otworu płytą G-K, choć wydaje się proste, wymaga dużej dokładności na każdym kroku, od szkieletu po finalne szlifowanie. Biorąc pod uwagę materiały, koszt profili UD/CD to około 5-10 PLN/mb, płyt G-K około 15-25 PLN/m², wkrętów i masy szpachlowej odpowiednio kilkadziesiąt złotych. Całość materiałów na standardowy otwór to wydatek rzędu 200-400 PLN, do tego dochodzi koszt narzędzi, jeśli ich nie posiadamy.
Zmniejszanie otworu metodami murowanymi lub konstrukcją drewnianą/metalową
Gdy szukamy rozwiązania ostatecznego, solidnego jak skała, a czas schnięcia nie jest głównym priorytetem, na scenę wkraczają metody murowane lub konstrukcje ramowe z drewna czy stali. Te opcje są zazwyczaj wybierane, gdy otwór wymaga większej korekty wymiaru, ściana jest murowana, a my chcemy, aby dobudowa tworzyła z nią spójną całość pod względem strukturalnym i akustycznym. Budowa z bloczków betonu komórkowego (np. Ytong, H+H) o grubości 5-10 cm to popularny wybór ze względu na łatwość obróbki i relatywnie niewielką wagę. Bloczki muruje się na cienkowarstwową zaprawę klejową lub tradycyjną zaprawę cementowo-wapienną. Przed murowaniem, aby zapewnić solidne połączenie nowej ścianki z istniejącą, często stosuje się specjalne kotwy stalowe (tzw. łączniki do murów nienośnych), które mocuje się do istniejącej ściany i zatapia w spoinach nowej ścianki co kilka warstw. Alternatywnie, można wykonać nacięcia w istniejącej ścianie, w które wpuszcza się kolejne warstwy bloczków – ta metoda zapewnia najmocniejsze powiązanie, ale jest bardziej pracochłonna i wymaga usunięcia fragmentów istniejącego muru lub tynku.
Pierwszą warstwę bloczków muruje się na warstwie hydroizolacji (np. papa lub folia PE) na posadzce, co chroni przed podciąganiem wilgoci. Warto zacząć od wypoziomowania tej pierwszej warstwy, co znacząco ułatwi murowanie kolejnych. Bloczki układa się, stosując przesunięcie spoin pionowych w sąsiednich warstwach (tzw. wiązanie murarskie), podobnie jak w tradycyjnym murze. Bloczki docina się piłą ręczną do betonu komórkowego – idzie jak w masło! Zaprawę nanosi się pacą zębatą, a grubość spoiny powinna wynosić zazwyczaj 1-3 mm w przypadku cienkowarstwowej zaprawy klejowej. Kontrolowanie pionu i poziomu każdej warstwy jest absolutnie kluczowe; otwór musi być idealnie prostokątny, aby ościeżnica wpasowała się bezproblemowo. Nie ma nic gorszego niż męczenie się z prostowaniem krzywego otworu podczas montażu futryny, to potrafi zabić najszlachetniejsze chęci. Zostawiamy otwór o docelowych wymiarach, pamiętając o kilku centymetrach luzu montażowego. Górną część nowej ścianki można zamurować ukośnie do stropu, wpuszczając kliny z bloczków, a szczelinę wypełnić pianką poliuretanową. Po zakończeniu murowania, ściankę należy otynkować – najczęściej tynkiem cementowo-wapiennym lub gipsowym, dostosowując rodzaj tynku do istniejących ścian.
Metody oparte na konstrukcji drewnianej lub metalowej, choć mogą brzmieć industrialnie, są w rzeczywistości bardzo wszechstronne i stosunkowo szybkie w realizacji w porównaniu do murowania (z wyłączeniem czasu schnięcia tynków). Ramę tworzymy z belek drewnianych (np. 50x50 mm, 60x40 mm) lub profili stalowych, takich jak profile G-K, ale często o większej wytrzymałości, zwłaszcza jeśli otwór jest szerszy. Elementy poziome (nadproże i podwalina, jeśli dobudowa zaczyna się od dołu, co jest rzadkie przy redukcji otworu, częściej buduje się boczne "słupki") i pionowe (słupki) tworzą ramę o docelowych wymiarach otworu, powiększonych o niezbędne luzy. Drewno lub profile mocuje się do istniejącej ściany i stropu za pomocą kątowników stalowych i odpowiednich łączników (śrub, wkrętów z kołkami, kotew chemicznych, jeśli ściana jest problematyczna). Ważne jest, aby konstrukcja była sztywna i trzymała idealny pion i poziom.
Po zbudowaniu szkieletu, jego boki poszywa się. Można użyć płyty OSB (o grubości np. 12 mm), płyty gipsowo-kartonowej (najczęściej w dwóch warstwach dla lepszej sztywności i izolacyjności akustycznej), lub innego sztywnego materiału płytowego. Płyty przykręca się do drewnianej ramy wkrętami do drewna lub do stalowych profili wkrętami samowiercącymi. Narożnik otworu, podobnie jak w przypadku zabudowy G-K, wymaga przemyślanego wykończenia – albo poprzez zawinięcie poszycia z jednej strony (np. OSB) na drugą, albo przez zastosowanie solidnego kątownika. Jeśli jako poszycie używamy G-K, proces wykończenia jest identyczny jak opisano w poprzednim rozdziale: spoinowanie łączeń, zabezpieczanie narożników kątownikami, szpachlowanie, szlifowanie i gruntowanie. W przypadku poszycia z OSB, powierzchnię można tynkować (stosując siatkę zbrojącą) lub też poszyć płytą G-K i wykończyć w ten sposób. Koszty materiałów dla konstrukcji drewnianej są zmienne – cena drewna zależy od gatunku i suszenia, ale proste konstrukcje z sosnowych łat są dość tanie, rzędu 15-30 PLN/mb. Profile stalowe do konstrukcji są nieco droższe od profili G-K, ale nadal w przystępnych cenach. OSB to koszt około 30-50 PLN/m². Łączny koszt materiałów dla konstrukcji ramowej plus poszycie G-K/OSB i wykończenie może wynieść od 300 do 700 PLN, zależnie od skomplikowania i wykończenia.
Porównując metody murowane z ramowymi, te pierwsze dają nieporównywalną trwałość i stabilność, szczególnie w ścianach murowanych, tworząc z nimi monolityczną całość. Wpływa to korzystnie na izolacyjność akustyczną, co jest często bolączką lekkich zabudów. Murowanie jest jednak bardziej pracochłonne, generuje więcej brudu (szczególnie przy cięciu bloczków i tynkowaniu) i wymaga czasu na wiązanie zapraw i tynków. Konstrukcje ramowe (drewniane/stalowe) są szybsze, lżejsze i czystsze w montażu szkieletu i poszycia. Są elastyczne i łatwiejsze do stosowania w istniejących wnętrzach. Natomiast ich izolacyjność akustyczna jest zazwyczaj gorsza niż muru i zależy mocno od szczelności zabudowy oraz rodzaju użytego materiału izolacyjnego w środku (np. wełny mineralnej), o czym często się zapomina. Wybór metody zmniejszania otworu powinien być podyktowany materiałem istniejącej ściany, pożądaną trwałością, wymaganiami akustycznymi, budżetem i naszymi umiejętnościami.
Istotnym detalem, niezależnie od wybranej metody, jest zapewnienie odpowiedniego podparcia dla nowej konstrukcji nad przyszłym światłem drzwi. Jeśli zmniejszamy otwór np. o kilkadziesiąt centymetrów od boku i góry, nie ma potrzeby tworzenia nowego "nadproża" w rozumieniu elementu przenoszącego obciążenie z góry. Nowo zbudowana część, która tworzy mniejszy otwór, jest zazwyczaj tylko uzupełnieniem istniejącego muru wokół oryginalnego, większego nadproża. To oryginalne nadproże, nad większym otworem, nadal pełni swoją funkcję nośną. Nasza "dobudowa" służy jedynie zmniejszeniu przestrzeni, a nie przejmowaniu obciążeń ze ściany powyżej. Czasami jednak, gdy modyfikacje są znaczne, lub gdy istnieje wątpliwość co do nośności istniejącego rozwiązania, warto skonsultować się ze specjalistą. Błędnie wykonana dobudowa, która przejmuje choćby część obciążenia bez odpowiedniego wzmocnienia (np. nadproża z belek stalowych HEB, kształtowników ceowych, czy zbrojonego betonu), może prowadzić do pęknięć, a w skrajnych przypadkach, nawet do naruszenia konstrukcji ściany. Pamiętajmy o tej zasadzie: redukujemy tylko PUSTĄ przestrzeń, nie naruszamy nośności.
Jak prawidłowo wykończyć zmniejszony otwór przed montażem
Po zmniejszeniu otworu i upewnieniu się, że nowa konstrukcja jest solidna i ma odpowiednie wymiary, nadchodzi etap, od którego zależy końcowy wygląd i prawidłowe działanie przyszłych drzwi: wykończenie. Ten proces to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim techniki – otwór musi być idealnie przygotowany pod montaż ościeżnicy. Niezależnie od tego, czy użyliśmy G-K, bloczków murowanych, czy ramy drewnianej, nowo utworzone krawędzie muszą być proste, gładkie, równe i przede wszystkim w pionie oraz poziomie. Jak to w życiu bywa, diabeł tkwi w szczegółach, a milimetrowe odchyłki na tym etapie potrafią przyprawić montera drzwi o zawrót głowy, a nas o frustrację podczas codziennego użytkowania krzywo zamontowanej skrzydła. Zacznijmy od surowych krawędzi – jeśli to G-K, powinny być już zaszpachlowane i oszlifowane. Jeśli to mur, konieczne jest naniesienie tynku. Optymalnie, jeśli dobudowa została omurowana lub oparta na konstrukcji ramowej poszytej płytą G-K, wykończenie obejmuje wszystkie nowe powierzchnie.
Jeśli wykończymy otwór tynkiem na surowej dobudowie murowanej, zaczynamy od gruntowania powierzchni środkiem poprawiającym przyczepność, np. preparatem gruntującym lub specjalnym tynkiem sczepnym, zwłaszcza gdy mur jest gładki (np. bloczki beton komórkowy). Narożniki otworu, zarówno pionowe "odrzwia", jak i poziome nadproże, warto zabezpieczyć stalowymi lub PCV kątownikami tynkarskimi, które wtapia się w świeżą warstwę tynku. Chronią one krawędź przed uszkodzeniem i pomagają uzyskać idealnie prostą linię narożnika. Tynk nakłada się równomiernie, zwracając uwagę na grubości i uzyskując prostą płaszczyznę. Po nałożeniu tynku, powierzchnię wyrównuje się łatą tynkarską, a następnie filcuje lub zacieraczką, w zależności od pożądanego stopnia gładkości. Jeśli ściany wokół otworu są równe i wykończone gładzią, nowa dobudowa również powinna być tak wykończona, aby lico ściany było jednolite.
Przy wykańczaniu otworu zbudowanego z G-K, po oszlifowaniu szpachlowanych łączeń, należy całą powierzchnię zagruntować preparatem gruntującym do G-K. Zmniejsza on chłonność podłoża i zapewnia lepszą przyczepność kolejnych warstw, czy to farby, czy gładzi. Często zaleca się nałożenie cienkiej warstwy gładzi finiszowej na całą powierzchnię zabudowy G-K, nawet jeśli łączenia były dobrze wykonane. Pozwala to uzyskać idealnie jednolitą fakturę i gładkość powierzchni, co jest kluczowe, gdy planujemy malowanie. Gładź nakłada się cienką warstwą stalową pacą, starając się uzyskać jak najbardziej gładką powierzchnię już na tym etapie. Po wyschnięciu gładzi (czas schnięcia zależy od grubości warstwy i warunków otoczenia, zazwyczaj kilkanaście godzin), przystępujemy do szlifowania drobniejszym papierem ściernym, np. o gradacji 200-240. Ponownie, należy pamiętać o maskach i wentylacji, bo pyłu będzie dużo. Celem jest uzyskanie powierzchni idealnie gładkiej, bez rys i nierówności.
Niezależnie od zastosowanej metody, kluczowym momentem jest końcowa kontrola wymiarów i prostopadłości otworu. Zanim zaprosimy montera z ościeżnicą, weźmy długą poziomicę i kątownik budowlany. Sprawdźmy, czy wszystkie pionowe i poziome krawędzie otworu trzymają pion i poziom. Tolerancja wykonania powinna być minimalna, najlepiej w granicach 2-3 mm na całej wysokości/szerokości. Czy narożniki mają idealnie 90 stopni? Błąd nawet o pół centymetra w kącie prostym na wysokości drzwi oznacza, że ościeżnica będzie się klinować lub szpara między nią a ścianą będzie widoczna i niemożliwa do zamaskowania standardową listwą. Jeśli wykryjemy błędy, musimy je skorygować – albo przez dodatkowe szpachlowanie i szlifowanie, albo, w poważniejszych przypadkach, przez skorygowanie tynku lub nawet częściową rozbiórkę dobudowy. Lepiej spędzić dodatkowe kilka godzin na korekcie, niż potem walczyć z problematycznym montażem drzwi lub codziennie patrzeć na krzywiznę.
Wykończony otwór powinien być solidny, gładki, równy, w idealnym pionie i poziomie. Powinien być również wolny od kurzu i zagruntowany przed malowaniem lub montażem ościeżnicy okleinowanej (która zazwyczaj wymaga malowanych ścian). Standardowe ościeżnice regulowane, najpopularniejsze na rynku, mają możliwość regulacji na szerokość ściany w pewnym zakresie (np. 2-4 cm). Dają pewien margines błędu jeśli chodzi o grubość ściany w miejscu otworu, ale nie wybaczają błędów w pionie i poziomie, ani braku kąta prostego. Przygotowanie pod montaż ościeżnicy to ostatni, ale niezwykle ważny etap, decydujący o końcowym efekcie naszej pracy nad zmniejszeniem otworu. Czas poświęcony na staranne wykończenie otworu, łącznie z szpachlowaniem, szlifowaniem, gruntowaniem i weryfikacją wymiarów, to inwestycja, która zwraca się w postaci łatwego montażu drzwi i ich bezproblemowego, długoletniego użytkowania.