Jak dopasować nowe drzwi do starych futryn metalowych

Redakcja 2025-04-23 01:52 | Udostępnij:

Często stajemy przed dylematem wymiany drzwi w naszych mieszkaniach czy domach, szczególnie tych ulokowanych w starszym budownictwie. Stan techniczny, estetyka skrzydła i futryny wołają o pomstę do nieba, a myśl o kuciu i usuwaniu starej, często wmurowanej na amen, metalowej ościeżnicy przyprawia o dreszcze. Pojawia się zatem kluczowe pytanie: Jak dopasować nowe drzwi do starych futryn metalowych? Okazuje się, że jest to często możliwe i znacznie łatwiejsze niż kucie i usuwanie starej ościeżnicy, co otwiera przed nami mniej inwazyjną ścieżkę odświeżenia wnętrza.

Jak dopasować nowe drzwi do starych futryn metalowych

Analizując liczne realizacje, napotykamy na szereg zmiennych wpływających na powodzenie i metodę adaptacji nowego skrzydła do istniejącej, metalowej futryny. Nie jest to czarna magia, ale wymaga metodycznego podejścia i uwagi na detale. Patrząc na spektrum napotykanych sytuacji, od standardowych wymiarów z okresu PRL po niestandardowe "cuda inżynierii" lat wcześniejszych, wyraźnie rysuje się obraz potrzebnych kroków. Poniższa tabela przedstawia uproszczone zestawienie typowych scenariuszy i ich implikacji pod kątem pracy i adaptacji:

Typ Futryny Stan Techniczny Futryny Standardowość Wymiarów Główne Wyzwanie / Metoda Orientacyjny Czas Realizacji*
Metalowa, prosta, kątowa Dobry (nierdzewna, stabilna) Standardowe (np. 80/200 cm otwór) Dopasowanie skrzydła, montaż ościeżnicy nakładkowej 1-2 dni
Metalowa, profilowana (ozdobna lub nietypowa) Dobry (nierdzewna, stabilna) Często niestandardowe Pomiar precyzyjny, skrzydło na wymiar lub ościeżnica nakładkowa, adaptacja/wymiana zawiasów 2-4 dni (uwzględnia czas produkcji skrzydła)
Metalowa Zły (korozja, odkształcenia, poluzowanie) Dowolne Naprawa futryny (jeśli możliwa) LUB pełna wymiana futryny (kucie) Zmienna (od 2 dni do tygodnia+)
Metalowa z "felcem" na miarę Dobry Możliwe standardowe, ale "felc" nietypowy Precyzyjne zmierzenie "felcu", zamówienie skrzydła z odpowiednim frezowaniem lub ościeżnica nakładkowa 2-4 dni

*Podane czasy są szacunkowe i nie obejmują wykończenia ścian czy podłóg. Jak widać z tych obserwacji, kluczem do sukcesu jest prawidłowa ocena stanu istniejącej futryny oraz niebagatelna precyzja na etapie pomiarów – błędy na tym etapie potrafią zemścić się srogo, często rujnując misternie ułożony plan i budżet.

Jak prawidłowo zmierzyć otwór i futrynę pod nowe drzwi

Prawidłowy pomiar to absolutna alfa i omega procesu adaptacji nowych drzwi do istniejącej, często leciwej, metalowej futryny. Bez solidnej podstawy w postaci precyzyjnych liczb, cały dalszy wysiłek może okazać się, mówiąc kolokwialnie, psu na budę.

Zobacz także: Jak dopasować drzwi do futryny w 2025 roku? Poradnik krok po kroku

Pierwszym krokiem jest zmierzenie samego otworu drzwiowego w murze, ale co ważne, z uwzględnieniem istniejącej futryny. Interesuje nas tak zwane "światło przejścia", czyli ta część otworu, która pozostaje wolna po zamontowaniu futryny. To właśnie do tego światła musimy wpasować nowe skrzydło, oczywiście z niezbędnymi luzami technologicznymi.

Pomiar szerokości przeprowadzamy w minimum trzech punktach: na dole, na środku i u góry otworu. Czemu w trzech? Bo, uwierzcie mi na słowo, stara futryna rzadko kiedy jest idealnie równoległa od góry do dołu. Wybieramy najmniejszy zmierzony wymiar szerokości, ponieważ to on stanowi o faktycznej szerokości światła przejścia.

Następnie mierzymy wysokość. Tutaj również przykładamy miarę w kilku miejscach: przy lewej ościeżnicy, przy prawej ościeżnicy, a także na środku. Górna granica pomiaru to zazwyczaj dolna krawędź górnej belki futryny, dolna to poziom gotowej podłogi. W przypadku braku gotowej podłogi, musimy przewidzieć jej planowany poziom.

Zobacz także: Jak dopasować nowe drzwi do starej futryny – Poradnik

Podobnie jak przy szerokości, wybieramy najmniejszy wynik pomiaru wysokości. Do tych minimalnych wymiarów światła przejścia musimy dodać odpowiednie luzy montażowe, które pozwolą na swobodne otwieranie i zamykanie drzwi, a także ewentualną regulację zawiasów.

Nie mniej ważny jest pomiar głębokości futryny, czyli grubości ściany wraz z futryną. Ten wymiar będzie kluczowy przy wyborze lub zamówieniu odpowiedniej szerokości opaski maskującej, jeśli zdecydujemy się na ościeżnicę nakładkową, która obejmuje starą futrynę.

Najbardziej krytyczny i często bagatelizowany wymiar w przypadku metalowych futryn to szerokość tak zwanego "felcu" (wrębu) lub "przylgi". To wcięcie, w które wchodzi skrzydło drzwiowe po zamknięciu. Pomiar tego felcu jest absolutnie niezbędny, jeśli planujemy zawiesić nowe skrzydło bezpośrednio na starych zawiasach futryny (co, szczerze mówiąc, rzadko jest optymalnym rozwiązaniem dla drzwi wewnętrznych ze względu na typ zawiasów i trudność w dopasowaniu).

Zobacz także: Jak dopasować drzwi do starej futryny w 2025 roku? Kompleksowy poradnik

Standardowa szerokość felcu w drzwiach wewnętrznych wynosi najczęściej około 24 mm. Ale w starych metalowych futrynach można natrafić na wartości rzędu 18 mm, 20 mm, a czasem i więcej niż 24 mm. Różnica nawet kilku milimetrów sprawi, że standardowe skrzydło z felcem 24 mm po prostu się nie zmieści lub będzie luźne jak bumerang na wietrze.

Jak zatem zmierzyć ten felc? Zamknij starą bramę (drzwi). Odległość od zewnętrznej krawędzi ościeżnicy (tej od strony zawiasów) do krawędzi wewnętrznej wcięcia, gdzie skrzydło się chowa. To daje nam pojęcie o wymiarze potrzebnym na "wręg" w nowym skrzydle. Precyzyjnym narzędziem będzie suwmiarka, choć dobry metr też da radę przy odrobinie wprawy.

Zobacz także: Jak poprawnie zmierzyć i dopasować wkładkę do drzwi?

Kolejny pomiar, który pozwala nam ocenić prostokątność futryny, to pomiar po przekątnej. Mierzymy od dolnego lewego narożnika futryny do górnego prawego i od dolnego prawego do górnego lewego. Idealnie, oba wymiary powinny być identyczne. Różnice powyżej kilku milimetrów mogą oznaczać, że futryna jest skoszona. To sygnał ostrzegawczy – montaż skrzydła może być problematyczny, a najlepiej zastosować ościeżnicę nakładkową, która często pozwala na korektę drobnych odchyłek.

Zapisujmy wszystkie wymiary dokładnie, z uwzględnieniem minimalnych wartości dla szerokości i wysokości światła przejścia. Pamiętajmy o precyzji rzędu milimetrów, bo na tym etapie "oko" nas zawiedzie. Zapisanie wymiaru jako "około 80 cm" to przepis na katastrofę. Zapiszmy "79,5 cm do 79,8 cm", wybierając to 79,5 cm jako bazę do dalszych obliczeń i doboru skrzydła czy ościeżnicy.

Przykładowo, jeśli minimalne światło przejścia w starej metalowej futrynie wynosi 80 cm szerokości i 200 cm wysokości, typowe skrzydło "80" do standardowej ościeżnicy ma rzeczywisty wymiar około 79-79,5 cm szerokości i 198-198,5 cm wysokości (te różnice zależą od producenta). Niezbędne jest sprawdzenie karty technicznej drzwi, które chcemy kupić, by poznać ich *rzeczywiste* wymiary i porównać z naszym pomiarem światła przejścia.

Nie zapomnijmy o pomiarze odległości od poziomu gotowej podłogi do dolnej krawędzi futryny. To wpływa na konieczność podcięcia nowego skrzydła drzwiowego lub zastosowanie listwy wentylacyjnej.

Wszystkie te pomiary pozwalają nam ocenić, czy mamy do czynienia z wymiarami standardowymi dla współczesnych drzwi wewnętrznych (np. szerokość 60, 70, 80, 90, 100 cm) czy z niestandardowym "zabytkiem", który wymaga bardziej kreatywnego podejścia, np. zamówienia drzwi na wymiar lub, co często prostsze, zastosowania ościeżnicy nakładkowej.

Podsumowując ten etap, precyzyjne zmierzenie światła przejścia (szerokość, wysokość), głębokości futryny i szerokości felcu to fundament. Daje nam on jasny obraz sytuacji i pozwala uniknąć błędów na dalszych etapach. Można rzec, że jest to swoista "metodyka śledcza" problemu, gdzie każdy milimetr ma znaczenie, jak w dobrym kryminale.

Standardowe wymiary a niestandardowe futryny metalowe: Jak dobrać skrzydło?

Współczesne budownictwo operuje na dość jednolitych, znormalizowanych wymiarach otworów drzwiowych i co za tym idzie, standardowych rozmiarach drzwi. Mówimy tu najczęściej o szerokościach skrzydeł 60, 70, 80, 90, a rzadziej 100 centymetrów, przy standardowej wysokości skrzydła wynoszącej około 200 cm (w zależności od producenta). Problem pojawia się, gdy nasze domowe progi przekroczyły już, powiedzmy, 30-40 lat życia, a ich metalowe futryny były montowane w czasach, gdy standardy bywały bardziej... płynne.

Nierzadko zdarza się, że w tzw. starym budownictwie spotykamy futryny, których światło przejścia ma 78 cm, a wysokość 199 cm. No i jak tu teraz wpasować standardowe skrzydło 80x200 cm, które ma faktycznie 79,5 cm szerokości i 198,2 cm wysokości? Różnica na szerokości wynosi wtedy ledwie 1,5 cm, a standardowy luz to zazwyczaj 2-3 mm na stronę plus luz góra/dół.

W takich przypadkach mamy dwie główne drogi: próba dopasowania (często karkołomna i wymagająca przeróbek skrzydła lub futryny) albo, co znacznie sensowniejsze, zamówienie drzwi na wymiar.

Drzwi na wymiar to rozwiązanie idealne, gdy nasza stara metalowa futryna ma niestandardowe światło przejścia. Producent jest w stanie wykonać skrzydło o dokładnie takiej szerokości i wysokości, jakiej potrzebujemy, z uwzględnieniem niezbędnych luzów montażowych dostosowanych do pomiarów. Warto podkreślić, że niektórzy producenci oferują skrzydła o szerokościach "co centymetr", a inni "co pół centymetra". Ta precyzja jest kluczowa.

Naturalnie, drzwi na wymiar wiążą się zazwyczaj z wyższym kosztem i dłuższym czasem oczekiwania niż zakup gotowego skrzydła ze sklepu. Koszt może być o 20-50% wyższy w zależności od stopnia niestandardowości i producenta, a czas oczekiwania od 2 do 8 tygodni. To trzeba wkalkulować w plan remontowy i budżet.

Alternatywą dla zamówienia skrzydła na absolutny wymiar jest poszukiwanie producentów oferujących nieco bardziej elastyczne standardy, np. skrzydła 75 cm lub 85 cm, które czasem pasują do nietypowych starych otworów. Zawsze warto przejrzeć katalogi różnych dostawców po dokonaniu precyzyjnych pomiarów.

Jeżeli jednak nasza metalowa futryna ma standardowe światło przejścia, np. dokładnie 80 cm szerokości i 200 cm wysokości, teoretycznie moglibyśmy próbować zawiesić standardowe skrzydło "80". Ale to tu pojawia się kolejny "diabeł", czyli szerokość felcu (wrębu). Standardowe skrzydła posiadają felc dostosowany do standardowych ościeżnic drewnianych lub nowoczesnych metalowych. Stare metalowe futryny mogą mieć inny wymiar tego wrębu.

Jeśli felc w starej futrynie jest węższy niż standardowy we współczesnym skrzydle, nowe drzwi się po prostu nie zamkną lub będą ocierać. Jeśli jest szerszy, skrzydło będzie miało zbyt duży luz i będzie "latać", co negatywnie wpłynie na izolacyjność akustyczną i stabilność.

W sytuacji, gdy felc jest problemem i nie chcemy kuć ani wymieniać futryny, opcją pozostaje zamówienie skrzydła na wymiar ze specjalnie wykonanym felcem o szerokości dopasowanej do starej futryny. To znowu podnosi koszt i czas oczekiwania, ale jest wykonalne u niektórych producentów.

Inna kwestia to rozstaw i typ zawiasów. Stare metalowe futryny mają często zawiasy w innym miejscu niż standardowe mocowania w nowych skrzydłach. Czasem zawiasy są przyspawane na stałe do futryny i skrzydła (co jest koszmarem przy wymianie), czasem są to proste bolce. Dopasowanie nowego skrzydła do starych zawiasów bywa wyzwaniem inżynieryjnym, wymagającym czasem wiercenia lub frezowania nowego skrzydła, co może osłabić jego konstrukcję i estetykę.

Dlatego, nawet jeśli światło przejścia wygląda na standardowe, a felc ma zbliżony wymiar, zawsze należy dokładnie sprawdzić wymiary konkretnego skrzydła, które zamierzamy kupić, w jego karcie technicznej i porównać je z naszymi precyzyjnymi pomiarami. Czasem różnica kilku milimetrów u producenta A czy B decyduje o tym, czy drzwi w ogóle się zmieszczą i będą poprawnie funkcjonować.

Podsumowując tę kwestię, kluczem jest świadomość, że "standard" ze sklepu niekoniecznie oznacza "pasuje do mojej starej futryny". Precyzyjny pomiar i gotowość na poszukiwania nietypowych rozwiązań lub, co często rekomendowane, zastosowanie ościeżnicy nakładkowej, to najlepsze podejście. Próba siłowego wciśnięcia kwadratowego kołka w okrągłą dziurę rzadko kiedy kończy się sukcesem w świecie stolarstwa.

Zawiasy: Sprawdzenie, regulacja i wymiana przy dopasowaniu drzwi

Zawiasy w starych, metalowych futrynach to temat rzeka, często pełna raf i mielizn. To one dźwigają ciężar skrzydła i odpowiadają za płynne otwieranie oraz zamykanie drzwi. Ich stan techniczny, typ i rozmieszczenie to kluczowe czynniki wpływające na możliwość bezproblemowego zamontowania nowego skrzydła.

Pierwszym krokiem jest ocena stanu technicznego istniejących zawiasów. Czy są skorodowane? Czy pracują swobodnie, czy piszczą i zacinają się? Czy nie mają luzów? Często stare, przyspawane metalowe zawiasy są w opłakanym stanie. Rdza, brak smarowania przez dziesięciolecia potrafią zamienić je w nielichy problem.

Jeśli zawiasy są przyspawane na stałe do futryny, a my chcemy zawiesić na nich nowe skrzydło (zakładając, że wymiary skrzydła, w tym felc, są dopasowane), musimy sprawdzić ich kondycję. Luzy na sworzniach, widoczne wykrzywienia czy pęknięcia dyskwalifikują je z góry. Taka futryna, nawet jeśli reszta wygląda w miarę, będzie wymagała interwencji – albo usunięcia starych zawiasów i wspawania nowych w odpowiednim miejscu, albo rezygnacji z pomysłu wieszania na starych zawiasach i zastosowania innego rozwiązania, jak ościeżnica nakładkowa z własnymi zawiasami.

W starszych futrynach bywały stosowane różne typy zawiasów, czasem niespotykane we współczesnych standardach. Proste zawiasy bolcowe, osadzane w tulejkach, są łatwiejsze do oceny. Sprawdzamy sworzeń pod kątem wygięcia i rdzy oraz tulejkę w futrynie pod kątem luzów. Jeśli sworzeń jest prosty i czysty, a tulejka w dobrym stanie, teoretycznie można spróbować zawiesić skrzydło z odpowiednimi otworami. Ale to wymaga niesłychanej precyzji w nawierceniu otworów w nowym skrzydle tak, aby idealnie trafiły na stare bolce.

W przypadku nowych skrzydeł, zwłaszcza tych średniej i wyższej klasy, stosuje się zawiasy regulowane w trzech płaszczyznach: poziomie (na boki), w pionie (góra-dół) i na docisk (głębokość). Takie zawiasy to błogosławieństwo dla montera. Pozwalają precyzyjnie ustawić skrzydło w otworze, zniwelować drobne niedoskonałości montażowe futryny (np. lekki skos) i zapewnić idealny docisk uszczelki.

Jeśli decydujemy się na montaż nowego skrzydła z ościeżnicą nakładkową, problem starych zawiasów rozwiązuje się sam, ponieważ ościeżnica nakładkowa przychodzi z własnymi, nowymi zawiasami, do których fabrycznie jest przygotowane nowe skrzydło. To ogromna zaleta tego rozwiązania – eliminujemy jeden z najbardziej problematycznych punktów adaptacji.

Co jednak, jeśli *chcemy* wykorzystać stare zawiasy (np. estetyka czy brak innej opcji)? Wtedy czeka nas istna ekwilibrystyka. Musimy dokładnie zmierzyć rozstaw zawiasów na starej futrynie (od środka sworznia/bolca do środka sworznia/bolca). Następnie przenieść te wymiary na nowe skrzydło, pamiętając o zachowaniu osiowości i pionu. Wyfrezowanie lub wywiercenie miejsc na zawiasy w nowym skrzydle musi być wykonane z aptekarską precyzją. Błąd kilku milimetrów w pionie spowoduje, że skrzydło nie będzie się domykać lub będzie wisieć nierówno.

Pamiętajmy też o konieczności sprawdzenia nośności starych zawiasów. Nowe skrzydła, zwłaszcza pełne (np. z litego drewna lub płyty wiórowej pełnej), mogą być znacznie cięższe od starych drzwi "pustaków". Czy leciwe zawiasy sprostają nowemu obciążeniu? Może się okazać, że skrzydło zacznie "siadać" już po kilku dniach.

Jeśli stare zawiasy są integralną częścią futryny i nie nadają się do użytku, ich wymiana na tej samej futrynie jest bardzo trudna. Często wymaga cięcia lub szlifowania starych elementów i precyzyjnego wspawania nowych zawiasów. To praca dla doświadczonego ślusarza, która dodatkowo niesie ryzyko uszkodzenia futryny lub konieczność późniejszego malowania. Mówiąc wprost, jest to zabieg inwazyjny i często nieopłacalny w porównaniu do zastosowania ościeżnicy nakładkowej.

Regulacja nowych zawiasów to już inna bajka – to precyzyjne dostrajanie za pomocą klucza imbusowego lub śrubokręta. Pozwala usunąć delikatne ocieranie o futrynę czy podłogę, ustawić równoległość skrzydła do krawędzi ościeżnicy czy poprawić docisk uszczelki. Ta możliwość regulacji jest niezwykle cenna i dostępna głównie w nowoczesnych systemach, które instalujemy zazwyczaj z nową ościeżnicą (w tym nakładkową).

Podsumowując zagadnienie zawiasów: w kontekście adaptacji nowych drzwi do starych metalowych futryn, stare zawiasy są często piętą achillesową. Ich zły stan lub nietypowy rozstaw/typ stanowią silny argument za rezygnacją z próby wykorzystania ich i skierowaniem się ku rozwiązaniom takim jak ościeżnica nakładkowa, która dostarcza kompletny, nowy system zawiasów dopasowany do zakupionego skrzydła. Sprawdzenie ich kondycji powinno być jednym z pierwszych działań po dokonaniu pomiarów światła przejścia.

Alternatywa: Montaż nowych drzwi na starej futrynie metalowej za pomocą ościeżnicy nakładkowej

Gdy stajesz oko w oko ze starą, pordzewiałą, choćby i geometrycznie poprawną, metalową futryną, a wizja kucia i burzenia napawa Cię lękiem, pojawia się elegancka i coraz popularniejsza alternatywa – montaż nowych drzwi na starej futrynie metalowej za pomocą ościeżnicy nakładkowej. To jak renowacja bez demolki, a w dzisiejszych czasach, gdy czas to pieniądz, a pył budowlany jest wrogiem numer jeden, takie podejście zyskuje na znaczeniu.

Czym w zasadzie jest ta magiczna ościeżnica nakładkowa, zwana też czasem ościeżnicą renowacyjną? To specjalny rodzaj ościeżnicy, która, jak sama nazwa wskazuje, "nakłada się" na istniejącą starą futrynę, całkowicie ją maskując i tworząc zupełnie nową, estetyczną ramę dla nowych drzwi. Jest ona zaprojektowana tak, aby obejść starą futrynę profilem w kształcie litery "U" lub bardziej złożonym, a następnie zakryć ją za pomocą opasek maskujących po obu stronach ściany.

Ten system ma kilka fundamentalnych zalet. Po pierwsze i najważniejsze, eliminuje konieczność usuwania starej futryny. Zapomnij o gruzie, pyle, uszkodzeniach ścian dookoła otworu i zmaganiach z wmurowanym metalem. Prace są znacznie czystsze, szybsze i mniej inwazyjne.

Po drugie, ościeżnica nakładkowa przychodzi jako kompletny system wraz z dedykowanym nowym skrzydłem i nowoczesnymi, regulowanymi zawiasami. Nie musisz się martwić o dopasowanie nowego skrzydła do starych, często nietypowych zawiasów ani o szerokość felcu w starej futrynie. Skrzydło i nowa ościeżnica nakładkowa są zaprojektowane do współpracy, "out of the box".

Jak wygląda sam proces montażu? Zaczynamy od wspomnianych wcześniej, dokładnych pomiarów światła przejścia starej futryny (szerokość, wysokość) oraz grubości ściany (głębokość futryny). Na podstawie tych wymiarów dobieramy ościeżnicę nakładkową wraz ze skrzydłem. Należy pamiętać, że ościeżnica nakładkowa ma swoją grubość (zazwyczaj kilka centymetrów z każdej strony), co nieznacznie zmniejszy światło przejścia. Jeśli stare drzwi miały 80 cm światła, nowe zamontowane na ościeżnicy nakładkowej mogą mieć światło przejścia rzędu 77-78 cm, w zależności od systemu. Jest to ważna kwestia do rozważenia, zwłaszcza w wąskich korytarzach czy drzwiach do pomieszczeń, gdzie istotne jest szerokie przejście (np. łazienki, gdzie musi wjechać wózek).

Sama ościeżnica nakładkowa składa się zazwyczaj z dwóch pionowych elementów ("stojaków") i jednego poziomego ("nadproża"). Montuje się je na starej futrynie, często za pomocą specjalnych klamer lub wkrętów, które przechodzą przez profil nakładkowy i stabilizują go na starej futrynie. Puste przestrzenie między starą a nową ościeżnicą są często wypełniane pianką montażową, co dodatkowo usztywnia konstrukcję i zapewnia izolację.

Po osadzeniu i wypoziomowaniu głównych elementów ościeżnicy nakładkowej montuje się opaski maskujące. To one całkowicie zakrywają starą metalową futrynę. Opaski są zazwyczaj regulowane, co pozwala dopasować je do różnej grubości ścian. Ich szerokość dobierana jest na etapie zakupu na podstawie pomiaru głębokości futryny i ściany. Mogą to być opaski płaskie lub ćwierćwałki, dobierane do estetyki drzwi.

Następnie na ościeżnicy nakładkowej instalowane są nowe zawiasy (jeśli nie są fabrycznie zintegrowane) i wiesza się nowe skrzydło drzwiowe. Dzięki regulowanym zawiasom można precyzyjnie ustawić położenie skrzydła, wyeliminować ewentualne luzy czy ocieranie.

Koszt zakupu kompletu drzwi z ościeżnicą nakładkową jest zazwyczaj nieco wyższy niż samego skrzydła, ale niższy niż koszt zakupu skrzydła plus demontaż starej futryny i montaż nowej standardowej. Różnica w cenie zakupu może wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, ale oszczędność czasu i kosztów prac remontowo-wyburzeniowych jest znaczna. Sam montaż ościeżnicy nakładkowej jest zazwyczaj szybszy i wymaga mniej specjalistycznych narzędzi niż kucie futryny.

Wybór materiałów ościeżnic nakładkowych jest szeroki – najczęściej spotykane są wykonane z płyt drewnopochodnych (MDF), pokryte folią, laminatem CPL lub fornirem naturalnym, co pozwala dopasować je do wykończenia zakupionego skrzydła. Estetyka takiego rozwiązania jest wysoka, wygląda to jak nowa, standardowa ościeżnica.

Pamiętajmy, że nawet przy zastosowaniu ościeżnicy nakładkowej, precyzyjny pomiar jest niezbywalny. Niewłaściwie dobrany wymiar ościeżnicy nakładkowej do światła starej futryny uniemożliwi jej prawidłowy montaż. Zwróć uwagę, że każdy producent może mieć nieco inne tolerancje montażowe dla swoich ościeżnic nakładkowych.

Podsumowując, ościeżnica nakładkowa to wybitnie praktyczne rozwiązanie problemu jak dopasować nowe drzwi do starych futryn metalowych. Minimalizuje inwazję na strukturę budynku, oszczędza czas i nerwy związane z demolowaniem, a jednocześnie zapewnia estetyczny efekt i funkcjonalność nowego kompletu drzwiowego. To ścieżka szczególnie warta rozważenia w mieszkaniach, gdzie nie planuje się gruntownego remontu korytarza czy pokoju, a jedynie wymianę samych drzwi wewnętrznych.

Poniżej prezentujemy przykładowy wykres porównujący szacunkowy czas potrzebny na wymianę drzwi przy użyciu różnych metod: