Przewodnik 2025: Czym i jak pomalować drzwi z okleiny krok po kroku
Marzą Ci się odświeżone wnętrza bez burzenia ścian i wielkiego remontu? Twoje stare, nieco sfatygowane drzwi okleinowe patrzą na Ciebie z wyrzutem, a Ty zastanawiasz się, co z nimi zrobić? Czas na małą, ale efektowną metamorfozę! Wielu właścicieli domów myśli, że renowacja drzwi z okleiny to mission impossible, a prawda jest taka, że Czym pomalować drzwi z okleiny to pytanie, na które odpowiedź jest zaskakująco prosta i… możliwa do wykonania w domowym zaciszu. Krótko mówiąc: można je pomalować odpowiednią farbą akrylową lub poliuretanową, po starannym przygotowaniu powierzchni i zastosowaniu właściwego gruntu. Wystarczy odrobina chęci i garść wiedzy, aby te praktyczne, choć czasem niedoceniane elementy wystroju odzyskały blask.

- Jak przygotować drzwi z okleiny do malowania?
- Gruntowanie powierzchni okleinowej – dlaczego jest tak ważne?
- Techniki malowania drzwi z okleiny – jak uniknąć smug?
- Pielęgnacja pomalowanych drzwi okleinowych – jak dbać o nową powłokę?
Z perspektywy praktyka, analizując setki zapytań i studium przypadków domowych renowacji, wyłania się jasny obraz wyzwań związanych z powierzchniami pokrytymi okleiną, zwłaszcza folią PCV czy laminatem. Choć powszechnie postrzega się je jako "trudne" podłoża do malowania ze względu na ich gładkość i niską porowatość, nasze doświadczenia pokazują, że odpowiednia chemia budowlana czyni cuda. Poniżej zestawiamy syntetyczne dane na temat popularnych rozwiązań malarskich, które najczęściej przewijały się w realizowanych projektach i dyskusjach specjalistycznych.
| Rodzaj Farby | Typ Okleiny (Przykłady) | Wymagany Grunt? | Typowa Adhezja* | Trwałość Połoki* | Czas Schnięcia Dotykowego (przybliżony)* | Przybliżony Koszt (za 1L/kg) |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Farba akrylowa do drewna i metalu (specjalna/renowacyjna) | Folia PCV, laminat niskociśnieniowy | Tak (grunt szczepny/adhezyjny) | Dobra | Średnia (zależy od jakości farby) | 1-3 godziny | 50 - 120 zł |
| Farba poliuretanowa do drewna i metalu | Folia PCV, laminat, powierzchnie wymagające większej odporności | Tak (grunt poliuretanowy lub uniwersalny adhezyjny) | Bardzo dobra | Wysoka | 2-4 godziny | 80 - 180 zł |
| Emalia akrylowa do mebli/renowacji | Folia PCV, laminat (po bardzo starannym przygotowaniu) | Tak (grunt blokujący plamy i zwiększający przyczepność) | Średnia do dobrej | Średnia | 1-2 godziny | 60 - 140 zł |
*Adhezja i Trwałość Połoki ocenione w skali od Niskiej do Bardzo dobrej na podstawie danych producentów i testów konsumenckich; Czas schnięcia i Koszt są wartościami uśrednionymi i orientacyjnymi.
Co te dane mówią nam w praktyce? Przede wszystkim to, że kluczem do sukcesu nie jest samo kupno "jakiejś" farby, ale dobranie jej do specyfiki podłoża, jakim jest okleina, oraz świadomość, że niemal zawsze niezbędne jest zastosowanie specjalistycznego gruntu. Pomijanie tego etapu, choć kusi przyspieszeniem prac, jest najczęstszym błędem prowadzącym do szybkiego łuszczenia się farby i frustracji. Wybór między akrylem a poliuretanem często sprowadza się do kompromisu między ceną/łatwością aplikacji (akryl) a trwałością/odpornością na uderzenia i zarysowania (poliuretan), zwłaszcza w intensywnie użytkowanych przejściach.
Zobacz także: Jak pomalować drzwi wewnętrzne krok po kroku
Jak przygotować drzwi z okleiny do malowania?
Pierwsze wrażenie bywa zdradliwe. Gdy patrzysz na swoje stare drzwi okleinowe, możesz pomyśleć: "Przecież one wyglądają całkiem nieźle, tylko kolor jest do bani". I tutaj tkwi sedno - wygląd to jedno, ale stan techniczny powierzchni to drugie, kluczowe zagadnienie. Pamiętaj, że malowanie, choć potężne narzędzie metamorfozy, nie jest magicznym zaklęciem maskującym wszystko. Przed rozpoczęciem prac, musisz ocenić ogólny stan drzwi z bezwzględną szczerością.
Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim na krawędzie – tam okleina najczęściej odstaje lub jest uszkodzona. Sprawdź, czy na powierzchni nie ma głębokich rys, obić, a co gorsza, pęcherzy powietrza pod okleiną. Każdy taki mankament, choć może wydawać się drobiazgiem, pod warstwą farby będzie widoczny, a nawet wyolbrzymiony.
Jeśli znajdziesz ubytki – rysy czy odpryski – konieczne będzie ich wypełnienie. Doskonale sprawdzą się do tego szpachlówki do drewna lub specjalne masy naprawcze przeznaczone do powierzchni z okleiną. Na rynku dostępne są nawet szpachlówki w szerokiej gamie kolorów drewna, co ułatwia wstępne maskowanie.
Zobacz także: Jak skutecznie odnowić drzwi pomalowane farbą olejną? Praktyczny przewodnik
Przy głębszych uszkodzeniach, gdzie okleina jest przedarta lub całkowicie brakuje jej fragmentu, musisz działać bardziej zdecydowanie. Możesz spróbować delikatnie podkleić luźne fragmenty odpowiednim klejem do drewna lub klejem kontaktowym (ostrożnie z ilością!), dociskając je np. zaciskiem stolarskim z podkładkami, by nie uszkodzić powierzchni.
Powierzchnie mocno uszkodzone, na których widać, że okleina już dawno straciła swoje właściwości (np. jest popękana na całej powierzchni), mogą wymagać bardziej drastycznych kroków, jak np. usunięcie całej warstwy okleiny przed malowaniem – co jest procesem pracochłonnym – lub renowacji okleiną w rolce, a w ostateczności… wymiany skrzydła. Ale skupmy się na tym, co da się uratować farbą!
Po wypełnieniu ubytków, gdy masa naprawcza wyschnie (zawsze zgodnie z instrukcją na opakowaniu – to świętość w remontach!), przyszedł czas na szlifowanie. Celem jest wyrównanie powierzchni naprawianych miejsc z resztą drzwi, a także zmatowienie całej okleiny. Mówiąc wprost: farba nie "złapie" się gładkiej, śliskiej okleiny. Potrzebuje mikro zarysowań, żeby się przyczepić jak rzep do futra.
Zobacz także: Jak pomalować drzwi z okleiny w 2025 roku? Poradnik krok po kroku
Do matowienia użyj drobnoziarnistego papieru ściernego. Zacznij od gradacji rzędu P240-P320, pracując delikatnie i równomiernie po całej powierzchni drzwi. Pamiętaj, żeby szlifować z umiarem – nie chcesz przeszlifować okleiny do surowej płyty! Twoim celem jest zmatowienie, a nie usunięcie warstwy. Po wstępnym zmatowieniu, możesz jeszcze raz przejechać delikatniej papierem P400-P500, aby wygładzić powierzchnię, jednocześnie zachowując odpowiednią przyczepność dla gruntu.
Szlifowanie na sucho generuje sporo pyłu. To moment, kiedy docenisz maski przeciwpyłowe i dobrze wentylowane pomieszczenie. Gdy już cała powierzchnia jest jednolicie zmatowiona, musisz pozbyć się tego pyłu. Najlepiej zrobić to odkurzaczem z miękką szczotką, a następnie przetrzeć powierzchnię suchą ściereczką mikrofibrową lub, jeszcze lepiej, specjalną szmatką antystatyczną, która wyłapuje drobinki pyłu.
Zobacz także: Jak skutecznie pomalować drzwi w okleinie i nadać im nowy wygląd
Po odpyleniu, kluczowym krokiem jest odtłuszczenie. Okleina, zwłaszcza w okolicach klamek czy na dolnych krawędziach, może być pokryta niewidzialną warstwą tłuszczu z rąk czy środków czyszczących. Nawet najmniejsza jego ilość będzie przeszkodą dla prawidłowej adhezji gruntu i farby. Użyj do tego dedykowanych preparatów do odtłuszczania lub czystego alkoholu izopropylowego. Przecieraj dokładnie całą powierzchnię, zmieniając ściereczki na czyste, aż przestaną się brudzić.
Co z okuciami? Zawiasy, klamki, zamki – to elementy, których nie chcesz malować (chyba że to celowy zabieg, ale zazwyczaj ich estetyka jest odrębna). Zdecydowanie najlepszą metodą jest demontaż. Odwrotnie niż w życiu, w malowaniu często rozkładanie na części pierwsze prowadzi do lepszych efektów końcowych. Odkręć klamki, szyldy, zdemontuj skrzydło z zawiasów (o ile jest to możliwe i bezpieczne!). Połóż je na stabilnych koziołkach malarskich lub zabezpieczonym podłożu. Dzięki temu unikniesz zacieków na krawędziach i będziesz mieć swobodny dostęp do malowania całej powierzchni. Jeśli demontaż nie wchodzi w grę, konieczne będzie precyzyjne maskowanie za pomocą taśmy malarskiej (wybierz tę o dobrej przyczepności, ale nie agresywnym kleju, żeby nie zerwała się okleina przy usuwaniu) i folii malarskiej. Pamiętaj o zabezpieczeniu podłogi i ościeżnicy!
Zastosowanie odpowiedniego papieru ściernego jest fundamentalne. Nie próbuj przyspieszać procesu, używając papieru o zbyt niskiej gradacji – ryzykujesz zniszczenie okleiny lub pozostawienie głębokich rys, które będą widoczne pod farbą. Papiery wodne, używane na mokro, mogą być opcją, ale wymagają wprawy i nie każda okleina dobrze zniesie kontakt z wodą. Zazwyczaj bezpieczniej pracować na sucho, dbając o doskonałe odpylenie. Przy szlifowaniu ręcznym postaraj się wykonywać ruchy wzdłuż usłojenia (jeśli okleina je imituje) lub ruchy koliste, równomiernie naciskając. Jeśli masz dostęp do szlifierki oscylacyjnej z regulacją obrotów, ustaw niskie obroty i pracuj delikatnie – maszyny mogą łatwo przegrzać i uszkodzić okleinę.
Zobacz także: Czym pomalować drzwi sosnowe surowe? Kompletny poradnik na 2025 rok
Dobra praktyka podpowiada, aby po odtłuszczeniu i przed nałożeniem gruntu, dać powierzchni chwilę "odetchnąć" i całkowicie wyschnąć. Upewnij się, że w pomieszczeniu panuje odpowiednia temperatura i wilgotność – zazwyczaj optymalne warunki to 18-25 stopni Celsjusza i wilgotność poniżej 60%. Pamiętaj, że przygotowanie drzwi z okleiny to etap, którego jakość wprost przekłada się na trwałość i estetykę finalnej powłoki. Spędzenie na nim odpowiedniej ilości czasu to inwestycja, która się opłaci.
Gruntowanie powierzchni okleinowej – dlaczego jest tak ważne?
"Grunt to podstawa" – to powiedzenie nie wzięło się znikąd, a w kontekście malowania powierzchni trudnych, takich jak okleina, nabiera podwójnego znaczenia. Dlaczego właściwie potrzebujesz gruntu, skoro farba niby ma "łapać" się zmatowionej powierzchni? Ano dlatego, że okleina, pomimo zmatowienia, wciąż jest materiałem o bardzo niskiej chłonności i gładkiej strukturze molekularnej, nieporównywalnej z porowatym drewnem czy tynkiem. Farba nałożona bezpośrednio na taką powierzchnię będzie miała duży problem z wytworzeniem trwałego wiązania. To jak próba przyklejenia czegoś do szkła bez specjalnego kleju – niby się trzyma, ale do pierwszego lepszego szarpnięcia.
Rola gruntu jest wielowymiarowa. Przede wszystkim, grunt szczepny lub adhezyjny (bo o taki rodzaj chodzi w przypadku okleiny) ma za zadanie wytworzyć most adhezyjny między niechłonnym podłożem a warstwą farby nawierzchniowej. Grunt "wgryza" się" w mikro zarysowania powstałe po szlifowaniu, jednocześnie tworząc powierzchnię o lepszej strukturze, do której farba z łatwością przywiera. Bez tego wiązania, farba pozostaje jedynie powłoką leżącą na powierzchni, która bardzo łatwo ulega zarysowaniom, odpryskom i łuszczeniu – często płatami.
Drugim ważnym aspektem jest izolacja. Okleiny, zwłaszcza te starsze lub niskiej jakości, mogą zawierać plastyfikatory, kleje lub barwniki, które mogą migrować do świeżej warstwy farby, powodując przebarwienia (np. żółte plamy) lub wpływając negatywnie na proces jej schnięcia i utwardzania. Dobry grunt blokujący, zwłaszcza ten dedykowany do trudnych podłoży lub renowacji, tworzy barierę, która zapobiega takim nieprzyjemnym niespodziankom. Wyobraź sobie, że poświęcasz godziny na malowanie drzwi na piękny biały kolor, a po kilku dniach pojawiają się na nim paskudne, żółte cienie… Właśnie tego chcesz uniknąć!
Niektóre grunty pełnią również funkcję ujednolicającą chłonność, choć w przypadku niechłonnej okleiny nie jest to priorytetem. Ważniejsze jest ujednolicenie faktury, zwłaszcza jeśli na drzwiach były miejscowo stosowane szpachlówki o innej strukturze niż okleina. Grunt pomaga wygładzić drobne nierówności i sprawia, że farba będzie kryć jednolicie na całej powierzchni.
Rodzaje gruntów do okleiny to najczęściej: grunty akrylowe o zwiększonej adhezji, grunty epoksydowe (bardzo trwałe, ale specyficzne w aplikacji i zapachu), a także grunty uniwersalne dedykowane do różnych trudnych podłoży, w tym plastiku i laminatu. Zawsze czytaj dokładnie etykiety i szukaj produktów z dopiskiem "do PCV", "do laminatów", "grunt szczepny" lub "grunt adhezyjny". Nie każdy grunt "uniwersalny" faktycznie nadaje się do gładkiej okleiny!
Aplikacja gruntu jest zazwyczaj prosta, ale wymaga staranności. Zazwyczaj nakłada się jedną cienką, równomierną warstwę pędzlem lub wałkiem (tym samym typem narzędzia, którym planujesz malować docelową farbą, choć czasem do gruntu poleca się wałek welurowy o bardzo krótkim włosiu, dla super gładkiego efektu). Pamiętaj, aby nie nakładać gruntu zbyt grubo – to nie poprawi przyczepności, a może wydłużyć czas schnięcia i zwiększyć ryzyko zacieków.
Kluczowe jest przestrzeganie czasu schnięcia podanego przez producenta gruntu. Zazwyczaj wynosi on od kilku do kilkunastu godzin, w zależności od temperatury i wilgotności. Przyspieszenie tego etapu i nałożenie farby na niedostatecznie utwardzony grunt to prosta droga do problemów. Cierpliwość popłaca!
Podsumowując ten etap – gruntowanie powierzchni okleinowej to nie opcjonalny dodatek, ale absolutnie niezbędny krok w procesie malowania drzwi pokrytych okleiną. To on gwarantuje, że kolejna, droga warstwa farby będzie miała szansę przywierać, być trwała i estetyczna przez lata. Pominięcie go jest jak budowanie domu bez fundamentów – niby stoi, ale lepiej na nim nie polegać w dłuższej perspektywie. W końcu chodzi o to, żeby ta cała praca miała sens, prawda?
Techniki malowania drzwi z okleiny – jak uniknąć smug?
Masz już drzwi przygotowane, zagruntowane i pachnące nowością… gruntową. Teraz czas na prawdziwą magię, czyli kolor. Jednak na tym etapie pojawia się nowe wyzwanie: jak uniknąć smug? Malowanie gładkich powierzchni, takich jak drzwi okleinowe, to prawdziwa szkoła precyzji. Każde niedociągnięcie, każda smuga, każdy włosek z wałka będą bezlitośnie widoczne w świetle. Ale bez paniki – przy odpowiedniej technice i narzędziach da się uzyskać powłokę gładką niczym… no, gładka powłoka na drzwiach!
Wybór narzędzi ma kolosalne znaczenie. Zazwyczaj do malowania drzwi używa się pędzli lub wałków. Pędzle są dobre do detali, krawędzi i trudno dostępnych miejsc, ale malowanie całej płaskiej powierzchni pędzlem wymaga dużej wprawy, żeby nie zostawić widocznych pociągnięć. Wałki dają gładszą powłokę na większych płaszczyznach.
Jaki wałek wybrać? Do farb renowacyjnych i emalii najlepiej nadają się wałki welurowe o bardzo krótkim włosiu (4-6 mm) lub wałki z mikrofibry przeznaczone do gładkich powierzchni. Wałki gąbkowe mogą zostawiać pęcherzyki powietrza, a te z długim włosiem – nieestetyczną, "baranizowaną" fakturę. Chcesz uzyskać gładką, jednolitą powłokę, więc celuj w narzędzia do "gładkich" wykończeń.
Technika malowania wałkiem jest kluczowa. Nakładaj farbę równomiernie, nie za dużo naraz. Pracuj sekcjami, np. malując najpierw ramy drzwi (przylgę), potem płyciny (jeśli drzwi je mają), a na końcu gładkie płaszczyzny. Maluj zawsze "na mokro", tzn. kładź kolejne fragmenty farby tak, aby zachodziły na jeszcze mokry fragment poprzedniego. To minimalizuje ryzyko powstania widocznych łączeń i smug.
Klasyczna technika nakładania farby wałkiem wygląda mniej więcej tak: najpierw rozprowadź farbę w kształcie litery "W" lub "M", a następnie równomiernie rozwałkuj ją po całej powierzchni danej sekcji, wykonując ruchy proste – raz w jedną stronę (np. pionowo w dół), a następnie delikatnie wyrównując (np. lekko poziomo, a potem pionowo w górę). Chodzi o to, żeby zakończyć malowanie na danym obszarze delikatnymi, jednokierunkowymi pociągnięciami wałka, lekko odrywając go od powierzchni pod koniec ruchu.
Nie dociskaj wałka zbyt mocno. Nadmierny nacisk wypycha farbę na boki i zwiększa ryzyko smug. Rób raczej kilka lekkich przejść niż jedno z dużą siłą. Co więcej, pracuj w miarę szybko, ale bez pośpiechu. Zbyt wolne malowanie, zwłaszcza farbami szybkoschnącymi (jak akrylowe), powoduje, że krawędzie nakładanej warstwy zaczynają wysychać, zanim zdążysz nałożyć kolejny fragment – wtedy smugi masz jak w banku.
Jeśli to możliwe, maluj drzwi w pozycji poziomej (po zdemontowaniu i ułożeniu na koziołkach). Pozycja pozioma minimalizuje ryzyko powstawania zacieków, co jest dużym problemem przy malowaniu drzwi stojących w pionie. Pozwala też na wygodniejsze operowanie wałkiem czy pędzlem.
Zawsze stosuj się do zaleceń producenta farby dotyczących ilości warstw i czasu schnięcia między nimi. Zazwyczaj wymagane są dwie, a nawet trzy cienkie warstwy farby, żeby uzyskać pełne krycie i odpowiednią trwałość. Grubsza, jedna warstwa to znów prosta droga do zacieków i problemów ze schnięciem. Czas schnięcia między warstwami dla farb akrylowych to często zaledwie 2-4 godziny, ale dla pełnego utwardzenia powłoki i możliwości nałożenia kolejnej warstwy bezpieczniej poczekać minimum 4-6 godzin lub dłużej, jeśli temperatura jest niska lub wilgotność wysoka. Dla farb poliuretanowych czasy te mogą być dłuższe.
Malowanie natryskowe (pistoletem lakierniczym) to technika, która daje najbardziej gładkie, fabryczne wykończenie i jest najlepszą odpowiedzią na pytanie, techniki malowania drzwi z okleiny – jak uniknąć smug absolutnie. Wymaga jednak specjalistycznego sprzętu (kompresora i pistoletu lub systemu malowania natryskowego), odpowiedniego rozcieńczenia farby (często inaczej niż do wałka/pędzla) i, co najważniejsze, wprawy. Malowanie natryskiem na pionowej powierzchni wymaga dużej precyzji, żeby nie zrobić zacieków, a w pomieszczeniu musisz stworzyć warunki bezpyłowe. Jeśli nie masz doświadczenia, zacznij od wałka i pędzla – są bardziej "wybaczające".
Pamiętaj, że malowanie każdej kolejnej strony drzwi wymaga odpowiedniego czasu schnięcia pomalowanej już strony. Jeśli malujesz poziomo, poczekaj, aż pierwsza strona będzie na tyle sucha, że możesz ją bezpiecznie odwrócić bez ryzyka uszkodzenia powłoki (sprawdź "czas do przenoszenia" na opakowaniu farby lub poczekaj pełne 24 godziny dla pewności). Jeśli malujesz w pionie, postępuj analogicznie z krawędziami i stronami.
Ostatnia warstwa farby powinna być nałożona z największą starannością, jako warstwa "wygładzająca". Staraj się kończyć każde pociągnięcie w tym samym kierunku (np. pionowo od góry do dołu), używając lekkiego nacisku. Po nałożeniu farby, nie "męcz" jej, czyli nie wracaj do świeżo pomalowanych miejsc po kilku minutach, kiedy farba zaczyna już podsycać – to gwarantowane smugi i zepsucie efektu.
Dobre oświetlenie podczas malowania to Twój sprzymierzeniec w walce ze smugami. Maluj przy dobrym świetle, które pada pod kątem – w ten sposób zobaczysz wszelkie niedociągnięcia i nierówności, zanim farba zdąży wyschnąć i będzie za późno na poprawki. Światło boczne jest w tym wypadku najlepszym sędzią.
Jeśli po pierwszej warstwie widzisz drobne niedoskonałości, których nie da się "rozwałkować", po jej całkowitym wyschnięciu możesz bardzo delikatnie przeszlifować powierzchnię drobniutkim papierem ściernym o gradacji P800 lub P1000 (na sucho!), aby usunąć np. pyłki, które przykleiły się do świeżej farby lub bardzo drobne zacieki, a następnie odpylić i nałożyć kolejną warstwę. To wymaga precyzji, żeby nie przeszlifować się do poprzedniej warstwy gruntu czy okleiny.
Czas pełnego utwardzenia powłoki malarskiej to zupełnie co innego niż czas schnięcia do dotyku czy międzywarstwowy. Choć drzwi mogą wydawać się suche i gotowe do użytku po kilku czy kilkunastu godzinach, pełną twardość i odporność na zarysowania powłoka osiąga często dopiero po kilku dniach, a nawet tygodniach (szczególnie farby poliuretanowe). Bądź ostrożny z eksploatacją przez ten czas – nie myj powierzchni intensywnie i uważaj na uderzenia. Dopiero po tym czasie trwała powłoka na okleinie osiąga swoje pełne parametry.
Pielęgnacja pomalowanych drzwi okleinowych – jak dbać o nową powłokę?
Pomalowanie drzwi to dopiero połowa sukcesu. Drugą połową, równie ważną, jest zapewnienie im długiego życia i utrzymanie w idealnym stanie estetycznym. Nowa powłoka malarska na drzwiach okleinowych, nawet ta najlepszej jakości, wymaga odpowiedniej pielęgnacji, by przez lata wyglądała świeżo i była odporna na codzienną eksploatację. Pamiętaj, że chociaż okleina jest z natury odporna, to co teraz ją chroni, to cienka warstwa farby.
Przez pierwsze dni, a nawet tygodnie po malowaniu (zależnie od rodzaju użytej farby i warunków schnięcia, jak wspomniano w poprzednim rozdziale), powłoka wciąż się utwardza. W tym okresie unikaj intensywnego mycia i szorowania. Bądź ostrożny przy zamykaniu i otwieraniu, zwłaszcza jeśli malowane były również krawędzie lub ościeżnica – delikatne uderzenia mogą łatwo uszkodzić jeszcze nie w pełni utwardzoną farbę.
Do codziennej pielęgnacji pomalowanych drzwi okleinowych w zupełności wystarczy przetarcie wilgotną ściereczką z mikrofibry. Używaj do tego czystej wody lub wody z niewielkim dodatkiem łagodnego detergentu, np. płynu do mycia naczyń o neutralnym pH. Ważne, aby detergent nie był agresywny chemicznie.
Absolutnie unikaj środków czyszczących zawierających rozpuszczalniki (np. aceton, denaturat), silne alkohole, amoniak, wybielacze czy żrące substancje. Mogą one uszkodzić, zmiękczyć lub odbarwić warstwę farby, a nawet wpłynąć na grunt czy samą okleinę pod spodem. Wszelkie mleczka i pasty czyszczące z mikrogranulkami, przeznaczone np. do kuchni czy łazienek, również są zakazane – działają jak delikatny papier ścierny i stopniowo zmatowią lub porysują pomalowaną powierzchnię.
Do wycierania powierzchni po myciu używaj suchej, miękkiej ściereczki, aby nie pozostawić smug z wody, zwłaszcza na powierzchniach malowanych na wysoki połysk. Regularne, delikatne przecieranie kurzu również pomoże utrzymać drzwi w czystości bez potrzeby częstego mycia na mokro.
Co zrobić, gdy na pomalowanej powierzchni pojawi się drobne zarysowanie lub odprysk farby? Cóż, wypadki się zdarzają. Ważne, żeby nie zwlekać z naprawą, ponieważ uszkodzona powłoka ochronna staje się bramą dla wilgoci i brudu, co może prowadzić do dalszej degradacji. Jeśli zachowałeś resztki farby, którą malowałeś drzwi, to masz już pół sukcesu. Odpryski i głębsze rysy najlepiej jest delikatnie oczyścić z brudu, a następnie punktowo uzupełnić farbą, używając małego pędzelka artystycznego.
Jeśli rysy są bardzo płytkie i nie naruszyły gruntu czy okleiny, czasem wystarczy delikatne wypolerowanie specjalną pastą do renowacji powłok lakierniczych (np. samochodowych), ale tylko jeśli farba jest w pełni utwardzona, a pasta przeznaczona do takiego typu powierzchni. To opcja dla osób o dużej precyzji, bo łatwo o pogorszenie sytuacji. Zazwyczaj bezpieczniejsze jest punktowe zamalowanie uszkodzenia.
Dbanie o pomalowane drzwi okleinowe to nic skomplikowanego – sprowadza się głównie do regularnego czyszczenia łagodnymi środkami i unikania tych agresywnych. Troska o nową powłokę, zwłaszcza w pierwszych tygodniach, gdy zyskuje ona pełną twardość, jest kluczowa dla jej długowieczności. Takie proste nawyki sprawią, że metamorfoza Twoich drzwi będzie cieszyć oko przez długi, długi czas.