Czy mieszkanie w 2023 to dobra inwestycja?

Redakcja 2023-12-20 20:47 / Aktualizacja: 2025-07-31 02:07:31 | Udostępnij:

Czy rok 2023 to idealny moment na zakup wymarzonego mieszkania?

Czy warto kupić mieszkanie w 2023 roku

Czy niepewność związana z rynkiem kredytów hipotecznych nadal trzyma Cię w niepewności?

Jakie realne zmiany, takie jak obniżki stóp procentowych czy programy wsparcia, mogą wpłynąć na Twoją decyzję?

W tym artykule przyjrzymy się bliżej kluczowym aspektom, które pomogą Ci odpowiedzieć na pytanie: czy warto kupić mieszkanie w 2023 roku. Szczegóły czekają poniżej.

Zobacz także: Gdzie kupić mieszkanie w razie wojny 2025

Wskaźnik Styczeń 2023 Październik 2023 Grudzień 2023
WIBOR 3M 6,95% 5,68% 5,85%
WIBOR 6M 7,03% 5,58% 5,82%
Stopa referencyjna NBP 6,75% 5,75% 5,75%

Jak widać, miniony rok przyniósł znaczące ochłodzenie na rynku kredytowym. Dane te wprost krzyczą o zmianach, które powinny zainteresować każdego, kto myśli o własnym M. Spójrzmy na to bliżej. Obniżki stóp procentowych w drugiej połowie roku odbiły się echem w ratach kredytów hipotecznych. Choć delikatne wzrosty w grudniu mogły lekko zaniepokoić, ogólny trend był wyraźnie spadkowy, co jest grą wartą świeczki.

Zmiany na rynku kredytów hipotecznych w 2023

Rok 2023 na rynku kredytów hipotecznych zaczął się od niepewności, ale zakończył się obiecującym zwrotem akcji. Styczniowe wskaźniki, takie jak WIBOR 3M na poziomie 6,95% i WIBOR 6M na poziomie 7,03%, nie napawały optymizmem. W tamtym czasie wielu potencjalnych kredytobiorców rezygnowało z zakupu, obawiając się wysokich rat. Rynek jednak, niczym sprytny negocjator, zaczął się powoli ustawiać do obniżek.

Kluczowym momentem były decyzje Narodowego Banku Polskiego o obniżeniu stóp procentowych we wrześniu i październiku. To właśnie wtedy główna stopa referencyjna zeszła do poziomu 5,75%, co przełożyło się na spektakularne spadki WIBOR-u. Dane z października pokazują WIBOR 3M na poziomie 5,68% i WIBOR 6M na poziomie 5,58%. To była informacja, na którą czekało wielu!

Zobacz także: Jak dostać mieszkanie z ADM Bydgoszcz | 2025

Jednak życie nie jest prostą linią, a rynek finansowy tym bardziej. W grudniu obserwowaliśmy niewielki wzrost tych wskaźników, odpowiednio do 5,85% dla WIBOR 3M i 5,82% dla WIBOR 6M. Choć to drobnica w porównaniu z całym rokiem, pokazuje, że dynamika rynku jest zmienna i warto śledzić ją na bieżąco.

Czy te zmiany rzeczywiście odczuli kredytobiorcy? To zależy. Wszystko sprowadza się do tego, jaką stawkę referencyjną przyjął bank w umowie i jak często ją aktualizuje. Nawet przy spadających stawkach, zasady aktualizacji wciąż obowiązują, co oznacza, że czasem trzeba poczekać na realne odczucia w portfelu.

Warto pamiętać, że dotychczasowe oprocentowanie kredytów opierało się głównie na WIBOR-ze. Ale od początku roku pojawiła się nowa opcja: kredyty ustalane na podstawie WIRON-u. Banki, zgodnie z mapą drogową reformy wskaźników, mogą już oferować takie rozwiązania.

ING jako pierwszy z WIRON-em

ING Bank Śląski jako pierwszy wkroczył na te wody, proponując kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIRON 1M już w czerwcu. To znaczący krok, który sygnalizuje potencjalną przyszłość rynku.

Jednocześnie nie oznacza to, że WIBOR odchodzi do lamusa. Banki nadal szeroko stosują ten wskaźnik w swoich ofertach kredytów hipotecznych, co daje klientom pewien wybór.

Prace nad wdrożeniem WIRON-u trwały od dłuższego czasu. To pokazuje, jak wolno, ale systematycznie, zmienia się krajobraz finansowy i jak ważne jest bycie na bieżąco z tymi transformacjami.

Wpływ obniżek stóp procentowych na raty kredytów

Powiedzmy sobie szczerze, oberwanie z powodu wysokich stóp procentowych w poprzednich latach było dla wielu bolesne. Kredyty hipoteczne, które miały być wsparciem, stały się ciężarem, jeśli oprocentowanie poszybowało w kosmos. Kiedy NBP we wrześniu i październiku stwierdził, że inflacja już nie jest takim potworem, jak się wydawało, i obniżył stopy, wielu poczuło ulgę.

To jak z dobrym jedzeniem – po długim okresie postu, nawet mała porcja smakuje wyśmienicie. Obniżka stopy referencyjnej o cały punkt procentowy, z 6,75% do 5,75%, musiała się przełożyć na raty. Ale jak dokładnie? Tutaj zaczyna się zabawa z matematyką, która w praktyce oznacza niższe miesięczne obciążenia.

Jeśli twoja rata była liczona w oparciu o WIBOR 3M, na początku roku płaciłeś ok. 6,95% plus marża. Po obniżkach ta wartość spadła do ok. 5,68% plus marża. Różnica, choć nie jest astronomiczna, to w skali roku daje konkretne oszczędności. To tak, jakbyś znalazł zapomniane pieniądze w starej kurtce – miłe zaskoczenie!

Sytuacja z WIBOR 6M wyglądała podobnie. Poziom 7,03% na początku roku ustąpił miejsca grudniowym 5,82%. To oznaczało, że raty kredytów opartych na tej właśnie stawce również stały się lżejsze. Warto było obserwować rynek i czekać na te lepsze czasy.

Należy jednak pamiętać o czynniku ludzkim i zmienności. W grudniu widzieliśmy niewielkie odbicie, co pokazuje, że rynek nie jest idealnie przewidywalny. Dlatego zawsze warto mieć poduszkę bezpieczeństwa i nie zakładać, że raty będą spadać w nieskończoność.

Generalnie, obniżki stóp procentowych odczuli wszyscy, którzy posiadają kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem. To dobra wiadomość dla kupujących w 2023 roku, bo początkowe koszty finansowania stały się bardziej przystępne.

Rola programu Bezpieczny Kredyt 2%

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem własnego mieszkania, to program "Bezpieczny Kredyt 2%" był w 2023 roku swoistym bohaterem, o którym mówił każdy. Nie jest to przypadek – ten program zrewolucjonizował podejście do finansowania nieruchomości.

Wyobraź sobie, że możesz dostać kredyt z oprocentowaniem na poziomie zaledwie 2% rocznie przez pierwsze 10 lat. Brzmi jak fantastyka naukowa? A jednak, dla wielu młodych rodzin i singli ten sen stał się rzeczywistością. To dopłaty od państwa sprawiły, że raty kredytów były znacznie niższe niżeli w standardowych ofertach rynkowych.

Ten program działał jak magnes na rynek. Nie tylko pobudził sektor kredytów hipotecznych, ale przede wszystkim rozruszał całą branżę nieruchomości. Deweloperzy zaczęli budować więcej, a na rynku wtórnym pojawiło się więcej ofert, bo właściciele widząc wzrost popytu, chętniej sprzedawali swoje dotychczasowe lokum, by przesiąść się na coś większego.

Oczywiście, program miał swoje wymagania i limity. Kredytobiorca musiał spełnić określone warunki dotyczące wieku i historii kredytowej, a także limit ceny zakupu nieruchomości. Ale dla tych, którzy mogli skorzystać, była to szansa, która mogła się nie powtórzyć.

Analizując rynek w 2023 roku, nie można pominąć jego wpływu. Poprawa dostępności kredytów hipotecznych, a co za tym idzie, zwiększony popyt na mieszkania, miały kluczowe znaczenie dla kształtowania się cen i ogólnej dynamiki rynku. To był silny impuls, który dał wielu ludziom zielone światło do realizacji marzeń o własnym kącie.

Program "Bezpieczny Kredyt 2%" pokazał, że odpowiednie bodźce ze strony państwa mogą mieć ogromny wpływ na gospodarkę, a zwłaszcza na tak ważny sektor jak budownictwo i rynek mieszkaniowy.

Analiza spadku WIBOR 3M i 6M

Spadek WIBOR-u 3M i 6M w 2023 roku to jeden z tych momentów, kiedy możemy powiedzieć: "No w końcu!". Po okresie prawdziwej sinusoidy, kiedy te wskaźniki osiągały rekordowe poziomy, rozpoczął się proces ich stopniowego obniżania. To była kluczowa informacja dla każdego, kto planował zakup mieszkania na kredyt.

Popatrzmy na liczby, które tę zmianę najlepiej ilustrują. W styczniu 2023 roku, WIBOR 3M oscylował wokół 6,95%, a WIBOR 6M był niewiele wyższy – 7,03%. Te wartości, w połączeniu z wysokimi stopami procentowymi, wyznaczały wysokie koszty kredytowania. Wiele osób po prostu nie mogło sobie na to pozwolić.

Jednak wraz z postępującym spadkiem inflacji, rynek finansowy zaczął coraz głośniej mówić o obniżkach stóp procentowych przez NBP. To oczekiwanie zmaterializowało się we wrześniu i październiku, kiedy stopy zostały obniżone o 1 p.p., do poziomu 5,75%. Efekt? WIBOR 3M spadł do 5,68%, a WIBOR 6M do 5,58%.

Ta zmiana była znacząca. Nagła obniżka wskaźników referencyjnych oznaczała realne odciążenie dla wielu kredytobiorców. Raty kredytów stały się niższe, co dawało ulgę w domowych budżetach. To taki moment, kiedy można odetchnąć z ulgą i zacząć planować przyszłość bez ciągłego stresu.

Choć grudzień przyniósł niewielkie, techniczne wzrosty do odpowiednio 5,85% i 5,82%, obraz całego roku jest jednoznaczny – trend był spadkowy. To pokazuje, jak dynamiczne i zmienne są rynki finansowe, i jak ważne jest śledzenie ich ruchów.

Te spadki miały też wpływ na konkurencyjność ofert bankowych. Banki, widząc możliwość oferowania tańszych kredytów, zaczęły bardziej śmiało wprowadzać nowe produkty i promować swoje usługi, co dodatkowo stymulowało rynek.

Tak więc, analiza spadku WIBOR-u to nie tylko suche liczby, to historia o tym, jak zmiany w polityce pieniężnej i nastrojach rynkowych mogą realnie wpłynąć na portfele Polaków i na rynek nieruchomości.

Zmiany oprocentowania kredytów mieszkaniowych

Oczywiście, główną zmianą w oprocentowaniu kredytów mieszkaniowych w 2023 roku była ta, która bezpośrednio wynikała z obniżek stóp procentowych. Kiedy NBP powiedział "stop" dla podnoszenia stóp, a potem zaczął je redukować, oprocentowanie kredytów hipotecznych musiało pójść w ślad za tym trendem.

Wcześniej, gdy stopy były wysokie, raty kredytów hipotecznych potrafiły przyprawić o zawrót głowy. Poziom WIBOR-u, który stanowił podstawę kalkulacji oprocentowania, utrzymywał się na bardzo wysokim poziomie. To sprawiło, że wielu potencjalnych nabywców nieruchomości schowało swoje plany do szuflady, czekając na lepsze czasy. I te lepsze czasy przyszły, przynosząc ze sobą niższe oprocentowanie.

Spadek WIBOR-u 3M z niemal 7% do okolic 5,7% na koniec roku oznaczał znaczącą obniżkę rat. Jeśli weźmiemy pod uwagę typowy kredyt hipoteczny, mówimy tu o miesięcznych oszczędnościach, które mogą być odczuwalne w domowym budżecie. To taka pozytywna niespodzianka, która pozwala bardziej komfortowo zarządzać finansami.

Ważne jest jednak, że banki nie zawsze od razu przekładają te spadki na obniżkę rat. Wszystko zależy od momentu re-waloryzacji oprocentowania, który jest zapisany w umowie kredytowej. Jeśli masz np. sześciomiesięczny okres odniesienia, to różnicę w oprocentowaniu poczujesz z pewnym opóźnieniem.

Co ciekawe, cały czas działały w tle prace nad wprowadzeniem nowego wskaźnika referencyjnego – WIRON-u. Choć kredyty z jego zastosowaniem dopiero raczkowały w 2023 roku, to ich pojawienie się zapowiada przyszłe zmiany w sposobie ustalania oprocentowania kredytów mieszkaniowych.

WIRON wchodzi do gry

WIRON, czyli Warszawski Wskaźnik Oprocentowania, to coś, co może zrewolucjonizować rynek. Jest on bardziej stabilny i oparty na transakcjach międzybankowych, co czyni go potencjalnie mniej podatnym na wahania niż WIBOR.

ING Bank jako pierwszy wypuścił na rynek kredyty hipoteczne, gdzie oprocentowanie jest ustalane na podstawie WIRON 1M. To był ważny sygnał dla całej branży, że era WIBOR-u może powoli dobiegać końca.

Nie zapominajmy jednak, że w 2023 roku banki nadal masowo stosowały WIBOR. Oznacza to, że klienci mieli jeszcze wybór, a nowy wskaźnik stanowił raczej alternatywę, niż dominującą opcję.

Zmiany w oprocentowaniu kredytów mieszkaniowych w 2023 roku były z pewnością jednymi z najbardziej wyczekiwanych przez ostatnich kilka lat. Niższe raty otworzyły furtkę do zakupu dla wielu osób.

Wprowadzenie wskaźnika WIRON do świata kredytów mieszkaniowych w 2023 roku to temat, który zasługuje na dokładne przyjrzenie się. Nie jest to tylko kosmetyczna zmiana – to potencjalnie fundamentalna przebudowa sposobu ustalania oprocentowania kredytów, a co za tym idzie, również ich rat.

Wielu z nas przyzwyczaiło się do WIBOR-u, ale nowa era wskaźników referencyjnych jest już za rogiem. WIRON, czyli Warszawski Wskaźnik Oprocentowania, jest budowany na podstawie faktycznych danych z rynku transakcji zabezpieczonego finansowania nocnego, co może oznaczać większą stabilność i przewidywalność w porównaniu do obecnych rozwiązań.

Banki, zgodnie z mapą drogową opracowaną przez specjalną grupę roboczą, od początku roku mogły oferować kredyty hipoteczne oparte na WIRON-ie, równolegle z tymi, które nadal korzystają z WIBOR-u. To stworzyło nowy front konkurencji i dało klientom możliwość wyboru.

ING Bank jako pierwszy wypuścił na rynek kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIRON 1M, co miało miejsce w czerwcu. To był gorący moment, ponieważ pokazał, jak nowe rozwiązania są wdrażane w praktyce.

Choć banki pracowały nad wdrożeniem wskaźnika WIRON już od dłuższego czasu, to właśnie rok 2023 przyniósł realne oferty. Nadal jednak obserwujemy, że WIBOR jest powszechnie stosowany w ofertach hipotecznych. To pokazuje, że przejście na nowe wskaźniki jest procesem stopniowym, wymagającym czasu i adaptacji.

Wiron jest postrzegany jako bardziej odporny na manipulacje i odzwierciedlający lepiej aktualne warunki rynkowe. Zmiana ta ma na celu zwiększenie przejrzystości i niezawodności systemu finansowego.

Jako kupujący mieszkanie, warto zwrócić uwagę także na ten aspekt. Zrozumienie różnic między kredytami opartymi na WIBOR-ze a tymi z WIRON-em może pomóc w podjęciu najlepszej decyzji finansowej.

ING i pierwsze kredyty oparte o WIRON 1M

Kiedy mówimy o zmianach na rynku kredytów hipotecznych w 2023 roku, nie można pominąć faktu wkroczenia na niego nowego gracza – wskaźnika WIRON 1M, a pierwszym, który odważnie postawił na ten wskaźnik, był właśnie ING Bank. To był krok milowy, który pokazał, że rynek jest gotowy na nowe rozwiązania.

ING Bank, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku i wprowadzając innowacyjne produkty, zaoferował kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem bazującym na WIRON 1M. Stało się to już w czerwcu. To był gorący moment, ponieważ sygnalizował potencjalną rewolucję w sposobie ustalania oprocentowania kredytów hipotecznych.

Wcześniej, zgodnie z mapą drogową reformy wskaźników referencyjnych, banki mogły oferować kredyty z oprocentowaniem opartym na WIRON-ie równolegle z tymi ze stawkami WIBOR. Jednak to właśnie ING jako pierwszy postanowił wykorzystać tę możliwość w praktyce, oferując konkretne produkty.

Ten ruch ING Banku był ważny z kilku powodów. Po pierwsze, zwiększył konkurencję na rynku. Klienci zyskali nowe opcje wyboru. Po drugie, dał sygnał innym bankom, że można i warto inwestować w nowe technologie i metody kalkulacji.

Chociaż w 2023 roku banki nadal w większości stosowały WIBOR, to pojawienie się ofert z WIRON 1M było jasnym znakiem, że nadchodzi nowa era. Warto pamiętać, że prace nad wdrożeniem wskaźnika WIRON trwały od dłuższego czasu, więc ta inicjatywa ING była zwieńczeniem wielu wysiłków.

Dla potencjalnych kredytobiorców otwiera to kolejne pole do analizy. Zrozumienie, jak działa WIRON 1M i jakie niesie ze sobą korzyści, może być kluczowe przy wyborze najlepszego kredytu hipotecznego w przyszłości.

Sytuacja na rynku nieruchomości w 2023 – sprzedaż i popyt

Rok 2023 na rynku nieruchomości był fascynującą mieszanką stagnacji i dynamicznych zmian, napędzanych głównie przez obniżki stóp procentowych oraz programy wsparcia. Choć prognozy mogły być różne, rzeczywistość okazała się bardziej optymistyczna, niż wielu przewidywało jeszcze rok wcześniej.

Pamiętacie jak w 2022 roku rynek był jak zamrożony? Stagnacja wynikała przede wszystkim z zastoju na rynku kredytów hipotecznych, spowodowanego wysokim oprocentowaniem i rekordowo wysokim WIBOR-em. Kredytobiorcy liczyli swoje miesięczne raty i często rezygnowali z zakupu, bo było po prostu za drogo. Ale wtedy zaczęły się dziać dobre rzeczy.

Kluczową rolę odegrał program "Bezpieczny Kredyt 2%". To był prawdziwy game-changer! Nagle okazało się, że grupa osób, która wcześniej nie mogła marzyć o własnym mieszkaniu, otrzymała realną szansę. Program ten, oferując dopłaty do oprocentowania, znacząco obniżył miesięczne raty, co przełożyło się na lawinowy wzrost popytu.

Gdy popyt zaczął rosnąć, ruszyła też sprzedaż. Deweloperzy odnotowali znaczący wzrost zainteresowania nowymi inwestycjami, a rynek wtórny również ożywił się. Ludzie, widząc możliwość zakupu po atrakcyjniejszych warunkach, zaczęli aktywnie szukać swoich wymarzonych lokali. To był taki efekt kuli śnieżnej – jedno pozytywne wydarzenie pociągało za sobą kolejne.

Można powiedzieć, że 2023 rok był swoistym powrotem do żywych na rynku nieruchomości. Po okresie ostrożności i niepewności, przyszedł czas na odważniejsze decyzje zakupowe. Nawet nieduże obniżki stóp procentowych, które miały miejsce w drugiej połowie roku, choć wpływające na raty stopniowo, budowały pozytywny sentyment.

Statystyki sprzedaży mieszkań za 2023 rok pokazują, że popyt był na tyle silny, że udało się nadrobić część strat z poprzedniego roku. To dobra wiadomość dla wszystkich na rynku – zarówno kupujących, jak i sprzedających, a także dla całej branży budowlanej.

Oczywiście, należy pamiętać o regionalnych różnicach i specyfice poszczególnych rynków. Jednak ogólny obraz jest taki, że rok 2023 był okresem odbicia i znaczącego ożywienia na polskim rynku nieruchomości.

Pojawienie się nowego wskaźnika WIRON i pierwsze kredyty z jego zastosowaniem to także elementy układanki, które pokazują kierunek rozwoju rynku. To wszystko składa się na obraz dynamicznego roku, który z pewnością wpłynie na przyszłość branży.

Wpływ inflacji na rynek mieszkaniowy

Inflacja działa na rynek mieszkaniowy jak próba gaszenia pożaru benzyną – niby coś się dzieje, ale skutki mogą być dalekie od pożądanych. W ciągu ostatnich lat była ona jednym z głównych hamulców dla rynku nieruchomości, wpływając na koszty budowy, ceny materiałów, a także poziom życia Polaków.

Kiedy inflacja jest wysoka, realna wartość oszczędności spada. Ludzie stają się ostrożniejsi w wydawaniu pieniędzy, a inwestycje w dobra kapitałowe, takie jak mieszkania, stają się mniej atrakcyjne, zwłaszcza jeśli obarczone są wysokimi kosztami finansowania, czyli w naszym przypadku – wysokimi stopami procentowymi. To błędne koło, które skutecznie zatrzymuje ruch na rynku.

Wysoka inflacja w poprzednich okresach przełożyła się również na wzrost kosztów materiałów budowlanych i robocizny. Deweloperzy musieli podnosić ceny mieszkań, aby zachować rentowność, co naturalnie odpierało kolejną grupę potencjalnych kupujących. Drogie materiały, drogie mieszkania – prosty rachunek, który nie napawał optymizmem.

Jednak rok 2023 przyniósł światełko w tunelu. Spadek inflacji, który był widoczny w danych, zaczął wpływać na nieco bardziej stabilną sytuację cenową. Co więcej, obniżki stóp procentowych, wynikające z wygasającego impetu inflacyjnego, zaczęły odwracać negatywny trend, poprawiając dostępność kredytów hipotecznych.

Dla kupujących oznaczało to, że inflacja, choć nadal obecna, przestała być już głównym zagrożeniem. Można było zacząć myśleć o zakupie mieszkania, nie tylko jako o inwestycji, ale też jako o zabezpieczeniu kapitału przed dalszą utratą wartości pieniądza.

Warto podkreślić, że inflacja wpływa także na rynek inwestycyjny. Mieszkania postrzegane są jako bezpieczna przystań dla kapitału w czasach niepewności gospodarczej i deprecjacji waluty. Gdy inflacja zaczęła spadać, atrakcyjność tego typu inwestycji mogła nieco zmaleć na rzecz innych, potencjalnie bardziej dochodowych instrumentów.

Obserwując rynek mieszkaniowy w 2023 roku, widzimy, że pierwsze oznaki spadku inflacji już zaczęły przynosić pozytywne skutki. To pokazuje, jak silnie te dwa procesy są ze sobą powiązane i jak ważne jest stabilne otoczenie makroekonomiczne dla prawidłowego funkcjonowania rynku nieruchomości.

Prognozy cen mieszkań w 2024/2025

Po dynamice roku 2023, naturalne jest pytanie o to, co przyniesie przyszłość. Prognozy cen mieszkań na lata 2024 i 2025 są tematem wielu spekulacji, ale możemy pokusić się o pewne wnioski na podstawie obecnych trendów i danych.

Jednym z kluczowych czynników wpływających na ceny mieszkań jest dostępność kredytów hipotecznych. Jeśli stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie lub będą dalej spadać, a programy wsparcia dla kupujących będą kontynuowane, możemy spodziewać się dalszego, choć być może bardziej umiarkowanego, wzrostu cen. W końcu popyt napędza rynek.

Z drugiej strony, inflacja, która w roku 2023 zaczęła odpuszczać, ale nadal może stanowić wyzwanie, wpływa na koszty budowy. Jeśli ceny materiałów budowlanych i robocizny nadal będą rosły, deweloperzy będą musieli przenosić te koszty na ceny mieszkań. To naturalna konsekwencja, która może nieco schłodzić entuzjazm niektórych kupujących.

Wprowadzenie nowego wskaźnika, jakim jest WIRON, może również zacząć mieć wpływ na koszt finansowania. Choć na razie trudno przewidzieć jego długoterminowe skutki, potencjalnie może on przynieść większą stabilność oprocentowania, co może wpłynąć na decyzje zakupowe.

Warto też przyglądać się sytuacji makroekonomicznej w szerszym ujęciu. Stabilna gospodarka, niskie bezrobocie i generalnie dobre nastroje społeczne sprzyjają inwestycjom w nieruchomości. Wszelkie nieprzewidziane zawirowania mogą jednak wpłynąć na te prognozy.

Należy pamiętać, że rynek nieruchomości jest bardzo zróżnicowany. Ceny mieszkań w dużych aglomeracjach mogą zachowywać się inaczej niż w mniejszych miasteczkach czy regionach. Dlatego kluczowe jest analizowanie lokalnych trendów i specyfiki danego rynku.

Podsumowując, choć trudno o stuprocentową pewność, większość analiz wskazuje na, generalnie, stabilny lub lekko rosnący trend cenowy w latach 2024-2025. Kluczowe będzie monitorowanie sytuacji stóp procentowych, polityki rządu i ogólnej kondycji gospodarki.

Warto też pamiętać, że inwestycja w nieruchomość to często decyzja długoterminowa, a krótkoterminowe wahania cen nie powinny być jedynym czynnikiem decydującym o zakupie. Jeśli masz stabilną sytuację finansową i planujesz mieszkać w swoim nowym miejscu przez wiele lat, to stabilne otoczenie rynkowe może być dobrym prognostykiem.

Q&A: Czy warto kupić mieszkanie w 2023 roku?

  • Pytanie 1: Jakie kluczowe zmiany na rynku mieszkaniowym miały miejsce w 2023 roku?

    Odpowiedź: Rok 2023 przyniósł znaczące zmiany na rynku mieszkaniowym, przede wszystkim dzięki długo oczekiwanym obniżkom stóp procentowych i spadkowi wskaźnika WIBOR®. Kluczowym wydarzeniem był również wprowadzenie "kredytu 2%", który znacząco ożywił rynek zarówno w segmencie kredytów hipotecznych, jak i sprzedaży samych mieszkań.

  • Pytanie 2: Jak obniżki stóp procentowych wpłynęły na wskaźnik WIBOR® i oprocentowanie kredytów hipotecznych?

    Odpowiedź: Obniżki stóp procentowych NBP, które nastąpiły we wrześniu i październiku 2023 roku, obniżając główną stopę referencyjną do poziomu 5,75% z wcześniejszego 6,75%, przełożyły się na spadek wskaźników WIBOR®. Na przykład, w październiku 2023 roku WIBOR 3M wyniósł 5,68%, a WIBOR 6M – 5,58%. Choć wskaźniki te nieznacznie wzrosły pod koniec roku, generalnie obniżki te miały pozytywny wpływ na raty kredytów hipotecznych, choć ich odczuwalność zależała od konkretnej stawki (trzy- lub sześciomiesięcznej) i częstotliwości zmian stawek przez banki.

  • Pytanie 3: Czy w 2023 roku pojawiły się alternatywy dla kredytów hipotecznych opartych na WIBORze?

    Odpowiedź: Tak, od początku 2023 roku banki zgodnie z mapą drogową reformy wskaźników referencyjnych zaczęły oferować kredyty z oprocentowaniem ustalonym na podstawie wskaźnika WIRON, równolegle z tradycyjnymi kredytami opartymi na WIBORze. ING jako pierwszy zaproponował kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu z wykorzystaniem wskaźnika WIRON 1M. Choć banki nadal w większości stosują stawki WIBOR®, trend wprowadzania nowego wskaźnika się rozwija.

  • Pytanie 4: Jak sytuacja na rynku kredytów hipotecznych wpływała na popyt na mieszkania w ubiegłych latach i czy zmieniło się to w 2023 roku?

    Odpowiedź: W poprzednich latach stagnacja na rynku nieruchomości była często spowodowana zastojem na rynku kredytów hipotecznych, głównie z powodu wysokich stóp procentowych i rekordowo wysokiego WIBORu. W 2023 roku nastąpiła znacząca zmiana. Obniżki stóp procentowych i wejście w życie "kredytu 2%" znacząco pobudziły rynek kredytów hipotecznych i przełożyły się na wzrost sprzedaży mieszkań, co wskazuje na poprawę dostępności zakupu nieruchomości.