Czy drzwi wewnętrzne odliczysz od podatku w 2025 roku?
Remontowanie lub wykańczanie mieszkania to dla wielu właścicieli prawdziwa droga przez mękę, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie finansowe i meandry przepisów podatkowych. W tym gąszczu pojawia się często pytanie, które spędza sen z powiek: Czy drzwi wewnętrzne można odliczyć od podatku? Dobre wieści są takie, że w pewnych konkretnych okolicznościach – Tak, można je odliczyć od podatku – co stanowi promień słońca w często pochmurnej chmurze wydatków remontowych, dając szansę na realne zmniejszenie obciążenia podatkowego.

- Drzwi wewnętrzne a warunki skorzystania z ulgi podatkowej
- Jakie wydatki remontowe poza drzwiami kwalifikują się do ulgi?
- Wydatki na meble i AGD a możliwość odliczenia – dlaczego nie?
Rozprawa z fiskusem nigdy nie jest prosta, a możliwość skorzystania z jakiejkolwiek ulgi wymaga spełnienia szeregu formalności i skrupulatnego gromadzenia dokumentacji. Kluczem do zrozumienia, czy konkretny wydatek, jak właśnie zakup drzwi wewnętrznych, kwalifikuje się do odliczenia, jest zapoznanie się ze szczegółowymi przepisami regulującymi ulgi mieszkaniowe. To nie jest kwestia dowolności, a ściśle określonych zasad wynikających z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Aby lepiej zorientować się, które typy wydatków związanych z nieruchomością mają szansę na uznanie przez organy podatkowe, warto spojrzeć na zestawienie najczęstszych kategorii. Nie wszystko, co kupujemy do mieszkania czy domu, traktowane jest przez prawo tak samo, jeśli chodzi o możliwości odliczenia. Poniższa tabela prezentuje poglądowe ujęcie popularnych wydatków remontowych w kontekście ich kwalifikacji do ulgi.
| Kategoria Wydatku | Status Kwalifikacji do Ulgi | Poglądowe Uzasadnienie |
|---|---|---|
| Zakup i montaż drzwi wewnętrznych i zewnętrznych, okien | Kwalifikuje się (zazwyczaj) | Uznawane za integralne elementy budowlane/wykończeniowe w ramach remontu |
| Materiały na posadzki: panele, płytki ceramiczne, wykładziny trwale montowane | Kwalifikuje się (zazwyczaj) | Elementy trwale związane z wykończeniem podłóg |
| Modernizacja/wymiana instalacji: elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania | Kwalifikuje się | Koszty związane z kluczowymi systemami funkcjonowania nieruchomości |
| Materiały do wykończenia ścian i sufitów: tynki, gładzie, farby, tapety, płyty G-K | Kwalifikuje się | Podstawowe materiały do przygotowania i wykończenia powierzchni wewnętrznych |
| Armatura łazienkowa (wanna, umywalka, sedes), kuchenna (zlewozmywak) - w ramach wymiany instalacji | Może się kwalifikować | Wydatki na stałe elementy sanitarne związane z instalacją |
| Zakup mebli (wolnostojących i w zabudowie stałej) | Nie kwalifikuje się | Traktowane jako wyposażenie, a nie prace budowlane/remontowe |
| Zakup urządzeń RTV/AGD (pralka, lodówka, kuchenka, telewizor itp.) | Nie kwalifikuje się | Traktowane jako wyposażenie ruchome |
Tabela ta rysuje wyraźną granicę między wydatkami na samą strukturę i stałe wykończenie budynku, a tym, co stanowi jego ruchome lub "dodatkowe" wyposażenie. Drzwi wewnętrzne, jako element oddzielający pomieszczenia i stanowiący część stolarki budowlanej, mieszczą się w tej pierwszej, uprzywilejowanej kategorii. Natomiast meble, nawet te wykonane na wymiar i trwale zamontowane (co może wydawać się paradoksalne), czy urządzenia AGD, postrzegane są przez przepisy jako dobra konsumpcyjne, a nie inwestycja w samą nieruchomość.
Zobacz także: Malowanie drzwi wewnętrznych na biało: jaka farba?
Aby zwizualizować to rozróżnienie, warto spojrzeć na poniższy wykres. Pokazuje on proporcje między kategoriami wydatków remontowych, które co do zasady podlegają odliczeniu, a tymi, które pozostają poza zasięgiem ulgi podatkowej. Jasno widać, że ustawodawca koncentruje się na esencjalnych, stałych elementach remontu.
Drzwi wewnętrzne a warunki skorzystania z ulgi podatkowej
Odliczenie wydatku na drzwi wewnętrzne od podatku nie jest automatyczne i wymaga spełnienia kluczowego warunku: musi on być poniesiony w ramach realizacji tak zwanych własnych celów mieszkaniowych. Brzmi to nieco formalnie, ale w gruncie rzeczy chodzi o to, że środki przeznaczone na remont muszą pochodzić ze ściśle określonych źródeł, najczęściej ze sprzedaży innej nieruchomości, którą posiadaliśmy dłużej niż pięć lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie tej nieruchomości.
Wyobraźmy sobie scenariusz, w którym pani Anna sprzedała swoje mieszkanie kawalerkę w centrum miasta i postanowiła za uzyskane pieniądze wyremontować większe, rodzinne mieszkanie, do którego się przeprowadza. Właśnie w takich sytuacjach ustawa otwiera furtkę do skorzystania z ulgi, pod warunkiem, że pieniądze ze sprzedaży zostaną wydane na kwalifikowane cele remontowe w ciągu określonego czasu – zazwyczaj trzech lat od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło zbycie.
Zobacz także: Jakie Drzwi Wewnętrzne Wybrać? Opinie 2025
Wydatki na odliczenie zakupu drzwi wewnętrznych w ramach takiego remontu kwalifikują się, ponieważ drzwi są traktowane jako element trwale związany z nieruchomością, niezbędny do jej prawidłowego funkcjonowania i komfortu użytkowania. Czy kupujemy gotowe modele w standardowych rozmiarach, czy zamawiamy również drzwi wewnętrzne na zamówienie z niestandardowymi wymiarami lub wykończeniem, obie te formy zakupu, co do zasady, mogą być objęte ulgą.
Szczegółowość dokumentacji ma tutaj kolosalne znaczenie – nie wystarczy "wrzucić" sobie wydatku w koszty. Każdy poniesiony koszt musi być potwierdzony fakturą VAT wystawioną na osobę, która korzysta z ulgi. Faktura powinna precyzyjnie określać, co zostało nabyte (np. „drzwi wewnętrzne + ościeżnica”), w jakiej ilości (np. 5 sztuk), a także zawierać dane sprzedawcy i kupującego oraz datę transakcji.
Instalacja drzwi, jeśli jest wykonana przez zewnętrzną firmę i wykazana na tej samej fakturze lub odrębnej fakturze jasno związanej z montażem zakupionych drzwi, również powinna kwalifikować się do odliczenia. Nie ma sensu liczyć na odliczenie wydatków na usługi montażu „na czarno” czy faktury za „usługę remontową” bez wyszczególnienia poniesionych kosztów materiałowych, ponieważ brak przejrzystości budzi uzasadnione wątpliwości urzędników.
Zobacz także: Jaki Kolor Drzwi Wewnętrznych – Poradnik Wyboru Koloru
Istotne jest także, aby pamiętać, że ulga dotyczy wyłącznie wydatków związanych z naszą własną, główną nieruchomością mieszkalną, w której zamierzamy realizować własne cele mieszkaniowe. Nie można odliczyć remontu nieruchomości letniskowej, wynajmowanego lokalu (jeśli nie stanowi centrum naszych życiowych interesów) czy nieruchomości należącej do innej osoby, nawet bliskiej rodziny, co czasem bywa przedmiotem błędnych interpretacji.
W praktyce oznacza to, że planując skorzystanie z ulga na własne cele mieszkaniowe i odliczenie wydatków na drzwi, musimy myśleć strategicznie od samego początku – od momentu zbycia poprzedniej nieruchomości i określenia, gdzie i na co zamierzamy wydać uzyskane fundusze. To nie jest ulga na "dowolny remont", a mechanizm mający wspierać obywateli w rozwiązywaniu ich potrzeb mieszkaniowych poprzez tzw. kontynuację celu mieszkaniowego.
Zobacz także: Ile kosztuje obróbka drzwi wewnętrznych w 2026? Cennik
Jeśli np. sprzedaliśmy mieszkanie, ale minął zbyt długi czas od sprzedaży (więcej niż 3 lata od końca roku zbycia) zanim przystąpiliśmy do remontu, szansa na odliczenie przepadnie. Podobnie, jeśli pieniądze na drzwi pochodziły np. z kredytu konsumpcyjnego, a nie ze sprzedaży nieruchomości, wówczas, mimo poniesienia wydatku na kwalifikowany cel remontowy, źródło finansowania dyskwalifikuje go z ulgi. To jeden z najczęstszych błędów.
Drzwi, drzwiom nierówne – na rynku dostępne są modele z płyt MDF, drzwi drewniane lite lub klejone, drzwi szklane, przesuwne, składane. Koszt zakupu jednego kompletu (skrzydło plus ościeżnica) waha się od kilkuset złotych za najprostsze modele płytowe, do kilku tysięcy za drzwi z litego drewna czy ze złożonym systemem przesuwnym. Zakładając wymianę pięciu czy sześciu drzwi w standardowym mieszkaniu, łatwo o sumę kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Dokumentacja związana z zakupem drzwi powinna być przechowywana starannie, ponieważ może być przedmiotem weryfikacji przez urząd skarbowy nawet po kilku latach od złożenia zeznania podatkowego. Wszelkie faktury, dowody zapłaty, a nawet (choć rzadziej wymagane) dokumentacja techniczna czy kosztorysy, pomagają udowodnić poniesienie wydatku i jego zasadność w kontekście remontu.
Zobacz także: Jaka Farba Do Drzwi Wewnętrznych: Poradnik wyboru
Co ciekawe, ustawa nie precyzuje minimalnej kwoty wydatków remontowych, które można odliczyć w ramach tej ulgi. Oznacza to, że nawet niewielki remont obejmujący jedynie wymianę kilku drzwi, o ile spełnia warunki dotyczące źródła finansowania i terminu wydatkowania środków, może potencjalnie uprawniać do odliczenia poniesionych na ten cel kosztów. Liczy się zgodność z literą prawa.
Decydując się na kupując drzwi wewnętrzne i licząc na ulgę, warto również zwrócić uwagę na detale na fakturze, takie jak nazwy towarów – "skrzydło drzwiowe", "ościeżnica regulowana", "klamka z rozetą". Im bardziej szczegółowy opis, tym mniej miejsca na interpretacje i wątpliwości ze strony urzędników, choć same klamki czy akcesoria montażowe, jeśli są na osobnej fakturze i nie są integralnie związane z drzwiami na fakturze głównej, mogą już budzić wątpliwości co do ich kwalifikacji.
Z mojego doświadczenia wynika, że najbezpieczniej jest, gdy na fakturze za drzwi widnieje komplet, obejmujący skrzydło i ościeżnicę. Wszelkie akcesoria typu klamki, zawiasy (jeśli nie są fabrycznie zamontowane), czy usługi transportu, powinny być traktowane ostrożnie, chyba że są wyraźnie wykazane na tej samej fakturze jako integralna część zakupu drzwi i ościeżnicy. Warto dopytać sprzedawcę o możliwość wyszczególnienia tych elementów w czytelny sposób.
Oprócz formalnych aspektów prawnych, pamiętajmy, że zakup drzwi wewnętrznych to także inwestycja w jakość życia i estetykę mieszkania. Wybierając modele o dobrych parametrach akustycznych możemy realnie poprawić komfort domowników, ograniczając przenikanie hałasów między pomieszczeniami. Takie cechy, choć nie wpływają bezpośrednio na kwalifikację wydatku do ulgi, są ważnym argumentem za ich wymianą podczas remontu.
Podsumowując, drzwi wewnętrzne mogą stanowić koszt kwalifikujący się do ulgi na własne cele mieszkaniowe, ale ścieżka do jej uzyskania jest wybrukowana warunkami dotyczącymi źródła pieniędzy i terminu ich wydatkowania, a także precyzyjną dokumentacją. Ktoś mógłby rzec: "Ech, znowu biurokracja!", i miałby rację, ale trzymając się zasad, możemy realnie zmniejszyć rachunek z fiskusem po sprzedaży innej nieruchomości.
Nie wolno zapominać, że przepisy podatkowe bywają zmienne, a interpretacje mogą ewoluować, dlatego zawsze warto w momencie planowania dużych wydatków remontowych, skonsultować się z doradcą podatkowym lub uzyskać indywidualną interpretację przepisów od Krajowej Informacji Skarbowej. Lepiej dmuchać na zimne niż stracić szansę na odliczenie znaczącej kwoty.
Szczególną uwagę należy zwrócić na remonty mieszkań czy domów zabytkowych lub położonych na terenach objętych specjalną ochroną, gdzie zakres dozwolonych prac może być ograniczony przepisami konserwatorskimi. W takich przypadkach kwalifikacja wydatków, w tym na drzwi, może wymagać dodatkowych uzgodnień lub specyficznych dokumentów, ale same drzwi, jeśli wpisują się w zatwierdzony zakres prac, co do zasady powinny kwalifikować się do ulgi.
Analizując wydatki, warto podchodzić do tematu z pewną dozą realizmu. Ulga na własne cele mieszkaniowe nie jest przeznaczona do sfinansowania kaprysów czy luksusowych modernizacji bez wyraźnego celu poprawy warunków mieszkalnych lub standardu technicznego. Wymiana starych, niefunkcjonalnych drzwi na nowe, estetyczne i spełniające współczesne normy, doskonale wpisuje się w ten cel.
Jakie wydatki remontowe poza drzwiami kwalifikują się do ulgi?
Paleta wydatków remontowych, które poza odliczenie zakupu drzwi wewnętrznych mogą zostać uznane przez fiskusa w ramach ulgi na własne cele mieszkaniowe, jest stosunkowo szeroka i obejmuje wiele podstawowych prac związanych z odświeżeniem i unowocześnieniem nieruchomości. Przepisy wyraźnie wskazują na szereg elementów trwale związanych z budynkiem, których wymiana lub modernizacja jest kwalifikowanym kosztem.
Zaczynając od "wejścia", z ulgi możemy skorzystać na zakup i montaż drzwi zewnętrznych, które pełnią kluczową rolę w bezpieczeństwie i izolacji termicznej domu czy mieszkania. Podobnie jak drzwi wewnętrzne, muszą być one ujęte na fakturze z wyraźnym opisem produktu. Koszt dobrych drzwi zewnętrznych antywłamaniowych może wahać się od 2 tysięcy do nawet 10 tysięcy złotych i więcej, stanowiąc znaczący wydatek w budżecie remontowym.
Kolejnym kluczowym elementem remontu kwalifikującym się do odliczenia jest wymiana okien kwalifikuje się. Stare, nieszczelne okna to zmora wielu nieruchomości, odpowiadająca za straty ciepła i wyższe rachunki za ogrzewanie. Zakup nowoczesnych okien PCV, drewnianych czy aluminiowych, wraz z montażem, jest kosztem, który można odliczyć. Wymiana jednego standardowego okna dwuskrzydłowego to wydatek rzędu 800-2500 zł, w zależności od rozmiaru, materiału i klasy profilu. Wymiana okien w całym mieszkaniu to często kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Przejdźmy do podłóg – odliczenie wydatków na panele podłogowe czy płytki ceramiczne na podłogi i ściany w łazience czy kuchni to także kategoria kwalifikowana. Usunięcie starych, zniszczonych wykładzin czy płytek i zastąpienie ich nowymi, trwalszymi materiałami, to klasyczna praca remontowa. Koszt materiałów na metr kwadratowy podłogi zaczyna się od kilkudziesięciu złotych (tanie panele) do kilkuset (dobrej jakości płytki gresowe czy deski drewniane), plus koszty chemii budowlanej i montażu. Przy remoncie np. 60m² mieszkania, sama podłoga może pochłonąć od 5 do 20 tysięcy złotych lub więcej.
Fundamentalnym elementem każdego domu są instalacje. Koszty związane z wymianą lub modernizacją instalacji wodno-kanalizacyjnej, elektrycznej, gazowej czy centralnego ogrzewania w całości kwalifikują się do ulgi. Prace te często są najbardziej kosztowne i skomplikowane, wymagając interwencji fachowców i zastosowania specjalistycznych materiałów (rury, kształtki, kable, puszki, grzejniki, piec CO, itp.). Pełna wymiana instalacji w starym domu to często wydatek rzędu kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Wydatki na kluczowe elementy instalacji wodno-kanalizacyjnej, takie jak wanna, umywalka czy zlewozmywak, jeśli są kupowane w ramach wymiany całej instalacji lub jako integralna część remontu łazienki/kuchni, również mogą kwalifikować się do odliczenia. Chodzi o trwałe elementy wyposażenia sanitarnego, a nie o estetyczne baterie czy akcesoria, choć granica bywa tu płynna i wymaga precyzyjnego opisu na fakturze oraz uzasadnienia, że zakup jest częścią szerszej modernizacji instalacyjnej.
Zakup elementów instalacji elektrycznej, takich jak kable, gniazdka, włączniki, puszki rozdzielcze, czy nawet nowa rozdzielnica (skrzynka z bezpiecznikami), wchodzi w koszty kwalifikowane. Koszty związane z instalacją elektryczną są nieodzowne do zapewnienia bezpieczeństwa i funkcjonalności mieszkania. Wymiana starej instalacji aluminiowej na nową miedzianą w mieszkaniu 50m² może kosztować od 5 do 15 tysięcy złotych, w zależności od standardu i liczby punktów elektrycznych.
Nie można zapomnieć o materiałach niezbędnych do wykończenia ścian i sufitów. Tynki, gładzie, gips szpachlowy, płyty kartonowo-gipsowe, a także farby czy tapety, to materiały, których koszt zakupu można odliczyć. Przygotowanie powierzchni ścian i sufitów pod malowanie czy tapetowanie to podstawowa czynność remontowa. Koszt samej farby do pomalowania standardowego pokoju (np. 20m²) to kilkaset złotych, natomiast pełna gładź na wszystkich ścianach to już koszt rzędu kilku tysięcy złotych, wliczając materiały i robociznę, jeśli zlecamy ją fachowcom.
Remont "na gotowo" to często również wykończenie drzwi i okien, montaż parapetów wewnętrznych i zewnętrznych, a także malowanie czy tapetowanie ścian wokół nich. Te wydatki, związane bezpośrednio z instalacją wcześniej odliczonych elementów, co do zasady, również kwalifikują się do ulgi. Ważne, aby były one jasno wykazane na fakturach dotyczących remontu.
A co z drobniejszymi rzeczami? Czy można odliczyć listwy przypodłogowe? Ponieważ są one integralną częścią wykończenia podłogi, co do zasady tak, ich zakup i montaż w ramach remontu podłóg powinien być kosztem kwalifikowanym. Podobnie silikony, kleje, fugi używane do montażu płytek czy paneli – są to materiały budowlane niezbędne do przeprowadzenia prac.
Generalna zasada jest taka: jeśli dany wydatek dotyczy materiałów budowlanych lub prac trwale zmieniających i poprawiających stan techniczny lub funkcjonalność nieruchomości w jej konstrukcyjnym czy wykończeniowym sensie, istnieje duża szansa na jego odliczenie. To jak budowanie solidnych fundamentów i ścian domu, a nie kupowanie obrazków do powieszenia na ścianie.
Patrząc na zakres kwalifikujących się wydatków, widzimy, że ulga na własne cele mieszkaniowe jest zaprojektowana tak, aby wesprzeć właścicieli w ponoszeniu kosztów związanych z poprawą standardu mieszkania w sposób fundamentalny, od jego "kości" po finalne wykończenie powierzchni, z wyłączeniem wyposażenia, które, jakkolwiek ważne dla komfortu, nie jest traktowane jako integralna część budynku.
Przy planowaniu remontu i zbieraniu faktur, warto zrobić sobie listę kontrolną opartą na przepisach i upewnić się, że każdy dokument zawiera precyzyjne nazwy zakupionych materiałów budowlanych czy elementów instalacji. To minimalizuje ryzyko późniejszych pytań ze strony urzędu skarbowego i ułatwia prawidłowe rozliczenie ulgi. Wiedza, co się kwalifikuje, a co nie, to połowa sukcesu.
Doświadczenia wielu osób wskazują, że urzędnicy są generalnie przychylni uznawaniu wydatków, które bez wątpienia stanowią część szeroko pojętego remontu poprawiającego stan techniczny nieruchomości. Kluczem jest logiczne uzasadnienie wydatku w kontekście przeprowadzanych prac i solidne dokumentowanie każdego kroku – od zakupu po montaż.
Pamiętajmy też, że mowa tu o uldze, która pozwala odliczyć wydatki od dochodu (czy przychodu) uzyskanego ze sprzedaży nieruchomości. Nie jest to ulga przysługująca każdemu, kto przeprowadza remont, a jedynie tym, którzy spełniają ten specyficzny warunek. Ale dla tej grupy osób, wiedza o kwalifikujących się wydatkach może oznaczać realne oszczędności podatkowe.
Wydatki na meble i AGD a możliwość odliczenia – dlaczego nie?
Wizyta w sklepie meblowym lub markecie z elektroniką i AGD po zakończonym remoncie to czysta przyjemność – nowe, lśniące sprzęty i wygodne kanapy kuszą, obiecując upragniony komfort. Wiele osób zastanawia się wówczas, skoro tyle wydało na materiały budowlane, podłogi i drzwi, to czy przypadkiem wydatki na meble nie podlegają odliczeniu od podatku w ramach tej samej ulgi? Odpowiedź, niestety, jest przecząca i ma solidne umocowanie w przepisach.
Powód jest prozaiczny, ale z punktu widzenia prawa podatkowego kluczowy: zarówno meble, jak i urządzenia RTV oraz sprzęt AGD nie kwalifikuje się do ulgi, ponieważ nie są one traktowane jako prace budowlane czy remontowe w rozumieniu przepisów ustawy. Mówiąc wprost, są to elementy wyposażenia, a nie części składowe samego budynku, które podlegają amortyzacji czy stanowią trwałe ulepszenie konstrukcji lub instalacji.
Weźmy przykład szafy wnękowej wykonanej na wymiar. Jest ona "na stałe" wbudowana w ścianę, idealnie dopasowana do przestrzeni, a jej demontaż może wiązać się z koniecznością poprawek malarskich czy tynkarskich. Mogłoby się wydawać, że to przecież coś "bardziej trwałego" niż wolnostojąca szafa. Jednak dla fiskusa to wciąż mebel, służący do przechowywania ubrań, a nie ściana czy podłoga, których remont się kwalifikuje. Prawo stawia tu wyraźną granicę: to, co jest częścią konstrukcji, instalacji lub finalnego wykończenia powierzchni budynku (ściany, podłogi, sufity), a to, co służy do jego urządzenia i użytkowania (meble, sprzęty).
Podobnie rzecz ma się z urządzeniami AGD – pralka, lodówka, piekarnik, płyta indukcyjna, zmywarka. Choć nowoczesne kuchnie często mają te sprzęty w zabudowie, idealnie wpasowane w ciąg mebli kuchennych, prawnie są one traktowane jako ruchomości. Można je odłączyć, wyjąć i zabrać ze sobą przy przeprowadzce, w przeciwieństwie do drzwi wewnętrznych, które stanowią element architektoniczny lokalu. Nawet drogi, wbudowany piekarnik za kilka tysięcy złotych, z punktu widzenia ulgi, jest tym samym co wolnostojąca kuchenka gazowa.
Nie ma co ukrywać, taka interpretacja bywa frustrująca dla podatników. Po co gruntowny remont kuchni, wymiana wszystkich instalacji i płytek, jeśli nie można odliczyć kosztu nowej lodówki czy płyty? Logika przepisów jest jednak inna – ulga ma wspierać inwestycję w *nieruchomość*, w jej fizyczny stan i funkcjonalność techniczną, a nie w jej "wypełnienie". To trochę jak kupowanie samochodu – możesz odliczyć wydatki na naprawę silnika czy wymianę opon (dbasz o jego sprawność i bezpieczeństwo), ale nie na nowy system audio czy pokrowce na siedzenia.
Klasycznym przykładem, który budzi wątpliwości, są meble kuchenne w zabudowie. Szafki wiszące i stojące, blaty robocze – czy to już część "wykończenia" czy wciąż "meble"? Interpretacje przepisów i orzecznictwo sądowe generalnie skłaniają się ku uznawaniu, że są to jednak meble, służące do przechowywania i przygotowywania posiłków, a nie element konstrukcyjny budynku. Dlatego też, co do zasady, koszt zakupu i montażu samych szafek kuchennych, nawet tych robionych na wymiar, nie podlega odliczeniu. Co innego rury czy instalacja elektryczna prowadzona w ścianach i podłogach tej kuchni.
Urządzenia RTV, takie jak telewizory, zestawy kina domowego, czy sprzęt audio, są jeszcze bardziej oczywistym przykładem wyposażenia, które nie ma nic wspólnego z pracami remontowymi wpływającymi na strukturę czy instalacje budynku. Ich zakup absolutnie nie kwalifikuje się do żadnej ulgi mieszkaniowej. Nikogo to raczej nie dziwi, ale warto o tym przypomnieć, by uniknąć błędnych nadziei.
Granica między kwalifikowanym remontem a niekwalifikowanym wyposażeniem bywa miejscami nieostra i może prowadzić do sporów z urzędem skarbowym, np. w przypadku zintegrowanych systemów (inteligentny dom) gdzie część elementów to faktycznie instalacja elektryczna, a część to sterowniki czy wyświetlacze bardziej przypominające sprzęt RTV/AGD. W takich sytuacjach kluczowa jest precyzyjna faktura wyszczególniająca rodzaj zakupionych komponentów oraz ewentualnie kosztorys wskazujący, że dany element jest częścią modernizacji instalacji.
Z perspektywy urzędnika, sprawdzającego setki rozliczeń rocznie, zasada jest prosta: widzi fakturę za "meble" albo "lodówkę", a instrukcje mówią "nie kwalifikuje się". Widzi fakturę za "drzwi", "okna", "panele", "farbę" czy "rury", a przepisy wskazują "kwalifikuje się" (o ile spełnione są pozostałe warunki). Uproszczenie, ale skutecznie wykluczające z ulgi całe kategorie produktów.
Co zrobić w praktyce, remontując kuchnię lub łazienkę? Faktury za materiały budowlane (płytki, gładź, farba, kleje, fugi, rury, kable, gniazdka, przełączniki, wanna, umywalka, sedes, zlewozmywak, grzejnik, itp.) gromadzimy sumiennie. Faktury za meble kuchenne (szafki, blaty) i sprzęt AGD (lodówka, zmywarka, piekarnik, płyta, pralka, suszarka) odkładamy na inną kupkę, wiedząc, że tych wydatków odliczyć nie będzie można. To jasny i bolesny podział.
Podsumowując tę kwestię bez owijania w bawełnę: fiskus nie dofinansuje nam wymiany mebli czy sprzętu RTV/AGD, bez względu na to, jak bardzo nowoczesne, energooszczędne czy wbudowane w zabudowę by były. Koncentruje się na wspieraniu inwestycji w samą substancję budynku, co, paradoksalnie, sprawia, że w nowym, wyremontowanym mieszkaniu, musimy postawić nasze stare sprzęty, jeśli chcemy w pełni wykorzystać ulgę. Albo pogodzić się z tym, że na nowe AGD wydajemy już z własnej, niepomniejszonej o ulgę kieszeni.
Warto o tym pamiętać planując budżet remontowy i nie liczyć na to, że ulga pokryje znaczną część kosztów całkowitego urządzenia mieszkania od A do Z. Ulga celuje w B (Building) i R (Remont), a nie w F (Furniture) i A (Appliances). Trochę to jak gra w bierki – niektóre elementy można zebrać (odliczyć), inne trzeba zostawić (nie odliczyć), uważając, żeby nie poruszyć tych właściwych elementów (narazić się na błędy w rozliczeniu).
Pamiętajmy, że każde odliczenie powinno być poparte odpowiednimi dowodami i mieć swoje umocowanie w przepisach. Wydawanie środków z puli objętej ulgą na cele, które przepisy wyraźnie wykluczają, jest proszeniem się o kłopoty i ryzykowanie konieczności zwrócenia nienależnie odliczonych kwot wraz z odsetkami. Warto więc być pedantycznym w tej kwestii i opierać się na pewnych informacjach.
Mimo tych ograniczeń, możliwość odliczenia wydatków na drzwi wewnętrzne i szeroki katalog innych materiałów budowlanych i instalacyjnych wciąż stanowi znaczącą pomoc dla osób, które przeznaczają środki ze sprzedaży jednej nieruchomości na rozwiązanie swoich potrzeb mieszkaniowych w innej. Trzeba tylko umieć odróżnić "co się je", a "czego się nie da zjeść" w świecie podatkowych ulg remontowych.