Drzwi przeciwpożarowe: Czy samozamykacz jest konieczny? (2025)
Czy istnieje coś bardziej fascynującego niż niezawodne mechanizmy, które w krytycznych momentach mogą uratować życie i majątek? Dziś zanurkujemy w świat bezpieczeństwa pożarowego, by odkryć sekret kluczowego elementu wielu budynków. Zastanówmy się wspólnie: Czy drzwi przeciwpożarowe muszą mieć samozamykacz? Krótka i jednoznaczna odpowiedź brzmi: Tak, bezwzględnie! Samozamykacz to niezawodny strażnik, gwarantujący, że po każdym otwarciu, drzwi wrócą do pozycji zamkniętej, tworząc nieprzeniknioną barierę dla ognia i dymu. Ale to dopiero początek naszej podróży w głąb tego, dlaczego ten pozornie prosty mechanizm jest tak absolutnie fundamentalny.

- Samozamykacz: Dlaczego jest kluczowy dla drzwi ppoż?
- Rodzaje samozamykaczy: Wybór dla drzwi przeciwpożarowych
- Alternatywne mechanizmy samozamykające a drzwi ppoż
- Przepisy dotyczące samozamykaczy w drzwiach przeciwpożarowych (2025)
- Q&A - Najczęściej zadawane pytania o samozamykacze w drzwiach przeciwpożarowych
Zapewne wielu z nas spotkało się z sytuacją, gdy drzwi przeciwpożarowe były uchylone, zablokowane klinem, a może nawet zupełnie otwarte – świadome lub nieświadome zaniedbanie, które w obliczu zagrożenia pożarowego może mieć katastrofalne konsekwencje. Zrozumienie, dlaczego tak często ignorowany element jest tak kluczowy, wymaga głębszej analizy danych, które wyraźnie wskazują na jego znaczenie w kontekście bezpieczeństwa. Przyjrzyjmy się kilku interesującym danym, które rzucą światło na efektywność różnych rozwiązań:
| Mechanizm zamykania | Skuteczność w zatrzymywaniu dymu/ognia (ocena 1-5, 5=najlepsza) | Czas zamykania (sekundy) | Wymagana regulacja (częstotliwość) | Orientacyjna cena (zł) |
|---|---|---|---|---|
| Samozamykacz ramieniowy | 4.5 | 3-7 | Średnio (raz na 6-12 miesięcy) | 150-400 |
| Samozamykacz szynowy | 4.7 | 3-7 | Rzadko (raz na 12-24 miesiące) | 300-800 |
| Samozamykacz ukryty | 4.9 | 2-6 | Bardzo rzadko (raz na 24+ miesięcy) | 700-2000 |
| Sprężyna domykająca w zawiasie | 2.0 | 1-2 (często z trzaskiem) | Często (możliwe uszkodzenia) | 50-150 |
| Brak mechanizmu zamykającego | 0.5 (tylko manualnie) | Zależy od interwencji ludzkiej | Brak | 0 |
Powyższe dane wyraźnie pokazują, że poleganie na ludzkiej pamięci lub prostej sprężynie w zawiasie, choć kuszące ze względów ekonomicznych, drastycznie obniża poziom bezpieczeństwa. Nawet najlepiej skonstruowane drzwi przeciwpożarowe, jeśli pozostają otwarte, tracą swoją pierwotną funkcję, stając się jedynie kawałkiem dekoracji na drodze rozprzestrzeniania się pożaru. To tak, jakby kupić najnowocześniejszy system alarmowy, ale zapomnieć go uzbroić. Dramatyczne, prawda?
Samozamykacz: Dlaczego jest kluczowy dla drzwi ppoż?
Samozamykacz to niezawodny mechanizm, który w krytycznej sytuacji pożarowej, gdy panuje chaos, a liczy się każda sekunda, staje się cichym bohaterem. Jego obecność gwarantuje, że po każdym otwarciu drzwi wrócą do pozycji zamkniętej, tworząc barierę ogniową, która zapobiega rozprzestrzenianiu się dymu i płomieni. Bez niego, nawet najdroższe i najlepiej certyfikowane drzwi przeciwpożarowe stają się bezużyteczne, niczym puste obietnice w ogniu. To tak, jakby kupić drogi parasol i nie zabrać go w deszczowy dzień.
Zobacz także: Przepisy przeciwpożarowe zamykanie drzwi 2025
Urządzenie to jest zazwyczaj mechaniczno-hydrauliczne, co pozwala na precyzyjną kontrolę siły i prędkości zamykania. Nie chodzi tylko o to, aby drzwi się zamknęły, ale żeby zrobiły to w sposób kontrolowany, nie uderzając w futrynę z impetem, co mogłoby doprowadzić do uszkodzenia konstrukcji lub urazu osób. Wyobraźmy sobie głośne trzaskanie drzwi w cichym biurze – irytujące, prawda? A teraz pomyślmy o tym w kontekście awarii, gdzie panuje nerwowość.
Głównym zadaniem samozamykacza w drzwiach przeciwpożarowych jest utrzymanie integralności strefy pożarowej. Drzwi te są zaprojektowane tak, aby wytrzymać działanie wysokich temperatur przez określony czas, np. 30, 60 lub 120 minut (klasy odporności EI30, EI60, EI120). Jeśli drzwi pozostaną otwarte, dym i ogień mogą swobodnie przenikać do sąsiednich pomieszczeń, a nawet na inne piętra, co niweczy cel istnienia stref pożarowych. To jak dziura w zaporze, przez którą woda powoli podmywa całą konstrukcję.
Konieczność stosowania samozamykaczy jest podyktowana nie tylko zdrowym rozsądkiem, ale i przepisami prawnymi, o których powiemy szerzej w dalszej części artykułu. Pamiętajmy, że każda instalacja drzwi przeciwpożarowych musi być zgodna z normami, a samozamykacz jest ich integralną częścią. Nie jest to opcja, lecz bezwzględny wymóg, który gwarantuje bezpieczeństwo ludzi i mienia. To nie fanaberia, to konieczność.
Zobacz także: Drzwi przeciwpożarowe do kotłowni 2025: Wybór i Montaż
Przykładem z życia, który podkreśla znaczenie samozamykaczy, jest przypadek pożaru w centrum handlowym sprzed kilku lat. Systemy sygnalizacji pożarowej zadziałały wzorowo, jednak część drzwi przeciwpożarowych była celowo podparta klinami. To, co wydawało się „drobnostką”, opóźniło akcję gaśniczą i pozwoliło dymowi rozprzestrzenić się na niespotykaną skalę. Samozamykacze, które uniemożliwiają pozostawienie drzwi w pozycji otwartej, mogłyby znacząco zminimalizować te szkody.
Niezwykle ważne jest, aby samozamykacz był odpowiednio dobrany do wagi i rozmiaru drzwi, a także do częstotliwości ich użytkowania. Zbyt słaby mechanizm szybko ulegnie zużyciu, a zbyt mocny może utrudniać codzienne użytkowanie, szczególnie osobom starszym lub z niepełnosprawnościami. Dobre dopasowanie to podstawa długotrwałej i bezproblemowej pracy. W przeciwnym razie czeka nas częsty serwis i potencjalne problemy.
Montaż samozamykacza to także element, który wymaga fachowej wiedzy. Niewłaściwa instalacja może skutkować jego nieprawidłowym działaniem, a w konsekwencji brakiem zamknięcia drzwi w decydującym momencie. Zawsze warto powierzyć to zadanie doświadczonym specjalistom. Jak to mówią, diabeł tkwi w szczegółach, a w tym przypadku od tych szczegółów może zależeć ludzkie życie.
Zobacz także: Drzwi przeciwpożarowe - przepisy 2025
Podsumowując, samozamykacz to nie tylko urządzenie mechaniczne; to inwestycja w bezpieczeństwo i spokój. W obliczu zagrożenia pożarowego staje się on niewidocznym, ale nieocenionym strażnikiem, który pracuje, nawet gdy wszyscy inni uciekają. Jego obecność na drzwiach przeciwpożarowych jest absolutnie kluczowa dla skutecznej ochrony przed ogniem i dymem, zapewniając bezpieczną ewakuację i minimalizując straty. To filar systemu bezpieczeństwa pożarowego.
Rodzaje samozamykaczy: Wybór dla drzwi przeciwpożarowych
Wybór odpowiedniego samozamykacza dla drzwi przeciwpożarowych to decyzja, która wymaga rozważenia kilku kluczowych aspektów: estetyki, funkcjonalności i oczywiście, zgodności z przepisami. Na rynku dostępne są trzy główne rodzaje, z których każdy ma swoje unikalne cechy, wady i zalety. To nie jest kwestia "jednego rozmiaru dla wszystkich", ale dopasowania narzędzia do konkretnej potrzeby.
Zobacz także: Czy drzwi przeciwpożarowe muszą być zamknięte? (2025)
Samozamykacze ramieniowe
Samozamykacz ramieniowy to najbardziej rozpoznawalny i powszechnie stosowany typ. Jego charakterystyczne ramię, które wystaje pod kątem 90 stopni od korpusu zamontowanego na górze ościeżnicy lub skrzydła, sprawia, że jest łatwo zauważalny. Jest to rozwiązanie skuteczne i, co istotne, często najtańsze spośród dostępnych opcji, co czyni go popularnym wyborem w wielu budynkach. Ale co z estetyką? Dla wielu to wciąż otwarte pytanie.
Ten rodzaj samozamykacza oferuje dobrą kontrolę nad prędkością zamykania i końcowym domykiem, co jest kluczowe dla prawidłowego działania drzwi przeciwpożarowych. Standardowe modele mają zazwyczaj wymiary korpusu w zakresie 180-250 mm długości, 40-60 mm wysokości i 30-50 mm głębokości. Są idealne do standardowych drzwi o wadze od 40 kg do 120 kg, a ich cena zazwyczaj mieści się w przedziale 150-400 zł, w zależności od producenta i funkcji. Prawdziwy "koń roboczy" wśród samozamykaczy.
Choć efektywny, jego widoczność jest często punktem spornym w projektach architektonicznych, gdzie liczy się minimalistyczny design. "Ale po co mi to ramię?" – słyszymy czasem od projektantów. Jednak w kontekście bezpieczeństwa, widoczność może być również zaletą, sygnalizując obecność ważnego elementu systemu ppoż. Poza tym, jego prostota montażu i konserwacji jest nie do przecenienia.
Samozamykacze szynowe
Alternatywą dla ramieniowego samozamykacza jest model szynowy, który cechuje się bardziej subtelnym wyglądem. Zamiast tradycyjnego ramienia, posiada on elegancką szynę, która zamontowana jest w płaszczyźnie drzwi. To rozwiązanie jest znacznie mniej inwazyjne dla estetyki pomieszczenia, idealne do miejsc, gdzie dbałość o detal jest priorytetem, np. w eleganckich biurach czy hotelach. Niczym dobrze ukryty as w rękawie.
Samozamykacze szynowe często oferują zaawansowane funkcje, takie jak funkcja "hold open" (trzymanie drzwi otwartych do momentu aktywacji alarmu pożarowego) lub zintegrowany mechanizm zatrzymujący. Ich rozmiary są zbliżone do samozamykaczy ramieniowych, ale konstrukcja szyny sprawia, że wizualnie wydają się lżejsze. Cena takiego rozwiązania jest zazwyczaj wyższa, oscylując w granicach 300-800 zł, w zależności od zaawansowania i producenta. Często są dedykowane do drzwi o wadze do 100-150 kg.
Szyna eliminuje problem wystającego ramienia, co zmniejsza ryzyko przypadkowego zaczepienia i jest bardziej dyskretne. Choć montaż może być nieco bardziej złożony, to jednak efekt końcowy jest zazwyczaj bardziej satysfakcjonujący estetycznie. Są to po prostu bardziej wyrafinowane wersje klasycznego samozamykacza, łączące formę z funkcją.
Samozamykacze ukryte
Dla najbardziej wymagających projektów, gdzie estetyka odgrywa rolę pierwszoplanową, a każdy element ma być praktycznie niewidoczny, idealnym rozwiązaniem są samozamykacze ukryte. Jak sama nazwa wskazuje, mechanizm ten jest całkowicie zintegrowany ze skrzydłem drzwi lub ościeżnicą, a szyna ślizgowa widoczna jest tylko przy otwartych drzwiach. To prawdziwa gratka dla purystów designu. Wygląda, jakby drzwi zamykały się same z siebie.
Ten typ samozamykacza oferuje wszechstronną regulację siły i prędkości zamykania, co pozwala na precyzyjne dostosowanie działania do potrzeb użytkownika. Ich wymiary są zazwyczaj bardziej kompaktowe niż w przypadku pozostałych typów, ale ich konstrukcja jest złożona, co przekłada się na wyższą cenę – od 700 zł nawet do 2000 zł za sztukę. Są one dedykowane do drzwi o wadze do 80-120 kg, często wymagają specjalnego frezowania w skrzydle drzwi, co dodatkowo podnosi koszt instalacji.
Niewidoczność oczywiście ma swoją cenę. Montaż jest najbardziej skomplikowany i wymaga precyzji, co oznacza, że musi być wykonany przez doświadczonego fachowca. Jednak efekt końcowy jest bezkonkurencyjny pod względem estetyki, zapewniając czysty, niezakłócony wygląd. To inwestycja w bezpieczeństwo, która nie narusza wizji architekta. Kiedy to, co najważniejsze, jest zarazem najmniej widoczne.
Podsumowując, wybór samozamykacza zależy od konkretnych potrzeb, budżetu i preferencji estetycznych. Każdy z typów – ramieniowy, szynowy i ukryty – spełnia podstawową funkcję zabezpieczenia przeciwpożarowego, ale różni się stopniem widoczności i złożonością instalacji. Ważne jest, aby zawsze konsultować wybór z ekspertami w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej i producentami drzwi, aby upewnić się, że wybrane rozwiązanie jest optymalne i zgodne z obowiązującymi normami. Ostatecznie, to nie tylko kwestia wyglądu, ale przede wszystkim życia.
Alternatywne mechanizmy samozamykające a drzwi ppoż
Rynek oferuje różnorodne mechanizmy, które w mniejszym lub większym stopniu mogą przyczynić się do automatycznego zamykania drzwi. Jednakże, kiedy mowa o drzwiach przeciwpożarowych, należy zachować szczególną ostrożność. Nie każdy mechanizm automatycznego zamykania spełnia surowe wymogi bezpieczeństwa pożarowego, co jest jak próba gaszenia pożaru herbatą zamiast wodą. Zawsze trzeba zadać sobie pytanie: czy to rozwiązanie faktycznie chroni, czy tylko udaje, że chroni?
Jednym z najprostszych i najtańszych mechanizmów do samoczynnego zamykania drzwi jest sprężyna domykająca zintegrowana z zawiasem. Stosuje się ją w drzwiach technicznych, magazynach, budynkach przemysłowych czy pomieszczeniach gospodarczych, gdzie estetyka i komfort użytkowania schodzą na dalszy plan. Jest to proste, a z pozoru skuteczne rozwiązanie, ale ma jedną, fundamentalną wadę: brak kontrolowanej regulacji siły i prędkości zamykania. Drzwi z taką sprężyną mają tendencję do "trzaskania" z impetem. To jest jak gwałtowne zatrzaskiwanie pułapki, nie ma finezji ani bezpieczeństwa.
W kontekście drzwi przeciwpożarowych, brak precyzyjnej regulacji jest problemem. Dlaczego? Ponieważ prawidłowe zamknięcie drzwi ppoż wymaga nie tylko domknięcia, ale i dociśnięcia skrzydła do uszczelki pęczniejącej oraz ościeżnicy, aby zapewnić hermetyczność w przypadku pożaru. Zwykła sprężyna w zawiasie, pomimo swojej siły, może nie zapewnić tego wymaganego dociśnięcia, a dodatkowo jej gwałtowne działanie może prowadzić do szybkiego zużycia i uszkodzenia elementów drzwi, w tym uszczelek. To jest jak lanie wody przez sitko, tylko wydaje się, że spełnia swoją rolę.
Kolejnym, choć rzadziej spotykanym w kontekście drzwi ppoż, mechanizmem jest siłownik elektromagnetyczny połączony z czujnikiem dymu. Ten system pozwala na utrzymywanie drzwi w pozycji otwartej w normalnych warunkach, a w przypadku wykrycia dymu lub ognia, siłownik automatycznie zwalnia drzwi, które dzięki samozamykaczowi hydraulicznemu zamykają się. Jest to bardziej zaawansowane rozwiązanie, które sprawdza się w miejscach o dużym natężeniu ruchu, ale wymaga połączenia z systemem alarmowym. W praktyce jest to tandem samozamykacza z elektrozaczepem, a nie alternatywa dla samozamykacza.
Często spotyka się też manualne kliny lub blokady drzwi, które utrzymują je w pozycji otwartej. Mimo iż są proste w obsłudze i tanie, są one absolutnie niedopuszczalne w przypadku drzwi przeciwpożarowych. Taka praktyka niweczy cały sens stosowania drzwi ppoż i jest jawnym naruszeniem przepisów bezpieczeństwa. Traktowanie tych drzwi jak zwykłych drzwi wewnętrznych, które można zablokować na oścież, to igranie z ogniem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak to mówią, groszowa oszczędność, milionowa strata.
Podsumowując, żadne z "alternatywnych" rozwiązań, takich jak sprężyny w zawiasach czy manualne blokady, nie może zastąpić właściwie dobranego i zamontowanego samozamykacza w drzwiach przeciwpożarowych. Sprężyny nie zapewniają precyzyjnej kontroli i odpowiedniego doszczelnienia, a manualne blokady są po prostu niebezpieczne. Inwestycja w odpowiedni samozamykacz jest absolutnie kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa i zgodności z normami. Jak to mówią, nie oszczędzajmy na bezpieczeństwie, bo później może się okazać, że koszty są niewspółmiernie wyższe niż pierwotne oszczędności.
Przepisy dotyczące samozamykaczy w drzwiach przeciwpożarowych (2025)
Kiedy mówimy o bezpieczeństwie pożarowym, nie opieramy się jedynie na zdrowym rozsądku czy dobrych chęciach. W Polsce, podobnie jak w większości rozwiniętych krajów, kwestia drzwi przeciwpożarowych i samozamykaczy jest ściśle regulowana przez prawo. Ignorowanie tych przepisów to nie tylko ryzykowanie życia i mienia, ale także narażanie się na poważne konsekwencje prawne. "Ignorantia iuris nocet" – nieznajomość prawa szkodzi, a w tym przypadku szkodzi podwójnie.
Kluczowe regulacje znajdują się w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. z 2002 r. nr 75, poz. 690, z późniejszymi zmianami). Szczególnie istotne są tu przepisy dotyczące wymagań pożarowych dla budynków i ich części. Rozporządzenie z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. 2010 nr 109 poz. 719) również doprecyzowuje te kwestie. Należy pamiętać, że regulacje te są regularnie aktualizowane, a ich najnowsze wersje, również te planowane na rok 2025, kładą coraz większy nacisk na precyzję i niezawodność systemów bezpieczeństwa. Oczywiście, jako, że nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich zmian, to warto być na bieżąco.
Wspomniane przepisy jasno i klarownie określają pozycję, w jakiej drzwi przeciwpożarowe muszą się znajdować, aby zapewniać ochronę przed rozprzestrzenianiem się ognia – muszą być w pozycji zamkniętej. Jest to fundamentalna zasada, która wynika z fizyki rozprzestrzeniania się pożaru. Otwarte drzwi, niezależnie od ich odporności ogniowej, stają się niestety otwartą drogą dla dymu i płomieni, niwecząc cały system zabezpieczeń. To jest jak szczelna butelka bez korka.
Paragrafy tych rozporządzeń precyzują również, że w miejscach, gdzie ze względu na przeznaczenie pomieszczeń drzwi ppoż muszą być zamykane automatycznie, wymagane jest stosowanie urządzeń samozamykających. Dotyczy to np. drzwi oddzielających strefy pożarowe, drzwi do klatek schodowych, szybów windowych, czy też wyjść ewakuacyjnych. Praktycznie wszystkie drzwi, które mają certyfikat ogniowy, muszą być wyposażone w samozamykacze.
Norma PN-EN 1154:2004 „Okucia budowlane - Samozamykacze drzwiowe z kontrolowanym cyklem zamykania - Wymagania i metody badań” precyzyjnie określa wymagania dotyczące konstrukcji, działania i wytrzymałości samozamykaczy. To niezwykle ważny dokument, który precyzuje techniczne aspekty tych urządzeń. Każdy samozamykacz, który ma być stosowany w drzwiach przeciwpożarowych, musi posiadać odpowiedni certyfikat zgodności z tą normą. Wybór samozamykacza bez odpowiedniego certyfikatu to nie tylko naruszenie przepisów, ale i realne zagrożenie. To trochę jak podróżowanie samolotem bez spadochronu, wszystko może być dobrze, ale... jeśli nie jest?
Należy również pamiętać o regularnych przeglądach i konserwacji samozamykaczy. Przepisy Prawa Budowlanego, jak i normy z zakresu ochrony przeciwpożarowej, wymagają okresowych kontroli technicznych wszystkich elementów systemu zabezpieczeń. Nieczynny lub źle wyregulowany samozamykacz to tak samo duże zagrożenie, jak jego całkowity brak. Przeglądy powinny być wykonywane przez osoby z odpowiednimi uprawnieniami, minimum raz w roku, zgodnie z wytycznymi producenta i obowiązującymi normami. Tego typu zaniedbania mogą mieć skutki finansowe (wysokie kary) oraz, co gorsza, tragiczne konsekwencje dla życia ludzkiego. To jak z samochodem, regularne przeglądy wydłużają jego żywotność i bezpieczeństwo.
Warto zwrócić uwagę na plany zmian w przepisach na rok 2025, które zapowiadają zaostrzenie wymogów dotyczących efektywności energetycznej budynków oraz dalsze uszczegółowienie kwestii bezpieczeństwa pożarowego. Można się spodziewać, że technologie samozamykaczy będą musiały być jeszcze bardziej zaawansowane, uwzględniając na przykład precyzyjniejsze czujniki dymu czy inteligentne systemy integracji z BMS (Building Management Systems). Jak to mówią, przyszłość należy do inteligentnych rozwiązań.
Podsumowując, przepisy dotyczące samozamykaczy w drzwiach przeciwpożarowych są kompleksowe i restrykcyjne. Ich celem jest zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa użytkownikom budynków. Projektanci, wykonawcy i zarządcy obiektów mają obowiązek ścisłego przestrzegania tych norm. Nie jest to kwestia "czy muszę", ale "jak najlepiej to zrobić", aby spełnić te bezwzględne wymagania. Prawo jest jasne, a jego przestrzeganie ratuje życie.
Q&A - Najczęściej zadawane pytania o samozamykacze w drzwiach przeciwpożarowych
Pytanie: Czy każde drzwi przeciwpożarowe muszą być wyposażone w samozamykacz?
Odpowiedź: Tak, bezwzględnie. Przepisy jasno stanowią, że drzwi przeciwpożarowe, aby spełniały swoją funkcję ochronną i zapobiegały rozprzestrzenianiu się ognia, muszą pozostawać w pozycji zamkniętej. Samozamykacz jest niezbędnym elementem do tego, aby drzwi automatycznie wracały do pozycji zamkniętej po każdym otwarciu.
Pytanie: Jakie są główne rodzaje samozamykaczy stosowanych w drzwiach ppoż?
Odpowiedź: Wyróżniamy trzy główne typy: samozamykacze ramieniowe (najbardziej powszechne i widoczne), samozamykacze szynowe (bardziej estetyczne, z szyną ukrytą w płaszczyźnie drzwi) oraz samozamykacze ukryte (całkowicie zintegrowane ze skrzydłem lub ościeżnicą, niemal niewidoczne). Każdy z nich ma swoje zalety i wady estetyczne oraz cenowe, ale wszystkie zapewniają funkcję automatycznego zamykania.
Pytanie: Czy sprężyna w zawiasie może zastąpić samozamykacz w drzwiach przeciwpożarowych?
Odpowiedź: Nie, sprężyna w zawiasie nie może zastąpić samozamykacza w drzwiach przeciwpożarowych. Choć powoduje zamknięcie drzwi, to zazwyczaj nie zapewnia kontrolowanej prędkości zamykania ani odpowiedniego dociśnięcia skrzydła do uszczelki, co jest kluczowe dla zachowania szczelności ogniowej i dymoszczelności drzwi ppoż. Takie rozwiązanie nie jest zgodne z normami bezpieczeństwa przeciwpożarowego.
Pytanie: Co się stanie, jeśli drzwi przeciwpożarowe nie mają samozamykacza lub jest on uszkodzony?
Odpowiedź: Brak samozamykacza lub jego uszkodzenie w drzwiach przeciwpożarowych jest poważnym naruszeniem przepisów i może prowadzić do tragicznych konsekwencji. W przypadku pożaru, otwarte drzwi nie będą stanowić bariery dla dymu i ognia, co przyspieszy rozprzestrzenianie się pożaru, utrudni ewakuację i zwiększy zagrożenie dla życia i mienia. Właściciel lub zarządca obiektu może ponieść poważne konsekwencje prawne i finansowe.
Pytanie: Jakie przepisy regulują stosowanie samozamykaczy w drzwiach przeciwpożarowych?
Odpowiedź: Głównymi aktami prawnymi regulującymi tę kwestię są rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, oraz rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Ważna jest również norma PN-EN 1154:2004, która określa wymagania techniczne dla samozamykaczy drzwiowych. Przepisy te jasno określają, że drzwi ppoż muszą być w pozycji zamkniętej.